Reporter TVN wstąpił do Straży Narodowej i opowiedział, jak wygląda jej działanie.. Jan Bielecki/East News
Źródło: Jan Bielecki/East News
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 18 Listopada 2020

Dziennikarz TVN potajemnie dostał się na szkolenie Straży Narodowej. Zatrważające szczegóły, wszystko wyszło na jaw

Reporter TVN wstąpił do Straży Narodowej, organizacji założonej przez szefa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Roberta Bąkiewicza, i podpatrzył, jak wygląda szkolenie jej członków oraz sama działalność. Materiał jest szokujący i pokazuje przerażające praktyki, o jakich uczą się nowi członkowie.

Nowi członkowie dowiadują się m. in. jak posługiwać się pałką teleskopową i gazem.

Nagła, poważna awaria w Pekao. Klienci bez dostępu do ważnej usługi, o co chodzi?Nagła, poważna awaria w Pekao. Klienci bez dostępu do ważnej usługi, o co chodzi?Czytaj dalej

Dziennikarz TVN ujawnia szokujące informacje o Straży Narodowej

Dziennikarz ogłosił, że woli pozostać anonimowy ze względów bezpieczeństwa. Dla stworzenia reportażu został świeżo upieczonym rekrutem Straży Narodowej i poszedł na szkolenie dla początkujących, by dowiedzieć, się, jak organizacja wygląda od środka.

Straż Narodowa to organizacja utworzona przez Roberta Bąkiewicza, szefa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości oraz byłego wysoko postawionego działacza Obozu Narodowo-Radykalnego. Powstała tuż po pierwszej niedzieli protestów Strajku Kobiet, kiedy to demonstrantki na cel obrały kościoły, pokazując w nich, że nie ma zgody na połączenie władzy duchowej ze świecką.

Klienci zdążyli zrobić zdjęcia produktu i wrzucić do sieci. Teraz Biedronka się tłumaczyKlienci zdążyli zrobić zdjęcia produktu i wrzucić do sieci. Teraz Biedronka się tłumaczyCzytaj dalej

Straż szybo zaczęła zbierać środki na utworzenie i szkolenia. Wkrótce datki można było liczyć w setkach tysięcy złotych. Wszystko to na fizyczną obronę kościołów przed politycznymi przeciwnikami.

- Dość bezczeszczenia naszych świątyń! Dość zakłócania Mszy Świętych! Dość ataków na katolików! - pisali organizatorzy ruchu.

Pierwsze chwile w Straży Narodowej

Kiedy reporter zgłosił się do Straży Narodowej, został zapisany do plutonu "Siekiera". Każdy przyjęty trafia do mniejszej jednostki organizacyjnej, których zadaniem jest współpraca podczas akcji. Działacze nie wiedzą, kim są, nie znają swoich personaliów i całość owiana jest tajemnicą. W tajnej grupie członkowie takiej jednostki omawiają różne taktyki działania i otrzymują rozkazy od kierującego jednostką.

Uczestników Strajku Kobiet na takich grupach określa się mianami szczurów, zwierzyny, Antify, szlam (w nawiązaniu do czarodziejów, którzy urodzili się w rodzinach niemagicznych ludzi z Harry'ego Pottera), a także głupich zmanipulowanych dzieci.

- Pałka teleskopowa jest lekka i w pełni legalna, mieści się w większej kieszeni, tak samo gaz. Uważam, że każdy członek SN powinien to dostać na wyposażeniu - twierdzi jeden z członków Straży.

Miał już kończyć Miał już kończyć "Fakty" TVN, niespodziewanie wypalił. W studiu zaległa głucha ciszaCzytaj dalej

- Ważne, żeby zrobić to tak, żeby wyszło na obronę konieczną - radzi dziennikarzowi jeden z jego plutonowych kompanów działający pod pseudonimem "Wolf".

Członkowie bardzo chronią swoich tożsamości i przez cały czas czuwają, czy wokół nich nie ma szpiegów, którzy mogliby ich namierzyć.

Wieczny wróg - Antifa

Jednego wieczoru pluton "Siekiera" został wyzwany na wartę pod kościół św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. W obliczu raku jakichkolwiek ataków, członkowie Straży odmawiali różaniec. Gdy na pl. Zamkowym wybuchają starcia z policją, dowódca plutonu mówi:

- Idziemy szukać Antify.

Grupa napada wtedy na protestujących ludzi, szczególnie tymi z czerwono-czarnymi flagami, ale obrywają też przypadkowe osoby, m. in. gazem. Sami członkowie plutonu oznaczają się srebrnymi taśmami zawiniętymi wokół ramion, żeby móc odróżnić się od pozostałych.

Kolejnego dnia reporter jedzie na specjalne szkolenie do Garwolina, gdzie uczy się m. in. pierwszej pomocy, ochrony VIPów, obsługi radiotelefonu i... strzelania do celu z pistoletu. Podczas tego ostatniego szkolenia, strażnicy uczą, jak strzelać tak, by zabić. Najlepsi z najlepszych wybrani po szkoleniu będą mogli pobierać dalsze nauki w ośrodku przez cały rok. Nie wytłumaczono, w jakim celu.

Działania podczas Marszu Niepodległości

Ostatni etap działań reportera przypadł na Marsz Niepodległości. W tym czasie otrzymał on rozkazy, że tak jak pozostali uczestnicy związani ze Strażą Narodową, na marszu nie mógł palić papierosów, bo osoby w kamizelkach miały godnie reprezentować Straż. Dowódcy kazali działaczom rozwieszać banery niepodległościowe. Strażnicy mieli słuchać tylko i wyłącznie rozkazów swoich przełożonych. Ignorować całkowicie mieli za to policję.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Czy Agata Duda bez słów całkowicie sprzeciwiła się mężowi? Symboliczne zdjęcia obiegają sieć
2. Nie wszyscy artyści rzucili się na dotacje. Słynny muzyk wyjechał z kraju za chlebem
3. Czy Tadeusz Rydzyk chce doprowadzić do upadku większości PiS? Pojawiła się zaskakująca opinia

- Już wiem, że w Straży Narodowej wszystko owiane jest tajemnicą, a nie jest dobrze zadawać dowódcom pytania ani rozmawiać o tym, co się tam dzieje - opisywał reporter.

Jak podkreśla, niewiele umiejętności, które nabył w Garwolinie przydało się podczas Marszu. Straż nie napotkała żadnych agresywnych "lewaków", przed którymi miała chronić kościoły i uczestników obchodów 11 listopada.

źródło: [wiadomosci.gazeta.pl]

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Choroby, które znacznie zwiększają ryzyko śmierci przy COVID-19. Osoby, które je mają, powinny dziś szczególnie uważać
    2. Lepsze niż chipsy i frytki razem wzięte. Doskonały przepis na chrupiące pieczone ziemniaki
    3. Kasia i Aleksandra wzięły ślub w Polsce, teraz wychowują małego chłopca. "Okazał się naprawdę cudownym maleństwem"
    4. Psy zaatakowały 11-latka, zadały mu bardzo dotkliwe rany. Dziecko trafiło do szpitala
    5. Sławomir Świerzyński się nie hamował, padły mocne słowa. Wokaliści disco polo nie mogli dłużej milczeć
    6. Wszyscy myśleli, że nie żyje. Wyciekło jednak zdjęcie, które zmieniło wszystko. Księżniczka Tajlandii ma smutną historię
    7. Koszmarna wiadomość o cenach prądu. Portfele Polaków bardzo zagrożone