Tomasz Lis powoli wraca do zdrowia. Wszystko stoi na dobrej drodze. "Umiem już chodzić".. Wikipedia
Źródło: Wikipedia
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 10 Stycznia 2020

Nowe informacje na temat stanu zdrowia Tomasza Lisa. Nadal przebywa w szpitalu

Tomasz Lis powoli wraca do zdrowia po trudnych chwilach, jakie go spotkały. Wciąż jeszcze przebywa w szpitalu, jednak jak się szczęśliwie okazuje, wszystko stoi na dobrej drodze. "Umiem już chodzić" - informuje. Dodatkowo zapewnia, że myślami i sercem jest z protestującymi w obronie sądów, jednak stan jego zdrowia nie pozwala mu jeszcze na opuszczenie szpitala i uczestnictwo w protestach oraz powrót do pracy.

10 grudnia 2019 roku media obiegły niepokojące wieści. Informowano, że Tomasz Lis tuż przed wywiadem z sędzią Pawłem Juszczyszynem nagle poczuł się źle i trafił do szpitala w Olsztynie. Stan zdrowia redaktora naczelnego "Newsweeka" był określany jako poważny. Na tyle, że dziennikarz wymaga teraz długotrwałego leczenia i rehabilitacji. W szpitalu spędził święta, a jego stan zdrowia nadal nie pozwala mu opuścić szpitala. Przed świętami oświadczył, że przed nim teraz "długa i żmudna rehabilitacja", oraz że jest "totalnie zdeterminowany, by zrobić absolutnie wszystko, co trzeba, by wrócić do zdrowia". Tomasz Lis w jednym z wpisów na Twitterze przyznał także, że jego życie było zagrożone i w pięknych słowach podziękował personelowi olsztyńskiego szpitala za opiekę i uratowanie życia.

Poruszające, ostatnie słowa Kory Jackowskiej. Powinien usłyszeć je każdyPoruszające, ostatnie słowa Kory Jackowskiej. Powinien usłyszeć je każdyCzytaj dalej

Tomasz Lis powoli wraca do zdrowia i czuje się lepiej. Wciąż jednak nie może opuścić szpitala

Najnowsze wieści o jego stanie zdrowia są pozytywne. Dziennikarz wraca do zdrowia i sił, jednak potrzeba czasu, by był to stan w pełni pozwalający opuścić szpital i tryskać zdrowiem i energią. Potrzebne jest leczenie i rehabilitacja, która może jeszcze trochę potrwać. Jednocześnie Tomasz Lis ubolewa trochę nad faktem, że nie będzie mógł wziąć czynnego udziału w zbliżających się protestach w obronie sądów i sędziów.

- Niestety nie będę mógł wziąć udziału w „marszu tysiąca tóg”. Wprawdzie po kilku tygodniach znowu umiem już chodzić, ale nie mam togi, a przede wszystkim zgody na wyjście ze szpitala choćby na godzinę. Ale będę z protestującymi sercem i myślami - czytamy w jego ostatnim wpisie na Twitterze.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Zmiany w 500 plus również w 2020. Problematyczna sprawa z wnioskami może wielu wprowadzić w błąd

2. Autokar spadł w przepaść, 20 osób zginęło, 24 ranne. Tragiczne wiadomości zza granicy

3. Przed śmiercią kultowy aktor pobierał głodową emeryturę. W podobnej sytuacji znajduje się wiele gwiazd dawnych lat

4. Leszek Miller ujawnił kulisy startu Magdaleny Ogórek w wyborach. Mocne słowa

5. Polityk PiS kpi z Pawła Adamowicza. Miał zataić dochody

6. Papież Franciszek ogłosi abdykację? Jest oficjalny komentarz sekretarza Benedykta XVI