Tesco znika z Polski
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 30 Listopada 2019

Jedna z najpopularniejszych sieci supermarketów znika z Polski. "Polacy traktowani jak gorszy sort"

Tesco znika z Polski - to już oficjalne. 350 supermarketów i hipermarketów zostało wystawionych na sprzedaż. Wiemy, że część z nich została przejęta przez niemieckiego Kauflanda. Co poszło nie tak?

Dyrektorzy wykonawczy Tesco nie mieli innego wyjścia. Brytyjska sieć sklepów ubiegły rok zamknęła z 200 mln zł strat na polskim rynku. Powodów, dla których Tesco nie przyjęło się w kraju nad Wisłą jest kilka a część z nich, udało się wymienić Szymonowi Krawcowi na łamach Wprost.

Zdradziła swojego męża na oczach opinii publicznej. Teraz ma kierować sejmową komisją ds. rodzinyZdradziła swojego męża na oczach opinii publicznej. Teraz ma kierować sejmową komisją ds. rodzinyCzytaj dalej

Tesco nie utrzymało się na polskim rynku

Sieć sklepów, wbrew pozorom, znacząco odbiegała swoim wystrojem i charakterem, od preferencji polskich konsumentów. Jest to relacja podobna, jak w przypadku kawiarni. Nadal preferujemy mniejsze sieci, ponieważ nastawione są na europejskiego, rozkochanego w przytulnych kawiarniach odbiorcę, a nie Amerykanina, łapiącego kawę w biegu do pracy. Tak samo - ciasna (często aż za bardzo) Biedronka, przypomina nam bardziej "swojski", osiedlowy sklepik, w przeciwieństwie do gigantycznych supermarketów, w których nietrudno się zgubić. Tesco zauważyło tę zależność i jeszcze przed podjęciem decyzji o wyprowadzeniu sieci z naszego rynku, redukowano jego powierzchnię.

Pozostając przy asortymencie, warto wspomnieć o różnicach w składzie produktów, dystrybuowanych w Europie. Konsument staje się, z roku na rok, coraz bardziej świadomy i poświęca czas na lekturę etykiet.

- Paluszki rybne Tesco. Wersja sprzedawana dla Brytyjczyków zawiera 64 proc. mięsa dorsza. Wersja dla Polaków: 50 proc. mielonego mięsa ryb białych: miruna, morszczuk, mintaj, dorsz. Produkt jest sprzedawany w Polsce pod marką własną Tesco Value. W Wielkiej Brytanii pod marką Tesco Everyday Value, lokalnym odpowiednikiem marki własnej Tesco. Podobne pudełko i szata graficzna. Ta sama waga: 250 g. U nas i na Wyspach po dziesięć paluszków w pudełku. I teraz uwaga: Wersja polska kosztuje 3,59 zł. Wersja brytyjska 60 pensów, czyli ok. 2,98 zł. Brytyjskie paluszki nie dość, że mają więcej lepszej ryby w składzie, to są jeszcze o 61 gr tańsze niż te polskie. Kolejny absurd: paluszki z polskiego Tesco produkuje firma niemiecka. Paluszki sprzedawane w brytyjskim Tesco produkuje firma... polska - zauważył wspominany Szymon Krawiec.

Jakby tego było mało, gorsza jakość produktów nie przekładała się na ich niższą cenę. Zarabiający w złotówkach częstokroć płacili za produkty Tesco więcej, niż mieszkańcy Wielkiej Brytanii, których pensje kilkukrotnie przewyżają nasze.

Gwoździem do trumny Tesco mógł okazać się zakaz handlu w niedziele. Można założyć, że restrykcyjne przepisy podziałały w tym przypadku na korzyść polskich konsumentów, wyrzucając z rynku najmniej opłacalną opcję.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Słowa, które Przybylska wypowiedziała do przyjaciółki przed śmiercią. Po latach ujawniono ich treść

2. Nie tylko odchudza, ale usuwa też toksyny. Prosty koktajl ma nieziemskie właściwości

3. Chomik gigant istnieje i żyje na Śląsku. Niewiarygodny wygląd, zagrożonego zwierzątka

4. Coś w nich pękło. Zwiastuje się masowy bunt polskich księży

5. Były polski prezydent pobiera olbrzymią emeryturę. Ujawniono kwoty

6. Anita szykowała się do ślubu, ale wtedy pojawiła się porażająca diagnoza. Najgorsze były słowa lekarza, złamały jej serce