Praktycznie każdy małopolski szpital boryka się z problem z ilości pielęgniarek. Unsplash.com/Bermix Studio
Źródło: Unsplash.com/Bermix Studio
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 21 Października 2020

Małopolska: ponad 300 pielęgniarek na kwarantannie, sytuacja staje się dramatyczna. Wszędzie brak rąk do pracy

Sytuacja, gdy szpital nie będzie w stanie zapewnić pacjentom bezpieczeństwa i niezbędnej pomocy, powoli zaczyna się ziszczać. Z powodu zakażenia lub kontaktu z osobą zakażoną pond 300 pielęgniarek zmuszonych zostało na zrezygnowanie z pojawiania się w pracy. Z dnia na dzień liczby te stają się coraz bardziej niepokojące, brakuje rąk do pracy w szpitalach.

Praktycznie każdy małopolski szpital boryka się z podobnym problemem. Tamtejsza służba zdrowia nie ma zamiaru ukrywać, że sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. W praktycznie każdej placówce pojawił się realny problem z obsadzeniem posad pielęgniarzy i pielęgniarek. Media przekazują niepokojącą wypowiedź przewodniczącego Małopolskiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położonych w Krakowie Tadeusza Wadasa.

Uwaga, decyzja zapadnie dzisiaj wieczorem. Ważna informacja dla osób planujących wesela, nie każdy będzie zadowolonyUwaga, decyzja zapadnie dzisiaj wieczorem. Ważna informacja dla osób planujących wesela, nie każdy będzie zadowolonyCzytaj dalej

Z każdym dniem coraz więcej szpitali zgłasza kolejne problemy

W opinii rządzących polski szpital to miejsce, gdzie medycy pracujący od marca na pierwszej linii frontu mogliby dawać z siebie więcej zaangażowania. Niestety osoby pracujące jako pielęgniarze i pielęgniarki mimo przestrzegania reżimu sanitarnego nie mogą być pewne, że pozostają bezpieczne i wirus SARS-CoV-2 nie pojawi się w ich wynikach laboratoryjnych. Słowa przewodniczącego Małopolskie Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Krakowie nie pozostawiają złudzeń co do obecnej sytuacji w Małopolsce.

- Ponad 300 pielęgniarek w Małopolsce zachorowało na COVID-19, a wiele przebywa na kwarantannie. Brakuje ich w każdym szpitalu, a ponadto nie ma chętnych do tego zawodu - szczerze wyznał Tadeusz Wadas. Niestety wyliczenia przekazane przez szefa MORPiP nie pozostawiają złudzeń co do tego, co obecnie dzieje się w praktycznie każdym szpitalu na południu kraju. Czy pacjenci mają powody do obaw? Codziennie to właśnie województwo małopolskie pojawia się w czołówce regionów z najwyższą liczbą nowych potwierdzonych przypadków zakażeń, publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia.

Sekielski przytarł nosa Dziwiszowi? Zapowiedział film, w którym właśnie hierarcha m.in. zagra pierwsze skrzypceSekielski przytarł nosa Dziwiszowi? Zapowiedział film, w którym właśnie hierarcha m.in. zagra pierwsze skrzypceCzytaj dalej

Kolejne pielęgniarki nie pojawiają się w szpitalu. Powodem koronawirus lub kwarantanna

Wbrew opinii rządzących osoby pracujące w służbie zdrowia charakteryzują się wysokim oddaniem sprawie, a ich główną cechą charakterystyczną jest przedkładanie czyichś potrzeb ponad swoje. Udowadniają to, każdorazowo pojawiając się na dyżurach, wiedząc z jak wielkim narażeniem zdrowia i życia się to wiąże. Niestety od początku wiadome było, że nie wszyscy, zarówno lekarki, jak i pielęgniarze będą w stanie pracować bez wytchnienia, uciekając od groźby potwierdzenia zakażenia koronwirusem. Czarny scenariusz co do sytuacji szpitali spełnia się w Małopolsce.

- Braki pielęgniarek są w każdej placówce szpitalnej jak również w POZ. Od kilku lat nie jest wypełniana luka pokoleniowa. Do systemu tylko w Małopolsce powinno trafić minimum 600 pielęgniarek rocznie, a trafia 100 - gorzko zauważa szef Małopolskiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położonych w Krakowie Tadeusz Wadas. Niestety powody tej sytuacji są oczywiste i nikt nie ukrywa, że wieloletnie traktowanie tego niezbędnego zawodu po macoszemu powoli zaczyna zbierać swoje żniwo. Najgorsze jest to, iż dzieje się to w momencie, gdy pacjenci potrzebują pomocy służb medycznych najbardziej. Niskie zarobki, ogrom odpowiedzialności i brak docenienia przez społeczeństwo trudu w zdobywaniu wykształcenia oraz późniejszej służby sprawia, że w tym roku po prawo do wykonywania zawodu zgłosiło się w Małopolsce jedynie 200 pielęgniarek. Polski szpital dotkliwie odczuwa te trend. Nie były to jedyne złe wiadomości przekazane przez Tadeusza Wadasa.

DZISIAJ GRZEJE: 1.Przerażające nagranie z warszawskiego metra. Służby nie chciały zareagować, pasażerowie wzięli sprawy we własne ręce

2. Niewielu pamięta, że od września są nowe limity dla emerytów. Jeśli przekroczysz, zabiorą całe świadczenie

Czy niedługo w szpitalach zabraknie pielęgniarek? Sytuacja jest wyjątkowo poważna

- Obawiam się, że wkrótce z powodu braku personelu medycznego będą zamykane oddziały. Pielęgniarki pracujące na oddziałach covidowych są wyczerpane. W wielu szpitalach dyżury trwają 24 godziny, a w dodatku na tych oddziałach trzeba nosić specjalny strój ochronny, co powoduje duży dyskomfort - przekazał mediom szef Małopolskiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położonych. Koronawirus to realne zagrożenie, nie bagatelizujmy go i przestrzegajmy reżimu sanitarnego. Polska służba zdrowia mimo wieloletnich zaniedbań stara się, by każdy pacjent otrzymał niezbędną pomoc. Zostańmy w domu po to, by nie dokładać pracy przeciążonym lekarzom oraz pielęgniarzom.

50 zł za modlitwę w intencji zmarłego i wiele innych. Parafia opublikowała cennik na Wszystkich Świętych50 zł za modlitwę w intencji zmarłego i wiele innych. Parafia opublikowała cennik na Wszystkich ŚwiętychCzytaj dalej

Źródło: RMF24

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stało się, 10 dni kwarantanny dla Polaków. Nie ma wyjścia, kolejny kraj podjął trudną decyzję
  2. Tragiczna wiadomość obiegła media. Nie żyje Dariusz Gnatowski, znany jako "Boczek z kiepskich"
  3. Czy kary za śmiecenie w lesie muszą być wyższe, aby przemówić ludziom do rozsądku? Najnowsze odkrycie leśników zatrważa
  4. Polska przez homofobię bez dostępu do kolejnej usługi. Jesteśmy na liście z Afganistanem, Białorusią i Kirgistanem
  5. Możesz zapłacić nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli samochodów pójdą ostro w górę
  6. Inni narzekają na niską emeryturą, Barszczewska nie będzie jej mieć wcale. Niedawno z sentymentem odpowiadała o zamiłowaniu do zup i pomidorów, które przypominają jej dzieciństwo