Sylwester Latkowski miał być gościem Lubeckiej na antenie Radia Zet. Do rozmowy jednak nie doszło. Co się stało?. (zd. il.); YouTube/Radio ZET (screen)Źródło: (zd. il.); YouTube/Radio ZET (screen)
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 21 Maja 2020

Skandal w Radiu Zet, miał być wywiad z Latkowskim. Beata Lubecka nagle wyszła ze studia

Sylwester Latkowski miał być gościem Beaty Lubeckiej w porannym wywiadzie na antenie Radia Zet. Do rozmowy z twórcą filmu "Nic się nie stało" jednak nie doszło. Z niewiadomych przyczyn pojawiły się trudności z połączeniem się i przeprowadzeniem wywiadu. W pewnym momencie poirytowana zaistniałą sytuacją prowadząca nagle wstała i wyszła ze studia. Co się stało?

Gościem Beaty Lubeckiej w Radiu Zet, miał być dziś dziennikarz, producent filmowy i autor głośnego od wczoraj filmu pt. "Nic się nie stało", opowiadającego o pedofilii w popularnym sopockim klubie Zatoka Sztuki, gdzie stałymi bywalcami byli także znani polscy celebryci. W mediach, w sieci oraz wśród opinii publicznej wrze. Tymczasem dzisiejszy wywiad z autorem filmu nie doszedł do skutku.

Żona Kosiniaka-Kamysza otrzymała odpowiedź na list do Agaty Dudy. Będziecie zaskoczeniŻona Kosiniaka-Kamysza otrzymała odpowiedź na list do Agaty Dudy. Będziecie zaskoczeniCzytaj dalej

Sylwester Latkowski miał być rano gościem Radia Zet. Do rozmowy jednak nie doszło. Prowadząca wyszła ze studia

W środowy wieczór na antenie TVP1 odbyła się premiera filmu "Nic się nie stało" Latkowskiego. Choć w dokumencie nie padają nazwiska celebrytów ani oskarżenia mówiące o czymś wprost, jego autor jasno sugeruje, że wplątane w całą aferę może być liczne grono wspomnianych celebrytów. W filmie bowiem pojawia się m.in. postać Borysa Szyca, Kuby Wojewódzkiego czy Radosława Majdana, jednak twórca filmu nie przedstawił nawet żadnych dowodów. Można było zatem liczyć, że Sylwester Latkowski zdradzi coś więcej na ten temat w dzisiejszej porannej rozmowie w Radiu Zet. Tak się jednak nie stało, gdyż rozmowy nie było.

Sylwester Latkowski miał być gościem Lubeckiej w Radiu Zet dokładnie o godz. 8:02 rano. Rozmowa, w związku z epidemią i związanymi z nią ograniczeniami, miała odbyć się online. Byłemu redaktorowi naczelnemu tygodnika "Wprost" jednak nie udało się połączyć z prowadzącą.

Radio Zet na swoim oficjalnym profilu na Facebooku udostępniło nagranie ze studia, jednak bez dźwięku. Na nagraniu widać było poirytowaną i wyraźnie poddenerwowaną Beatę Lubecką, która w oczekiwaniu na swojego gościa, z którym miała trudności się połączyć, straciła dobre kilkanaście minut. Czas leciał, w końcu prowadząca straciła cierpliwość i wyraźnie oburzona wstała, zabrała laptop i wyszła ze studia.

DZISIAJ GRZEJE: 1. B. minister nie wytrzymał, gdy zobaczył wpis Krystyny Pawłowicz. Odpowiedź mogła zaboleć
2. Janów Podlaski po głośnej kontroli. O "zbrodni na zwierzętach" mówi cała Polska, interweniował sam minister

Do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się sam Sylwester Latkowski, zrzucając całą winę na rozgłośnię. "Kiedy o 8:30 usłyszycie w Radiu Zet, że były problemy techniczne w połączeniu ze mną. Odpowiadam: zawsze można włączyć telefon na głośnomówiący i przystawić mikrofon. Rozumiem, że w ten sposób wygląda 'wolność mediów'. Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą" – napisał na Twitterze.


ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gracze poświecili prawie 10 lat, aby zbudować miasto w grze Minecraft. Efekt jest niesamowity
  2. Pirat z BMW może być skazany na dożywocie. Nagły zwrot w sprawie tragedii na przejściu
  3. Biskup jednak chronił księży, którzy krzywdzili dzieci? Janiak nie zamierza ustąpić, wielu będzie wściekłych
  4. Jedna z największych gwiazd dziennikarstwa odchodzi z mediów publicznych. Co się stało?
  5. Ziobro i Gowin spotkają się z Kaczyńskim? Będzie się działo, chodzi m.in. o media publiczne
  6. Nie wie, kim jest, ale mówi tylko po Polsku. Znaleźli go w Belgii, ważny apel policji

Źródło: natemat.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News