Stanisław Tym. https://www.youtube.com/watch?v=pwx_IDdmRtQ
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=pwx_IDdmRtQ
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 6 Stycznia 2020

Stanisław Tym wbrew pozorom nie miał łatwo w PRL. Jego kariera mogła się szybko skończyć

Stanisław Tym jest nieodmiennie kojarzony z legendarnym "Misiem". Aktor jest również znakomitym felietonistą, scenarzystą, a nawet komediopisarzem. Najlepszy okres twórczy Tym mógł paradoksalnie przeżywać w czasach PRL-u, gdy jego działalność artystyczna była silnie atakowana przez cenzurę.

Niewielu ludzi wie, że znakomity polski satyryk studiował między innymi chemię na Politechnice oraz przetwórstwo w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Dwa lata spędził również na Wydziale Aktorskim PWST. W 1964 zdał eksternistyczny egzamin aktorski.

Stanisław Tym zaczynał pracę jako bramkarz i szatniarz w klubie studenckim Stodoła. Już rok później w tym właśnie klubie zaczął występować w kabarecie. Następnie związał się z owianym legendą warzawskim STS-em (Studencki Teatr Satyryków). Pisał również dla kabaretów, m.in Owca, Dudek, U Lopka czy Wagabunda. Niekiedy sam grywał w ich skeczach. Prawdziwą sławę przyniosły mu jednak filmy Stanisława Barei, w których był zresztą nie tylko aktorem, ale również współscenarzystą i autorem dialogów.

Czytelnikom "Polityki" jest z pewnością znana również jego działalność felietonistyczna. Warto dodać, że w 2004 roku Stanisław Tym został odzaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Obrazy WTV"Jak ja mogę spokojnie umrzeć, skoro nie wiem, co stanie się z moim synem?" Anna Dymna ujawniła, jak chce pomóc najbardziej potrzebującymCzytaj dalej

Stanisław Tym a cenzura

Jak nietrudno sobie wyobrazić, twórczość Tyma, w której niejednokrotnie obnażał absurdy życie w PRL-u, często nie spotykała się z przychylnością władzy. Artysta wobec tego niejednokrotnie musiał walczyć z cenzurą. Marek Piwowski w "Polityce" tak mowił o Tymie:

"Problem Stasia Tyma polega na tym, że bohaterami jego utworów są postaci, które później decydują o dopuszczeniu tych komedii na rynek".

"Oczywiście. W STS-ie całe przedstawienia zatrzymywali. Jeszcze gorzej było z filmami, bo - jak mawiał Lenin - film jest najważniejszą ze sztuk. Do Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz wrzucaliśmy ze Staszkiem Bareją sceny wywalone nawet z powodów technicznych, byle zapchać czymś film zmasakrowany przez cenzurę i wydział kultury KC. Ale czasem nawet pozytywna opinia cenzury nie pomagała", mówił Tym w rozmowie z dziennik.pl. Następnie przytacza ciekawą historię z żoną Władysława Gomułki w roli głównej: "Na premierę »Nam nie jest wszystko jedno« do STS-u przyszła Zofia Gomułkowa. Efekt: następnego dnia przedstawienie zdjęto. Nie spodobało się pani Zofii. Taka wizyta to zresztą nie była żadna nowość. W STS-ie bywali wszyscy: Kołakowski, Słonimski, Konwicki, Bardini i Józef Kępa, I sekretarz komitetu warszawskiego. Ten miał zawsze potrzebę normalnej rozmowy po przedstawieniu. Więc on mówił, a my kiwaliśmy głowami, bo co mieliśmy robić.

Warto dodać, że nazwisko Tyma znajdowało się również na specjalnej liście, na której umieszczono autorów pod szczególnym nadzorem peerelowskiej cenzury. Dokument głosił: "Wszystkie własne publikacje autorów z poniższej listy zgłaszane przez prasę i wydawnictwa książkowe oraz wszystkie przypadki wymieniania ich nazwisk należy sygnalizować kierownictwu Urzędu, w porozumieniu z którym może jedynie nastąpić zwolnienie tych materiałów".

Najwspanialszy prawdopodobnie twór, w jakim swoje palca maczał Stanisław Tym, czyli, rzecz prosta, "Miś" powstawał jednak w warunkach, jak kilkukrotnie zaznaczano, w których nie przejmowano się cenzurą. "Myśmy się ze Staszkiem (Bareją przyp. red.) umówili tak: piszmy film, jakby w ogóle nie było cenzury", zaznaczał Tym.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Wchodzą nowe przepisy. Wymagane jest dodatkowe wyposażenie aut

2. Domowe sposoby na złogi w jelitach. W naszym organizmie może być ich nawet 15 kilogramów

3. Fani pogrążeni w żałobie. Nowotwór wygrał, nie żyje uwielbiany aktor

4. Nietypowa aktywność psa w mediach społecznościowych. Internauci "walczą z szyfrem"

5. Dobre wieści z Australii. Jest nadzieja

6. Media Tadeusza Rydzyka ostro krytykują TVP. Poszło o jedną z gwiazd imprezy sylwestrowej, porażający powód ataku