wtv.pl
publicystyka (1)

PAWEL SKRABA/AGENCJA SE/East News

Śpiewak: Pandemia – katastrofa, która nie zmieniła (prawie) niczego

14 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Jan Śpiewak

Udostępnij:

Rok temu, gdy wybuchła pandemia Covid wydawało się, że będzie to impuls do zmiany obecnego modelu rozwoju światowej gospodarki i ułożenia społecznych relacji na nowo. Pandemia przyniosła jednak wzrost nierówności społecznych, zapaść systemu ochrony zdrowia i nie zatrzymała dalszego niszczenia środowiska naturalnego. Politycy klaskali medykom, wychwalaliśmy niezbędne zawody, ale ich sytuacja nie uległa poprawie. Czy ogromny kryzys niczego nas nie nauczył?

Pandemia zanegowała kilka prawd objawionych. Pierwsza głosiła, że globalizacja zawsze jest super. Wolny przepływ ludzi i towarów to podstawa dobrobytu przekonywali nas ekonomiści i politycy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) jeszcze do końca lutego 2020 roku, głosiła, że ograniczenie poruszania się ludzi jest niewskazane. Zachód bardzo długo nie reagował zawieszeniem połączeń lotniczych z Chin. Dzięki temu wirus błyskawicznie się rozniósł na cały świat. Inaczej zareagowały państwa azjatyckie takie jak Wietnam i Korea Południowa, które od razu zamknęły granice i między innymi dzięki temu mają dzisiaj bardzo niskie statystyki zarażeń i zgonów. Okazało się też, że kraje zachodu nie mają nawet zdolności produkować podstawowych sprzętów potrzebnych do walki z pandemią. Ogromna część przemysłu kluczowego dla bezpieczeństwa kraju została zlikwidowana, albo przeniesiona do Azji. Polska musiała nawet importować z Chin gigantyczne ilości maseczek. Rząd zapowiadał, że otworzy fabrykę takich maseczek, ale te zapowiedzi nigdy się nie zrealizowały. To samo dotyczyło przemysłu farmaceutycznego. Po 1989 roku polskie fabryki leków zostały w dużej mierze sprywatyzowane i zlikwidowane. Okazało się, że przez globalizację państwa straciły możliwość prowadzenia skutecznej polityki ochrony bezpieczeństwa i życia własnych obywateli. Import towarów z Chin zamiast się zwiększyć znacznie się zmniejszył. Ekonomiści mówią, że trzeba czasu, żeby zmienić i skrócić łańcuchy dostaw, ale czy rzeczywiście tak się stanie i zwycięży nie prosty rachunek ekonomiczny, ale publiczne dobro - czas pokaże.

Druga zanegowana prawda objawiona głosiła, że budżet domowy to to samo co budżet państwa. Powtarzana przez neoliberałów mantra, że zwiększenie zadłużenia przez rządy doprowadzi do wzrostu oprocentowania kredytów i bankructwa, okazała się fikcją. Dzisiaj oprocentowanie obligacji jest często ujemne. Państwa europejskie zaciągnęły ogromne długi, żebyś ty nie musiał ich zaciągać. Rządy zareagowały na kryzys i lockdown wypłaceniem ogromnych pieniędzy przedsiębiorcom pod warunkiem utrzymania zatrudnienia. Dzięki temu bezrobocie w UE nie wzrosło dramatycznie, tak jak miało to miejsce po kryzysie finansowym w 2008 roku. Wtedy królowała filozofia zaciskania pasa i ograniczania wydatków publicznych. Taką politykę narzuciły przede wszystkim Niemcy i zapłaciło za to południe Europy. Włochy, Grecja, czy Hiszpania wciąż nie mogą sobie do dzisiaj poradzić z ogromnym bezrobociem wśród młodych.

Interwencja rządu w gospodarkę w czasach kryzysu to jedna z głównych podstaw keynsistowskiej polityki ekonomicznej. Nieskrępowany niczym kapitalizm ze swojej natury prowadzi do kryzysów i przesileń. Te prowadzą do bezrobocia, nierówności społecznych, napięć i konfliktów. Panuje zgoda, że krach na Wall Street w 1929 roku wywołany całkowitą deregulacją systemu bankowego w USA i brak odpowiedniej reakcji państw na kryzys doprowadził do zwycięstwa totalitarnych ideologii. W świecie nie liczy się bowiem sam suchy wzrost gospodarczy, ale poczucie bezpieczeństwa. Ludzie są w stanie poświęcić wolność, gdy w oczy zagląda im głód. Dlatego państwa - jeśli chcą uniknąć wojen i rewolucji - muszą zapewnić swoim obywatelom poczucie bezpieczeństwa. Stąd też postulat budowy państwa opiekuńczego - zapewnienia ludziom dostępu do mieszkań, leczenia, transportu, emerytur. To wszystko było finansowane poprzez wysoką progresję podatkową i wysokie opodatkowanie bogatych. Tymczasem na zachodzie największe pieniądze trafiły nie do kieszeni pracowników, ale najbogatszych. W USA majątek miliarderów urósł o astronomiczną kwotę tryliona dolarów. Nierówności społeczne są na najwyższym poziomie od dekad. Również w Polsce nierówności się zwiększają. W 2020 roku było o 300 tysięcy mniej pracujących młodych w porównaniu do roku 2019. Kilkadziesiąt tysięcy osób zostało wypchniętych na samozatrudnienie. Z zapowiedzi Polskiego Nowego Ładu o wprowadzeniu progresji podatkowej, już po kilku tygodniach niewiele zostało. Ponad sto tysięcy ludzi zmarło z powodu pandemii - część na Covid, część na skutek braku dostępu do usług medycznych. W zeszłym tygodniu strajkowały pielęgniarki, żądając podwyżek. Dzisiaj pielęgniarki zarabiają mniej, niż wynosi średnia krajowa. Rząd nie podjął z nimi dyskusji.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku walki z globalnym ociepleniem. Odbudowa gospodarki po pandemii miała odbywać się w duchu zielonych technologii i odchodzenia od paliw kopalnych. Analiza fundacji Tearfund policzyła, ile pieniędzy najbogatsze kraje świata zrzeszone w grupie G7 wydały na wspieranie korporacji paliwowych. Okazało się, że w czasie pandemii przekazały im 189 miliardów dolarów wsparcia. Tymczasem na czyste źródła energii poszło jedynie 147 miliardów dolarów. W tym roku wzrost emisji dwutlenku do atmosfery ma być rekordowy.

Pandemia Covid podważyła kilka dogmatów neoliberalnej gospodarki, ale nie wzruszyła jej fundamentów. Rosną nierówności społeczne, bogaci są bogatsi niż byli przed pandemią a biedni biedniejsi. Proces niszczenia środowiska naturalnego po chwili oddechu znowu przyspiesza. Pokazuje to, że zmiana systemu gospodarczego na bardziej zrównoważony i przyjaźniejszy społeczeństwom nie przyjdzie z góry od polityków. Będziemy musieli ją wywalczyć sami.

Jan ŚpiewakAutor

Działacz społeczny i publicysta.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Opinie

Śpiewak: Sex work, czyli mrówki głosują na partię mrówkojadów

Czytaj więcej >

Opinie

Śpiewak: Cywilizacja śmierci w państwie na niby

Czytaj więcej >

Opinie

Szumlewicz: Lewica nie powinna kolaborować z TVP

Czytaj więcej >

Opinie

Staśko: Dlaczego wspieram kobiety, które ujawniły sprawców przemocy, choć jest (niewielka) szansa, że mogą kłamać?

Czytaj więcej >

Opinie

Hartman: Tusk potrzebuje pomocy

Czytaj więcej >

Opinie

Egzamin ósmoklasisty: dorośli oblali. Dorośli, nauczcie się podstaw!

Czytaj więcej >