Sławomir Świerzyński. TOMASZ RADZIK/East NewsŹródło: TOMASZ RADZIK/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 16 Stycznia 2021

Sławomir Świerzyński dopiero przegrał sprawę sądową, a na światło dziennie wychodzą kolejne plagiaty

Kolejne informacje obiegły media. Sławomir Świerzyński miał popełnić kolejne plagiaty. Jeszcze w styczniu wymiar sprawiedliwości orzekł, że utwór "Tawerna »Pod Pijaną Zgrają«" nie należy do lidera Bayer Full. Jeszcze w 2010 roku mówiono o "Mojej Muzyce".

  • W styczniu Sąd Okręgowy w Płocku uznał Grzegorza Bakułę za właściciela utworu "Tawerna »Pod Pijaną Zgrają«" 
  • „Nagle po dwudziestu pięciu latach zgłasza się człowiek i mówi, że to jest jego” - komentował Świerzyński, zapowiadając złożenie apelacji
  • Tymczasem nie są to pierwsze informacje o utworach, które nie miały należeć do muzyka. 

Jak podaje "GW", Sławomir Świerzyński przez 25 lat miał czerpać korzyści finansowe, a także profity niematerialne z utworu. - Niewątpliwie czerpał zyski ze swej działalności i ze sprzedaży obu płyt, a także kaset z nagraną piosenką powoda - deklarowali sędziowie, uzasadniając wyrok. 

Kolejne doniesienia okrążają media. Sławomir Świerzyński miał popełnić plagiaty?

Do wyroku Sądu Okręgowego w Płocku odniósł się pierwotny autor piosenki.- To pierwsza piosenka, którą w życiu napisałem. Mam do niej ogromny sentyment - tłumaczył. dla „Gazety Wyborczej” Grzegorz Bukała.

 - Od razu została wyróżniona i trafiła pod strzechy. Ludzie śpiewali „Tawernę” przy ogniskach. Grywaliśmy ją na koncertach nie za często i na żadnej z Wałowych płyt nie została zarejestrowana, gdyż uznałem, że nie mieści się w naszych klimatach - dodawał.

ZUS właśnie przelewa po paręnaście tysięcy złotych parunastu tysiącom emerytów. Korzystna zmiana przepisówZUS właśnie przelewa po paręnaście tysięcy złotych parunastu tysiącom emerytów. Korzystna zmiana przepisówCzytaj dalej

Do decyzji wymiaru sprawiedliwości odniósł się także Sławomir Świerzyński, który czuje się poszkodowany orzeczeniem. Gwiazdor już zapowiedział złożenie apelacji.

- Podpisałem umowę ponad 25 lat temu, dostałem licencję z ZAiKS-u, który potwierdził autorów, zapłaciłem wszystkie tantiemy i nagle po dwudziestu pięciu latach zgłasza się człowiek i mówi, że to jest jego. Sąd nie bierze pod uwagę moich umów [...] i każe go przepraszać. Za co się pytam? - komentował dla „Super Expressu”.

Wiemy, że Grzegorz Bukała nie domagał się zadośćuczynienia, a jedynie uznania go jako autora przeboju. Świerzyński zaś miał zadeklarować wprost, że „nie wie, czyje to jest”.

Chwilę po wyroku na światło dzienne wychodzą kolejne informacje o działalności artystycznej muzyka. Przypomnijmy, że jeszcze w 2010 roku informowano o sprawie kultowej już piosenki Karola Płudowskiego pt. „Taka piosenka”. Dziś z utworem kojarzony jest Bayer Full, który promował go pod nazwą "Moja muzyka". Nierozwiązany po 30 latach konflikt uległ przedawnieniu. 

Sprawa Świerzyńskiego i Płudowskiego odnotowała przełomowy moment w1994 roku. Wówczas ZAiKS przestał wypłacać tantiem obu wykonawcom. Płudowski złożył wniosek do prokuratury w sprawie „Takiej piosenki”. Organy ścigania rozpoczęły działania w 2008 roku. Śledczy zajął się jednak okresem do 1993 roku, co doprowadziło do umorzenia sprawy z powodu przedawnienia.

Kolejny przebój grupy disco polo "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina" miał nazywać się "Bo wszyscy harcerze to jedna rodzina". Muzyka oraz tekst, jak podaje "Onet", miał powstać w obozie harcerskim, leżącym na terenie Ostrowa. Autorami mieli być: Mariusz Gabrycha, Marian Żmudziński i Janusz Kuczborski. Dziennikarze deklarują, że mężczyźni podpisali ręcznie zgodę, iż autorem utworu jest Gabrych.

Bayer Full miał podać informacje o zapożyczeniu melodii, jednak nie powiadomić, od kogo zapożyczono. Gabrych o sprawie miał dowiedzieć się za pośrednictwem przyjaciela. - Włączyłem, ale nie byłem w stanie tego oglądać, tak się zdenerwowałem. Pierwsza myśl: buchnęli mi piosenkę - wspominał, cytowany przez "Onet".

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: [SE/GW]