Rzecznik Praw Obywatelskich. WTV.plŹródło: WTV.pl
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 21 Stycznia 2021

Sejm wskazał nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Ogromne kontrowersje

Sejm wybrał nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Został nim Piotr Wawrzyk z PiS, który równocześnie pełni jeszcze funkcję z Ministerstwie Spraw Zagranicznych i pozostaje posłem. Wybór musi zatwierdzić jeszcze Senat, nie wiadomo więc, jak dalej potoczy się kwestia przedłużanych w nieskończoność wyborów rzecznika. Za głosowały 233 osoby, przeciw - 219. Jak się okazało, za swoją kandydaturą głosował również sam Wawrzyk.

  • Sejm zdecydował w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich - posłowie zagłosowali za Piotrem Wawrzykiem z PiS
  • Jak się okazało, wśród głosujących był Wawrzyk, który po wszystkim podszedł do Jarosława Kaczyńskiego, by uzyskać gratulacje
  • Wybór musi zostać jeszcze zatwierdzony przez Senat, co oznacza, że to nie koniec batalii o pozycję RPO

Sprawa jest tym bardziej kontrowersyjna, że potrójnie już oddalano kandydaturę będącej następczynią Adama Bodnara, dotychczasowego rzecznika, Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz. 

Rzecznik Praw Obywatelskich wybrany przez Sejm. To nie koniec walki o to stanowisko

Decyzją 233 posłów, którzy głosowali za, Piotr Wawrzyk z PiS został wybrany nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Przeciw opowiedziało się 219 posłów opozycji, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. 

Była to trzecia próba wyboru RPO przez Sejm, po raz pierwszy pojawiły się jednak aż trzy kandydatury - zgłoszonej jako pierwszej kandydatki Lewicy i KO, Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, która pracowała wcześniej przy Adamie Bodnarze, Roberta Gwiazdowskiego wysuniętego przez PSL i Konfederację oraz Piotra Wawrzyka, kandydata Zjednoczonej Prawicy, który wciąż jest wiceministrem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i posłem PiS.

Zadaniami Wawrzyka były kwestie konsularne, prawne i prawno-traktatowe. Kandydatem PiS na RPO został 17 grudnia 2020 roku. Wcześniej parta błądziła wokół innych propozycji, a każda z nich wzbudzała mały skandal. 

Napad pod Biedronką. Dostawca został uderzony i obezwładniony, przestępcy mogli ukraść miliony złotychNapad pod Biedronką. Dostawca został uderzony i obezwładniony, przestępcy mogli ukraść miliony złotychCzytaj dalej

Choć zaznaczano, że Wawrzyk nie jest kandydatem politycznym, jak mówił m. in. marszałek Terlecki, to tuż po głosowaniu, w którym wziął udział i oddał głos na samego siebie, otrzymał gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów. Senat może jednak odrzucić kandydaturę rzecznika i wtedy Sejm musi wybrać na to stanowisko inną osobę. 

Kadencja rzecznika trwa 5 lat.Adam Bodnar, wybrany na to stanowisko w 2015 roku, zakończył swoją już parę miesięcy temu, 9 września, jednak wciąż jest na swoim stanowisku ze względu na to, że Sejm przez ten czas nie wybrał żadnego innego kandydata, odrzucając również za każdym razem próby startowania na ten urząd Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz. 

Choć Rudzińska-Bluszcz przez dłuższy czas była jedyną kandydatką, popierało ją również ponad tysiąc organizacji pozarządowych, PiS za każdym razem odrzucał jej kandydaturę. 

Wybór Wawrzyka musi jednak poprzeć jeszcze Senat - ze względu na senacką większość opozycji, może się okazać, że na oficjalny wynik wyboru trzeba będzie jeszcze poczekać. 

Kontrowersje wokół Wawrzyka - habilitacja i wpis o nekrofilii

O Wawrzyku zrobiło się głośno po raz pierwszy, gdy w 2013 roku ukazał się w tygodniku „Wprost” artykuł Cezarego Łazarewicza pt. „Kopista z uniwersytetu”. Można było w nim przeczytać, że polityk, a wtedy wykładowca akademicki, który starał się o habilitację, „jeden z rozdziałów swojej książki skopiował z referatu swojej studentki”. Chodziło o jego pracę „Sądy cywilne w procesie integracji europejskiej”. 

Na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych zebrała się komisja pod przewodnictwem Tadeusza Mołdawy, która oceniła, że sporny fragment tekstu w pracy habilitacyjnej miał wartość informacyjną, a nie naukową. To oznaczało, że do plagiatu nie doszło. Mimo tego Wawrzyk napisał nową pracę.

Kontrowersje budził również fakt skomentowania jednej z aukcji WOŚP w 2018 roku. Wystawiono wtedy krawat tragicznie zmarłego (dokonał samospalenia pod Pałacem Kultury i Nauki) Piotra Szczęsnego

- Nekrofilia? - napisał wtedy Wawrzyk, ale szybko przeprosił za swoje słowa. 

- Niniejszym kończę komentowanie polityki. Dziękuję wszystkim za współpracę - pisał w kolejnym wpisie.

źródło: [onet.pl]

Artykuły polecane przez redakcję WTV: