Rząd musi jeść. Jakub Kaminski/East NewsŹródło: Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 5 Listopada 2020

Polska w kryzysie, ludzie tracą oszczędności życia, a co robi rząd? Wydają na najdroższe mięsiwo, przepiórcze jaja i żywność, jak dla szlachty

Rząd najwyraźniej nie odczuwa kryzysu. Dziczyzna, combry jagnięce, sarnina, krucha wołowina... O takich potrawach wielu może jedynie pomarzyć. Zwłaszcza w dobie kryzysu, którego najwyraźniej nie odczuwa jednak polski rząd. Właśnie ogłoszony został przetarg na zakup wielu ton potraw, których przeciętnemu obywatelowi nie będzie dane nigdy w życiu nawet spróbować.

Rząd ogłosił właśnie przetarg na asortyment, który trafi do bufetu w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego oraz dwóch rządowych rezydencji. Zapasy mięsa i nabiału, jakich zamierza dokonać władza obejmą prawie 17 ton produktów spożywczych. I przyznać trzeba, że nie byle jakich, bo w skład zamówienia wchodzą wyborne polskie i włoskie przetwory mięsne, a nawet przepiórcze jaja.

Kurski i TVP w ogromnych tarapatach, do sądu trafiły pozwy. Rodzina Giertychów ma dość i ujawnia szczegółyKurski i TVP w ogromnych tarapatach, do sądu trafiły pozwy. Rodzina Giertychów ma dość i ujawnia szczegółyCzytaj dalej

Rząd musi być bardzo głodny 

Całkiem niedawno falę oburzenia wśród społeczeństwa wywołała chęć zakupu przez polski rząd 308 limuzyn. O sprawie, o której doniósł "Fakt" szybko zrobiło się głośno. Polki i Polacy nie mogli zrozumieć decyzji rządu, który zdecydował się na taki wydatek w dobie trwającej epidemii. 

Szybko okazało się jednak, że to nie jedyny planowany przez władzę wydatek. "Fakt" dotarł również do kolejnego ogłoszonego przez rząd przetargu, który tym razem dotyczy zakupu prawie 17 ton wykwintnych wędlin i nabiału do uzupełnienia spiżarni w bufecie premiera i rezydencjach rządowych. 

Zamówienie, którego dokonało Centrum Obsługi Administracji Rządowej obejmuje wiele wykwintnych mięsnych potraw, których przeciętny Polak być może nigdy nie ujrzy nawet na oczy. W skład zleconego przez rząd zakupu wchodzi m.in. 150 kg dziczyzny, ponad tona wysokiej jakości wołowiny czy wykwintne włoskie wędliny. 

"Fakt" dotarł do informacji, z których wynika, że rząd połasił się na zakup prawie 17 ton luksusowych produktów spożywczych w celu zaopatrzenia bufetu w Kancelarii Premiera, a także rezydencji przy ul. Parkowej i ośrodka rządowego w Łańsku. 

Władza musi jeść!

Fatalne wieści dla Danuty Holeckiej, chodzi o Fatalne wieści dla Danuty Holeckiej, chodzi o "Wiadomości". Medialne doniesienia nie pozostawiają wątpliwości, na prowadzeniu jest TVNCzytaj dalej

Sprawa przetargu ogłoszonego przez rząd wydaje się jeszcze bardziej frustrująca, gdy zwrócimy uwagę w jakim czasie dokonywane są zakupy. W Polsce trwa pandemia koronawirusa, wprowadzone przez władzę obostrzenia rujnują gospodarkę, zamykane są siłownie, kina, sklepy w galeriach handlowych... 

Nic nie wskazuje na to, by rząd postanowił zacisnąć nieco pasa w solidarności z chociażby polskimi przedsiębiorcami, których biznesy upadają jeden po drugim. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości nie mieli żadnych obiekcji, by kpić z nawyków żywieniowych poprzedniej władzy, która "posilała się ośmiorniczkami", a sami dokonują zakupów ogromnej ilości luksusowych przetworów mięsnych i to w dobie kryzysu. 

DZISIAJ GRZEJE: 1.Ktoś zakradł się na grób rodziny polskiej polityk i dokonał przykrego czynu. Pokazała zdjęcia
2. Będzie dodatkowe świadczenie w kwocie 500 zł dla sporej grupy Polaków. Projekt budzi kontrowersje
3. Matka wyjaśniała, że zapomniała o chłopcu i sama zaczęła go szukać. Przerażający przypadek w Sosnowcu 

Wszystkich zastanawia na pewno ile pieniędzy podatników przeznaczone zostanie na zachcianki polskiego rządu. "Fakt" donosi, że wszystko zależne jest od tego, kto ostatecznie przetarg wygra, ale porównując sytuację do tej, mającej miejsce w 2019 r. można śmiało założyć, że nie będą to małe kwoty. Rok temu za kilkanaście ton mięsa rząd zapłacił ok 270 000 zł. Na nabiał wydano zaś ok. 200 000 zł. 

W "Fakcie" przeczytać możemy, że przetarg został ogłoszony 30 października. Symboliczna to data, bo właśnie wtedy premier ogłosił nowe obostrzenia dotyczące walki z koronawirusem - zamknął cmentarze, w wyniku czego przedsiębiorcy sprzedający kwiaty i znicze przed nekropoliami ponieśli ogromne straty finansowe. 

Nikt nie chce odmawiać rządowi prawa do jedzenia, wyżywić musi się każdy i nie ulega to żadnym wątpliwościom. Problem polega na tym, że władza najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z powagi pogłębiającej się zapaści gospodarczej w kraju i decyduje się na produkty z najwyższej półki. 

źródło: fakt.pl

Wiadomości TVP posunęły się jeszcze dalej. Aż trudno uwierzyć, co pokazaliWiadomości TVP posunęły się jeszcze dalej. Aż trudno uwierzyć, co pokazaliCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Naukowcy dokonali niepokojącego odkrycia. Chodzi o pacjentów bezobjawowych
  2. Tragedia: rolnik zabity przez maszynę. Michał umierał na rękach kuzyna
  3. Fundacja Kai Godek maniakalnie żąda publikacji wyroku TK. Stworzyła petycję do premiera
  4. Poruszające do łez sceny na pogrzebie Dariusza Gnatowskiego. Żona sama niosła trumnę
  5. "Kobieta ma w brzuchu płód, a pan hamburgera". Ostro jak nigdy na antenie Polsat News
  6. "M jak miłość": w sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć sprzed lat. Przemiana ulubionych aktorów wywołała w fanach ogrom emocji
  7. Wjechał na tory, gdy nadjeżdżał pociąg. Policja pokazuje film, ku przestrodze