Robert Mazurek kontynuował rozmowę z gościem, nie wiedząc, że wciąż jest na antenie.. youtube/Fakty RMF FM
Źródło: youtube/Fakty RMF FM
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 11 Lipca 2020

Zaskakująca wpadka na żywo w RMF FM. Dziennikarz był przekonany, że nikt go nie słyszy, a wciąż pozostawał na antenie

Robert Mazurek gościł na antenie RMF FM biskupa Mirosława Milewskiego, który odnosił się m.in. do afery związanej z kryciem pedofilii w kaliskiej diecezji. Na zakończenie nie zabrakło jednak uprzejmych nawiązań do nadchodzących wakacji. Słuchacze usłyszeli też kilkanaście sekund prywatnej rozmowy.

Dziennikarskie wpadki wyjątkowo doceniają rozbawieni widzowie. Przed kilkoma dniami sieć obiegło nagranie z nieświadomą przebywania na antenie dziennikarką TVN. Podobnych sytuacji jest jednak znacznie więcej i bynajmniej nie należą one do rzadkości. Na własnej skórze przekonał się o tym Robert Mazurek. Dziennikarz RMF FM kontynuował rozmowę z gościem, nie wiedząc, że wciąż jest na antenie.

Na widok paragonu niejednego zamurowało. Nawet właściciele restauracji nie mogli uwierzyć, jak do tego doszło?Na widok paragonu niejednego zamurowało. Nawet właściciele restauracji nie mogli uwierzyć, jak do tego doszło?Czytaj dalej

Robert Mazurek: "Chłopaki, czemu mi to robicie?"

Na zakończenie programu Mazurek zapytał gościa, gdzie wybiera się na wakacje. – Podlasie – odpowiada duchowny. – Nie, ja tam jadę, proszę tam nie jechać. Nie ma mowy – przekonuje tymczasem w mocno żartobliwym tonie dziennikarz. Przekomarzanki między dwoma panami trwają jeszcze kilka chwil.

– Dobrze, to na Suwalszczyznę – mówi wreszcie biskup Milewski. Dziennikarz RMF przez chwilę ciągnie jeszcze zabawę: – Ja tam jadę. No to jest w ogóle skandal. Jak to na Suwalszczyznę ksiądz jedzie? Nie, po programie to załatwimy. Ksiądz biskup jedzie na Dolny Śląsk, to już postanowione – mówi, po czym, przekonany o zejściu z anteny, żegna się ze słuchaczami.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Zwabił małego chłopca, chciał go skrzywdzić i wykorzystać. Zatrważające sceny w polskim mieście, ruszyła obława
2. Late poll: Znamy wyniki wyborów, rośnie różnica

Audycja nie zostaje jednak zakończona. W efekcie otrzymujemy kilkanaście sekund prywatnej rozmowy mężczyzn, którzy precyzują swoje wakacyjne plany. – Kiedy jedziesz? – pyta Robert Mazurek, dopowiadając, że będzie na Suwalszczyźnie w tym samym terminie, na co duchowny odpowiada krótkim "O, mój Boże". Po kilku chwilach dziennikarz otrzymuje jednak do ucha informację o pozostaniu na antenie.

– Co jesteśmy? – pyta zaskoczony Mazurek, po czym dodaje z uśmiechem: – Chłopaki czemu mi to robicie? My już się pożegnaliśmy. To teraz się pożegnaliśmy raz jeszcze – kończy. Sytuację odnaleźć można poniżej, około 24:40 minuty nagrania.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Duże ognisko koronawirusa na Mazowszu. Prawie 300 osób trafiło na kwarantannę
    2. Trwa cisza wyborcza, kara nawet 1 mln zł. Czego nie można robić w mediach społecznościowych?
    3. Do studia Rydzyka w programie na żywo zadzwoniła kobieta. Niespodziewana odpowiedź Kaczyńskiego, miał do niej prośbę
    4. Zaskakujące informacje tuż przed drugą turą wyborów, chodzi o Wiadomości TVP. Jest ważny haczyk
    5. Znamy majątek Stanisława Piotrowicza. Jego oświadczenie może zaskakiwać
    6. Byli zdruzgotani, gdy zobaczyli plażę w Gdańsku. Turyści nie mają wstydu. Ręce opadają

Źródło: youtube