Prowadzący "Pytanie na śniadanie" Tomasz Kammel znalazł się w nietypowej sytuacji. screen programu z 24.01.2021 r./ pytanienasniadanie.tvp.plŹródło: screen programu z 24.01.2021 r./ pytanienasniadanie.tvp.pl
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 24 Stycznia 2021

"Porozmawiamy później, o tym co tu zrobiłaś". Kuriozalna wpadka w "Pytaniu na Śniadanie", Tomasz Kammel musiał zdyscyplinować psa

Marzena Rogalska i Tomasz Kammel nie spodziewali się zapewne, że w niedzielnym wydaniu "Pytania na Śniadanie" będą świadkiem wyjątkowo niecodziennej sytuacji. Materiał omawiany w śniadaniówce TVP dotyczył psów Chihuahua, a jeden z czworonożnych gości postanowił nieco nabroić. Przy okazji wypróżniania w oku kamery nieopodal leżącego na dywanie prowadzącego stał się gwiazdą internetu.

  • Do studia "Pytania na Śniadanie" zaproszono dwa psy wraz z ich właścicielkami
  • Kobiety opowiadały o rasie chihuahua, jednak jeden z psich gości skradł show
  • Psiak postanowił wypróżnić się tuż obok leżącego na dywanie w studio Tomasza Kammela 

Drobny chihuahua sprawił, że o "Pytaniu na Śniadanie" mówi niemal cała Polska. Zwierzak, który gościł w studio Telewizji Polskiej, postanowił spłatać figla prowadzącym Tomaszowi Kammelowi i Marzenie Rogalskiej oraz właścicielce opowiadającej o jego rasie w czasie programu.

Tematy poruszane przez "Pytanie na Śniadanie" są szerokie, jednak jest to jedna z cech telewizji śniadaniowej. Nikt zapewne nie przypuszczał, że małe i urocze psy sprawią, że Tomasz Kammel znajdzie się w wyjątkowo niewygodnej sytuacji.

Wpadka w "Pytaniu na Śniadanie"

Kiedy do studia "Pytania na Śniadanie" wkroczyły dwa energiczne pieski, nic nie zapowiadało wydarzeń, które miały już za chwilę sprawić, że o Tomaszu Kammelu i publicznej śniadaniówce mówić będzie cała Polska.

Poruszające pożegnanie. Agnieszka Chylińska pokazała niepowtarzalny prezent, jaki otrzymały jej dzieciPoruszające pożegnanie. Agnieszka Chylińska pokazała niepowtarzalny prezent, jaki otrzymały jej dzieciCzytaj dalej

Mrówka i Olaf z miejsca zawładnęły sercami prowadzących do tego stopnia, że oczarowany psiakami Tomasz Kammel postanowił położyć się na różowym dywanie i się z nimi pobawić. Niewinna rozmowa o przyciągającej wzrok rasie, zanim się jeszcze na dobre rozpoczęła, to już dostarczyła widzom powodu do śmiechu.

W czasie, gdy jeden z piesków ochoczo dokazywał z Tomaszem Karmelem, drugi był nieco bardziej statyczny. Nadal jednak widzowie "Pytania na Śniadanie" mogli oglądać uroczego psiaka. Widoczny w prawym dolnym rogu ekranu zwierzak przyciągnął uwagę swoją nietypową postawą, a leżący na dywanie prowadzący głośno wskazał, że ich psi gość właśnie się wypróżnia.

"Porozmawiamy o tym później"

Na twarzy Tomasza Kammela relaksującego się nieopodal załatwiającego swoje potrzeby fiziologiczne psa widać było zaskoczenie. Całą sytuację postanowił obrócić jednak w żart, grając przed widzami "Pytania na śniadanie".

- Porozmawiamy o tym później, co tu zrobiłaś - powiedział "groźnie" Tomasz Kammel, przypominając jednocześnie, że jakiś czas temu telewizja była świadkiem podobnego zdarzenia.

Moment zrobienia przez chiuhuahue kupy na wizji prowadzący "Pytania na śniadanie" określił mianem "pisania historii". Odniósł się również do tego, jak w czasie jednego z wejść na żywo goszcząca w studio kura również zdecydowała się wypróżnić na stół na oczach milionów widzów.

Niesforny psiak otrzymał od swojej pani przysmak, jednak nie powstrzymało to zwierzaków przed dalszym pokazywaniem, że w małym ciele drzemie duży duch. Chihuahua biegały po studio i obszczekiwały członków ekipy odpowiadających za techniczną stronę państwowej śniadaniówki, a Olaf próbował nawet "oznaczyć" swoim moczem dywan, na którym do niedawno leżał Tomasz Kammel.

Telewizja na żywo rządzi się swoimi prawami

Jeszcze przez jakimś czas psi kał widoczny był na ekranie widzów oglądających w niedzielny poranek "Pytanie na śniadanie". Materiał dotyczący chihuahua nadal dostępny jest na stronie internetowej programu.

Pytanie na Śniadanie

Źródło: screen pytanienasniadanie.tvp.pl

Telewizja tworzona na żywo ma to do siebie, że nie można w niej dokonać poprawek. Zwyczajnie nie ma możliwości dokonania ponownego ujęcia, a wszystko to, co na bieżąco dzieje się w studio widzą również widzowie. Praca w takiej formie jest zdecydowanie bardziej wymagająca i potrzeba do niej sporego doświadczenia medialnego.

Źródło: Pudelek / pytanienasniadanie.tvp.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: