Polski ambulans. Wikimedia Commons Reytan
Źródło: Wikimedia Commons Reytan
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 30 Kwietnia 2020

Wielki protest pracowników medycznych. Otrzymali upokarzającą premię, wielu będzie oburzonych

Protest pracowników służb medycznych. Za ciężką pracę otrzymali premię o wartości 80 złotych na rękę za miesiąc. Ta kwota zwala z nóg.

Praca ratowników medycznych i pielęgniarek jest obecnie na wagę złota. Niestety nie każdy potrafi docenić ich trud i zaangażowanie. Pod siedzibą legnickiego szpitala protestowali pracownicy pogotowia. Dyrekcja z nich zakpiła, za miesiąc ciężkiej pracy otrzymali 80 złotych premii.

Agata Duda otrzymała zatrważający list od żony polityka. Treść odbiera mowę, nikt się nie spodziewałAgata Duda otrzymała zatrważający list od żony polityka. Treść odbiera mowę, nikt się nie spodziewałCzytaj dalej

Protest pod siedzibą dyrekcji legnickiego pogotowia

Pod legnickim pogotowiem protestowali ratownicy medyczni, pielęgniarki i dyspozytorzy. Ci ludzie na pierwszej linii frontu walczą z koronawirusem. Za miesiąc ciężkiej pracy otrzymali 120 złotych brutto wynagrodzenia. Dyrekcja zakpiła w ten sposób z ich zaangażowania na rzecz ratowania żyć ludzkich. Jak przyznał jeden z protestujących, od początku epidemii brakuje wsparcia ze strony dyrekcji.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nagłe wznowienie akcji, Kacperek poszukiwany 3 dobę. Gdzie jest 3,5-letni chłopczyk?
2. Zabójstwo 16-letniej Kornelii. Nowe fakty ujrzały światło dzienne, wiemy jak zginęła

Dyrektorka pogotowia mówi, że placówki nie stać na podwyżki w wysokości 500 złotych. Takie oczekiwania wysunęły związki zawodowe, z którymi władze pogotowia są w kontakcie. Propozycja podwyżki w wysokości 420 złotych brutto, tylko na pracowników medycznych została odrzucona.

Jak podaje Wrocław.NaszeMiasto, Joanna Bronowicka, dyrektorka Pogotowia Ratunkowego skomentowała: - Należy podkreślić, że w strukturach Pogotowia Ratunkowego funkcjonują cztery związki zawodowe. Dziś z nimi rozmawialiśmy po raz trzeci. Pracownicy oczekują dodatku w wysokości 500 złotych netto. Nas na tę chwilę po prostu na to nie stać.

- Wyszliśmy z dwoma propozycjami - dodatek dla wszystkich w wysokości 320 złotych brutto lub dodatek w wysokości 420 złotych brutto, ale jedynie dla tzw. pracowników medycznych. Te propozycje zostały odrzucone - dodała.

Władze pogotowia zapewniają, że ich pracownicy mają znakomite warunki pracy. Nowoczesny sprzęt i sterylne pomieszczenia. Jak zapewnia dyrektorka placówki, ich postulaty są stale przekazywane do Urzędu Marszałkowskiego. Zdaniem władz placówki, to nie w ich gestii leżą podwyżki. Nie są prywatną placówką, dostają fundusze na działalność z urzędu wojewódzkiego.

- Tak, też chciałabym, żeby zarówno ratownicy, jak i pozostali nasi pracownicy zarabiali więcej. Niestety nie jesteśmy prywatną firmą, nie mamy zysków i kwestia podwyżek nie zależy tylko ode mnie. Jednocześnie chciałabym podkreślić, że nasi pracownicy mają naprawdę dobre warunki pracy - świetny sprzęt, środki ochrony osobistej, wykonaliśmy też ponad 100 prewencyjnych testów na obecność koronawirusa - dodała Joanna Bronowicka.

Medycy, jak i zwykli pracownicy publicznych ośrodków zdrowia wykonują ciężką pracę na rzecz całego społeczeństwa. Zasługują na godne wynagrodzenie, szczególnie w czasie epidemii. To jedna z najbardziej narażonych na zarażenie grup społecznych. Władze placówki powinny przemyśleć kwestię wynagrodzeń, podobnie jak urząd któremu podlegają. Nie można stale zasłaniać się brakiem funduszy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Znany wirusolog wygłosił opinię różniącą się od zdania WHO. Mowa o odporności na ponowne zakażenie
  2. Fenomenalna wiadomość dla tysięcy Polaków. Zacząć się ma 4 maja
  3. Nie żyje wielki Polak, były żołnierz AK. Znał pewną tajemnicę, o której wie niewielu
  4. Wielki protest pracowników medycznych. Otrzymali upokarzającą premię, wielu będzie oburzonych
  5. Była dziennikarka TVP przechodzi ciężkie chwile. Prześladowano ją, dużo straciła, sprawa jest poważna
  6. Jedna z najważniejszych osób w Rosji ma koronawirusa. Przeszedł test

Źródło: [Gazeta Wrocławska]