Protest. Twitter / Bartłomiej BublewiczŹródło: Twitter / Bartłomiej Bublewicz
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 7 Maja 2020

Zatrważające nagranie obiega sieć. Protestujący starli się z policją, doszło do użycia przemocy

Protest przedsiębiorców odbywający się dziś w Warszawie zakończył się starciami uczestników z policją. Zapowiadane podczas wczorajszej debaty wydarzenie zgromadziło początkowo kilkadziesiąt samochodów, a z czasem przerodziło się w jeszcze większy protest.

Cała akcja została zainicjowana przez kandydata na Prezydenta RP Pawła Tanajno. Podczas wczorajszej debaty w Telewizji Polskiej zaprosił wszystkich niezgadzających się z polityką rządu w sprawie pomocy dla przedsiębiorców w związku z pandemią do uczestnictwa w Strajku Przedsiębiorców.

Pilny apel służb medycznych do Polek i Polaków. Liczy się każda pomoc, reakcja musi być natychmiastowaPilny apel służb medycznych do Polek i Polaków. Liczy się każda pomoc, reakcja musi być natychmiastowaCzytaj dalej

Protest w Warszawie

Rozpoczęte około godziny 16 wydarzenie zgromadziło grupę protestujących domagających się zwiększenia pomocy dla przedsiębiorców oraz szybszego odmrożenia gospodarki. Wśród haseł pojawiło się również żadanie natychmiastowej dymisji Mateusza Morawieckiego.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Minister Łukasz Szumowski nie ma złudzeń. Dwie epidemie w Polsce jednocześnie mogą wystąpić jesienią
2. Biedronka sprzedawać będzie też w niedziele. Sieciówka znalazła sposób, zaczyna 10 maja

Początkowo uczestniczyło w nim kilkadziesiąt samochodów, które były blokowane przez policję w przemieszczaniu się po okolicach Placu Defilad. Następnie protestujący, już na piechotę próbowali przedrzeć się przez policyjny kordon - Nie mam pojęcia ile osób uczestniczy w strajku, zgromadzone tu osoby to te, którym udało się gdzieś zaparkować i do nas dotrzeć. Pozostali krążą - powiedział Paweł Tanajno. - Domagamy się spotkania z Morawieckim – dodał.

Następnie, wobec niepowodzenia próby zablokowania Ronda Dmowskiego protestujący udali się pod Kancelarię Premiera na Alejach Ujazdowskich. Tam również spotkali się z policją, ponownie doszło do przepychanek. Część została zatrzymana już na Placu na Rozdrożu. - To od nas i od naszych podatków zależą wasze pensje - krzyczeli demonstrujący do policjantów.

- Będziemy musieli czekać całą noc na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, chyba, że będzie normalnym człowiekiem i wyjdzie tutaj do nas - zapowiedział Paweł Tanajno. - Jestem oburzony kłamstwami Andrzeja Dudy. To nie wirus niszczy nasze firmy, lecz nieodpowiedzialność, brak pomysłów i zwyczajne lenistwo - mówił.

Nagranie ze zdarzenia możecie zobaczyć tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska nie radzi sobie z pandemią. Konieczne zaostrzenie obostrzeń
  2. Kandydat na prezydenta Polski został zatrzymany przez policję
  3. Skończyła Ci się ważność paszportu? Urzędnicy nie pozwolą złożyć Ci wniosku, będą zadawali pytania
  4. Duży protest w samym centrum stolicy. Kierowcy zablokowali ruch, o co chodzi?
  5. Popularny tygodnik radził chorym na depresję ciążę na poprawę humoru. Opublikował obraźliwą grafikę, teraz się tłumacz
  6. Tragiczna śmierć, chciała zrobić zdjęcie. Jej ciało nie było w całości, gdy je znaleźli

Źródło: Onet.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News