Pomiń nawigację
Prawo i Sprawiedliwość zamieszane w aferę PCK
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 2 Listopada 2019

Kolejny polityk PiS usłyszał zarzuty ws. wykradania jedzenia i ubrań dla potrzebujących

Prawo i Sprawiedliwość zebrało na swoim koncie, w ostatniej kadencji, kilka poważniejszych afer. Ta, związana z wykradaniem odzieży oraz ubrań, przeznaczonych dla ubogich osób, może być dla działaczy partii szczególnie wstydliwa. Kolejny polityk usłyszał zarzuty.

Afera wokół CPK wybuchła około 2,5 roku temu, kiedy okazało się, że odzież oraz jedzenie zbierane dla ubogich w dolnośląskim oddziale, jest z kontenerów wykradane i sprzedawane. W zarządzie regionalnego oddziału zasiadały wówczas osoby powiązane z PiS. Prezesem był były radny wojewódzki partii, Rafał Holanowski a dyrektorem Jerzy G., jeden z najbliższych współpracowników Anny Zalewskiej.

Robił zbiórkę na pałac dla Kaczyńskiego. Pałacu nie ma a jego wyprowadzili w kajdankachRobił zbiórkę na pałac dla Kaczyńskiego. Pałacu nie ma a jego wyprowadzili w kajdankachCzytaj dalej

Z kontenerów zniknęło około 46 ton żywności. Zbierane przez PCK jabłka miały zostać wykorzystane w kampanii wyborczej a odzież - odsprzedana do lumpeksów. Część uzyskanych w skutek tego procederu pieniędzy miała zasilać kampanie wyborcze polityków PiS.

Kolejny polityk usłyszał zarzuty

Do tej pory zarzuty prokuratorskie usłyszał wyłącznie współpracownik byłej minister edukacji. Teraz dołączył do niego Jerzy S., były radny wrocławskiej rady miejskiej a kolejne zarzuty, jak dowiedziała się nieoficjalnie Gazeta Wyborcza, to kwestia czasu. S. zatrudniony był w PCK jako kierowca. To właśnie do prowadzonego przez niego lumpeksu trafiać miała odzież zbierana dla ubogich.