Białostocki radny Prawa i Sprawiedliwości ruszył na ferie w Beskidzie Niskim mimo obowiązujących obostrzeń.. Facebook/Paweł MyszkowskiŹródło: Facebook/Paweł Myszkowski
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 18 Stycznia 2021

Polityk PiS pochwalił się wyjazdem, gdy pandemia zamknęła wszystkich w domach. "Nie naruszyliśmy wytycznych"

Białostocki radny Prawa i Sprawiedliwości ruszył na ferie w Beskidzie Niskim mimo obowiązujących obostrzeń. Zdaniem Pawła Myszkowskiego on i jego żona nie naruszyli jednak zasad narodowej kwarantanny, przedłużonej do 31 stycznia.

Podczas ferii zimowych spędziliśmy tydzień w górach, w Beskidzie Małym. Mimo obostrzeń i wszelkich utrudnień udało się znaleźć kwaterę, dojechać, spędzić miło i intensywnie czas i wrócić cało i zdrowo. Akumulatory naładowane, można wracać do pracy, napisał radny PiS.

Powyższy dopisek towarzyszył opublikowanym przez Pawła Myszkowskiego zdjęciom, którymi pochwalił się wyjazdem, zrealizowanym mimo trwających obostrzeń.

Zimowy wyjazd radnego Prawa i Sprawiedliwości.

Radny Prawa i Sprawiedliwości: „Nie naruszyliśmy wytycznych”

Wpis wywołał liczne komentarze zaniepokojonych wyjazdem polityka użytkowników Facebooka i zniknął już z mediów społecznościowych członka Prawa i Sprawiedliwości. Internet po raz kolejny udowodnił jednak, że nie zapomina.

 A to nie jest łamanie prawa? Ja muszę mieć swój pensjonat zamknięty w imię solidarności narodowej, bo tak zarządził rząd, nie dając w zamian żadnej pomocy właścicielom pensjonatów, pisał jeden z internautów, cytowany przez „Wyborczą”.

Giertych napisał list do abpa Gądeckiego ws. emisji mszy za matkę Kaczyńskiego. Giertych napisał list do abpa Gądeckiego ws. emisji mszy za matkę Kaczyńskiego. "Przekroczenie kolejnej bariery"Czytaj dalej

Jakim cudem kwatera funkcjonuje i przyjmuje gości?, pytał kolejny. Z odpowiedzią nadeszła żona radnego, wskazując, że nie była zarejestrowana jako agroturystyka.

W rozmowie z dziennikiem Myszkowski potwierdził, że zdecydował się wyjechać w góry. – To nie był hotel. Mieszkaliśmy w domu wolnostojącym, który mieliśmy dla siebie. Byliśmy w nim tylko ja z rodziną i psem – przekonywał.

I dodaje: – Nie korzystaliśmy z restauracji, nie złamaliśmy zakazu przemieszczania. Myślę, że nie naruszyliśmy wytycznych. Zachowywaliśmy dystans i maseczki.

O komentarz w sprawie zachowania radnego Prawa i Sprawiedliwości „Wyborcza” zapytała Marcina Moskwę, samorządowca z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Sytuacja ta pokazuje, że wprowadzone przez rząd PiS-u obostrzenia są tak głupie, że nieprzestrzegane są nawet przez polityków PiS – ocenia białostocki radny. Po czym dodaje: – Wobec prawa wszyscy powinniśmy być równi. A od osób piastujących funkcje publiczne należy wręcz wymagać więcej.

Decyzja Myszkowskiego do złudzenia przypomina tymczasem zachowanie byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz, której synowie skorzystali ze stoku przeznaczonego dla zawodników zakopiańskiej szkółki narciarskiej, nie mając licencji Polskiego Związku Narciarskiego.

źródło: Facebook / wyborcza.pl