Fot. Piotr Molecki/East News,Warszawa, 28.05.2020. Sejm. 12. posiedzenie Sejmu IX kadencji. N/z: prezes PiS Jarolaw Kaczynski, minister Michal Dworczyk. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 13 Stycznia 2021

Telewizja wypuściła wulgarną taśmę lokalnych polityków PiS. "Tacy sami jesteśmy jak ci w PO czy SLD, każdy jest pazerny". Co na to kierownictwo?

Nagranie opublikowane przez wałbrzyski portal informacyjny Dami, dokumentuje tarcia w obrębie lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości. Działacze PiS usiłują przekonać swojego kolegę do wycofania podpisu pod petycją sprzeciwiającą się wyznaczeniu Kamila Zielińskiego na szefa partii w Wałbrzychu. Używają przy tym niewybrednego słownictwa, sugerując, że w przypadku dalszego oporu, Radosława Łozińskiego czekają poważne konsekwencje.

Działacze Prawa i Sprawiedliwości pod lupą

W niedzielę wałbrzyska telewizja Dami opublikowała nagranie rozmowy trzech lokalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, która - jak podaje Gazeta Wyborcza - miała się odbyć w gabinecie wiceprezesa spółki Invest Park Development w Wałbrzychu.

Spółka podlega zależnej od państwa Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (WSSE) „Invest Park”, a od czasu przejęcia władzy w kraju przez PiS zasiadają w niej politycy tej partii. Kontekstem rozmowy są rosnące wpływy polityka Kamila Zielińskiego, zaufanego człowieka szefa KPRM Michała Dworczyka. Zieliński - zasiadający wcześniej na stanowisku wicewojewody dolnośląskiego - został ostatnio wiceprezesem WSSE. 

Ponadto - jak podaje onet.pl - pozostający formalnie pełnomocnikiem okręgowym PiS w regionie Michał Dworczyk ze względu na swoje obowiązki w kancelarii premiera wyznaczył na swojego przedstawiciela właśnie Zielińskiego, co spotkało się ze sprzeciwem części lokalnych działaczy partii. 

Podczas nagranej przez Radosława Łozińskiego rozmowy, ojczym Zielińskiego i specjalista ds. inwestycji w WSSE Janusz Czyż oraz wiceprezes zarządu Invest Park Development - a wcześniej doradca Zielińskiego - Bartłomiej Grzegorczyk usiłowali przekonać Łozińskiego do wycofania swojego podpisu pod wystosowaną do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego petycją przeciw Zielińskiemu.

- Czego ty człowieku, k…, prowokujesz - zwraca się do Łozińskiego Czyż. -  Ja doceniam, że jesteś odważny chłop i nie spier… jak reszta, ale nie prowokuj, bo, k…, człowieku, zniszczą cię - ostrzega, zalecając Łozińskiemu, aby "stanął sobie grzecznie z boku" i sugerując, że podpisana przez niewielką część lokalnych działaczy PiS petycja może być dla niego jedynie źródłem kłopotów.

Wyrok TK ws. aborcji wciąż nieopublikowany, w PiS zamieszanie. Wyrok TK ws. aborcji wciąż nieopublikowany, w PiS zamieszanie. "Kaczyński nie chce zakazu aborcji w razie wad letalnych"Czytaj dalej

"Tu nie będzie wolnej amerykanki"

Janusz Czyż przekonuje także Łozińskiego, że za sprzeciwem wobec pozycji Kamila Zielińskiego w regionie stoi były szef WSSE "Invest Park" i polityk PiS Maciej Badora oraz radni PiS Cezary Kuriata i Jerzy Lange, którzy - jako reprezentanci konserwatywnej opcji w wałbrzyskim PiS - stoją w opozycji do środowiska szefa KPRM Michała Dworczyka.

- Chciałabym dlatego, byś się, k…, z boku przetrzymał, przestał z nimi, k…, knuć. Bo to do niczego nie doprowadzi. Nie będzie, k…, takiej szansy. My i tak swoje przeprowadzimy. Tu będzie, k…, prawdziwa organizacja, z rozkazami, k…, z działaniami. Tu nie będzie wolnej amerykanki - oznajmia Łozińskiemu ojczym Zielińskiego.

- Nie na to liczyliśmy, liczyliśmy na współpracę. Stąd moje zaproszenie i zapytanie, co się takiego stało. No, stary, życie ci niemiłe w cudzysłowie, chcesz umierać za Jurka Langera, Macieja Badorę, dlatego że cię tutaj zatrudnił? - wtóruje Czyżowi Bartosz Wróblewski, przypominając zarazem, że Łoziński również jest zatrudniony w WSSS "Invest Park".

Czyż i Wróblewski tłumaczą Łozińskiemu, że kwestia nominacji Zielińskiego rozpatrywana była "od samej góry". Z kolei Czyż daje Łozińskiemu do zrozumienia, że należy odstawić na bok wewnątrzpartyjne animozje, bo chociaż sam ma wiele zastrzeżeń do polityków PiS, to jednak pozostaje lojalny wobec prezesa Kaczyńskiego.

- Mówiłem o tych ludziach  – Tacy sami ludzie jesteśmy jak ci w PO czy SLD, niczym się nie różnimy i każdy jest pazerny, każdy by coś chciał, tylko różnimy się szefami, którzy, k…, mają jakieś tam wiesz…, bo Kaczyński to jest dla mnie wzór i tyle. Ja jestem „kaczystą”, nie PiS-owcem, ale z uwagi na to, że trzeba było, to się zapisałem do tego PiS, tak jak i reszta - przywołuje nagraną wypowiedź Czyża "Gazeta Wyborcza".

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", o istnieniu nagrań - z których kolejne mają być systematycznie ujawniane - wiadomo było w PiS od dawna, w związku czym członkostwo Czyża i Grzegorczyka w PiS zostało zawieszone, a Grzegorczyk odszedł z Invest Park Development. Z kolei Zieliński określa nagrania jako "koleżeńskie świństwo". Według onet.pl w środę władze PiS mają ogłosić "radykalne decyzje" w związku z całą sprawą.

Źródło: onet.pl, Dami Wałbrzych / dami24.pl, Gazeta Wyborcza

Artykuły polecane przez redakcję WTV: