Prawo dyscyplinarne wobec nauczycieli (zdjęcie ilustracyjne). Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 11 Marca 2020

Donosy formą biznesu dla urzędników: "To patologiczna sytuacja". Skargi rodziców są opłacalne?

Prawo dyscyplinarne dotyczące nauczycieli przewiduje specjalne premie dla rzeczników, którzy zajmą się skargą wystosowaną rodzica lub dyrekcję szkoły. W efekcie w zastraszającym tempie rośnie liczba składanych skarg. Również tych absurdalnych.

Przepisy dyscyplinarne uległy zaostrzeniu zaledwie sześć miesięcy temu. Tak krótki czas wystarczył jednak do powstania istnej lawiny wniosków w sprawach naruszania praw uczniów przez nauczycieli, podaje dziennik.pl.

Dyrektorzy szkół, niejako z automatu, często bez ich dokładnego sprawdzenia, przekazują rzecznikom skargi dotyczące wychowawców. Rzecznicy oraz ich zastępcy mogą bowiem liczyć na dodatkowe pieniądze (nawet 450 zł brutto) za – choćby wstępne – zajęcie się sprawą. Kwota rośnie dodatkowo w przypadku skierowania wniosku do komisji dyscyplinarnej.

Wojciech Mann odchodzi z Trójki: „Ja podejmę tę decyzjęWojciech Mann odchodzi z Trójki: „Ja podejmę tę decyzję". Władze radia uderzyły niebezpośrednioCzytaj dalej

Prawo do zmiany?

W efekcie dyrekcje szkół powiadamiają rzeczników o niemal każdej sytuacji spornej.

– W jednym z województw skarżono się na nauczyciela, że ten w czasie lekcji pozwolił dziecku wyjść do toalety, a tym samym ograniczył mu prawo do nauki i naruszył jego dobro. Z kolei w innym regionie wniosek dotyczył tego, że uczeń w czasie lekcji nie otrzymał pozwolenia na wyjście do łazienki – mówi portalowi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nagrano odważną wypowiedź Jolanty Kwaśniewskiej. Mądre i ważne słowa nie każdemu się spodobają
2. Koronawirus. Uniwersytet Warszawski odwołuje zajęcia, Trzaskowski zwrócił się o zamknięcie szkół w Warszawie

Cytując dane resortu edukacji, dziennik.pl podaje, że w 2018 r. wniosków o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych było 728. W roku ubiegłym – po zaledwie czterech miesiącach – było ich już ponad 1000.

– To patologiczna sytuacja. Dziwię się, że rządzący nie chcą powstrzymać tej lawiny wniosków. Przecież część skarg kierowanych przez dyrektorów szkół i rodziców jest po prostu absurdalna. Korzystają na tym rzecznicy i osoby zasiadające w komisjach dyscyplinarnych – twierdzi Sławomir Wittkowicz, cytowany przez portal przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w Forum Związków Zawodowych.

Istnieje prawdopodobieństwo, że w absurdalnym nagromadzeniu spraw rzecznikom umkną te naprawdę istotne.

Anna Zalewska, była minister edukacji narodowej, a obecnie europosłanka z ramienia PiS przekonuje jednak, że za dodatkową pracę rzecznikom należą się pieniądze, które mają motywować do sprawdzania spraw na bieżąco.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 22-letni piłkarz zmarł nagle w trakcie meczu. Nagranie tylko dla widzów o mocnych nerwach (WIDEO)
  2. Chiny przekazały światu ważne informacje na temat epidemii. Wiadomości są mocno zaskakujące
  3. SE: Mama Grażyny Torbickiej dostaje skandalicznie niską emeryturę. Jak za tyle przeżyć?
  4. Polacy nie zastanawiają się nad emeryturą. Zaskakujący sondaż zdradza wszystko
  5. Nie tylko Kurski ma zostać odwołany. Znamy potencjalnych następców
  6. Kobieta uwięziona w mieszkaniu z ciałem zmarłego męża. Podejrzewano u niego zakażenie wirusem z Chin

Żródło: dziennik.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News