Tygrys w zoo w Poznaniu
Źródło:facebook/Zoo Poznań Official Site
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 5 Listopada 2019

Ludzka podłość nie zna granic? Donos na zoo, które uratowało tygrysy z granicy, będzie kontrola

Poznańskie zoo na bieżąco relacjonuje sytuację, powracających do zdrowia tygrysów, uratowanych z przejścia granicznego w Koroszczynie. Kondycja 9 ocalałych zwierząt jest coraz lepsza a sprawa zdawała się zmierzać ku końcowi. Tymczasem okazało się, że ktoś złożył donos do inspekcji weterynaryjnej.

O wpłynięciu donosu poznańskie zoo dowiedziało się od powiatowego lekarza weterynarii, który pojawił się na miejscu celem zarządzenia 30-dniowej kwarantanny. Powód? Przyjęcie 7 tygrysów "o nieznanym statusie epizootycznym".

Afera wokół Afera wokół "wyplutego opłatka": znamy stanowisko kurii. Nie tego się spodziewaliśmyCzytaj dalej

Dyrektor zoo podejrzewa, że za donosem stać mogą inne ogrody, dążące do odebrania swojemu poznańskiemu odpowiednikowi statusu jednostki zatwierdzonej. W praktyce oznacza to, że zwierzęta w ciągu najbliższego miesiąca nie będą mogły dostać się do Hiszpanii, gdzie czeka na nie azyl.

Tygrysy muszą zostać w Poznaniu

Dla dyrekcji poznańskiego ogrodu decyzja inspektoratu jest niezrozumiała.

- Kochani, nie chcieliśmy szokować ani niszczyć atmosfery dobra wokół tygrysów. Ale nie pozostaniemy obojetni na dzisiejsze oświadczenie Głównego Lekarza Weterynarii, iż tygrysy na granicy były w dobrym stanie i mogły jechać dalej. Zaczyna się już nalot na nas, kontrole i nagle odwracanie kota ogonem. Bądźcie z nami. I z tą 9 Nieumarlych - czytamy na fanpage`u zoo, które do posta załączyło drastyczne zdjęcie z kontroli na granicy.

Przypominamy, że uratowane tygrysy podróżowały z Włoch do Dagestanu. Transport został zatrzymany dopiero przez białoruskich celników. Inspektor weterynaryjny, sprawdzający kondycję tygrysów, uznał ich stan za "dosyć dobry". Kiedy na miejscu pojawili się jednak przedstawiciele zoo w Poznaniu, okazało się, że zwierzęta przetrzymywane są w koszmarnych warunkach. Jedno z nich zmarło.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News