Tygrys Samson
Źródło:facebook/Zoo Poznań Official Site
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 8 Listopada 2019

Dyrektorka zoo w Poznaniu w przeszywający sposób żegna jednego z uratowanych tygrysów

Dyrektorka poznańskiego zoo, Ewa Zgrabczyńska, jest prawdziwą bohaterką. Gdyby nie interwencja jej ogrodu, transportowane do Dagestanu tygrysy, mogłyby już nigdy nie wyjść z klatek na własnych łapach. Kobieta przyznaje, że nie wszystkie będą mogły zostać w jej ogrodzie a z jednym szczególnie się zżyła.

Nieumarłe - jak nazywa tygrysy dyrektorka - z dnia na dzień czują się coraz lepiej. Na fanpage`u zoo opisała, jak ze łzami w oczach obserwuje ich powrót do formy, piękniejące futra i wracający apetyt. Niestety, nie wszystkie będą mogły zostać w jej ogrodzie.

Znamy wyniki sekcji zwłok tygrysa, który zmarł na granicy. Jak można było do tego doprowadzić?Znamy wyniki sekcji zwłok tygrysa, który zmarł na granicy. Jak można było do tego doprowadzić?Czytaj dalej

- w Poznaniu nie posiadamy wybiegów dla 7, zebraliśmy w tej chwili ok.1.5 mln zł, co pozwoli na pokrycie kosztów transportu, leczenia oraz remont wybiegu kwarantannowego i zamienienie go w super tygrysiarnie dla dwóch kotów (prace już ruszyły w szalonym tempie, będzie kotom dobrze). Ale duży azyl to 6 mln i kilka miesięcy budowy. Nie możemy pozwolić, by koty czekały tylko w kotniikach, chcemy dac im wszystkim możliwość zabaw, wspinania, rehabilitacji, warunków zbliżonych do naturalnych. Nasze przywiązanie nie może przyslonic ich dobra - czytamy na fanpage`u ogrodu.

Zgrabczyńska wyjątkowo pokochała Samsona

Dyrektorka we wpisie przyznała, że w jej zoo, najprawdopodobniej zostaną dwa, najsłabsze osobniki. Niestety, nie zalicza się do nich jej ukochany Samson. Zgrabczyńska wie jednak, że nie może przedkładać swojej sympatii do kotów, ponad ich dobro.

- Transport nie powinien też czekać do zimy. Tygrysy pojadą w godnych warunkach. A my nie zaprzestaniemy walki o azyl dla reszty zwierząt i o zmiany w prawie. I zostanie dobro, empatia, przeciwdzialanie przemytowi i okrucienstwu wobec zwierząt . Pewnie wyjedzie moja największa miłość, Samson, bo jest już w bardzo dobrej kondycji. I będę tęsknić, dusza mi pęknie, ale oddam go w najlepsze ręce, żeby mógł na wielkim wybiegu w cieple słońca dożyć swoich dni - napisała Zgrabczyńska.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News