Polsat zakończył współpracę z Mateuszem Borkiem. Na zdjęciu Borek w programie "Kanału Sportowego".. youtube/Kanał SportowyŹródło: youtube/Kanał Sportowy
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 30 Sierpnia 2020

Ostre spięcie dziennikarza z szefem stacji grupy Polsat. "Przekroczył granice przyzwoitości"

Polsat od 20 lat pozostawał dziennikarskim domem Mateusza Borka. Po dwóch dekadach współpracy uznany komentator sportowy zmienił jednak środowisko, przenosząc się do TVP Sport. "Wydawało mu się, że to on rządzi, wykroczył poza obowiązki komentatora", wskazał szef Polsatu Sport. Borek zaprzecza jednak tym doniesieniom.

Przed kilkoma miesiącami Mateusz Borek zakończył swą wieloletnią przygodę z Polsatem Sport. Jeden z najsłynniejszych dziennikarzy sportowych w kraju przekazał wówczas, że zamierza skupić się m.in. na rozwoju działającego w serwisie YouTube "Kanału Sportowego". Borek rozpoczął ponadto współpracę z TVP Sport, gdzie zdążył poprowadzić już galę bokserską Whyte – Powietkin, zaznacza serwis "Sportowe fakty" Wirtualnej Polski.

Choć prezes TVP Jacek Kurski wskazał, że dziennikarz nie jest szykowany do roli swoistego następcy Dariusza Szpakowskiego (tę pełnić ma Jacek Laskowski), stacja zapowiedziała już, że Borek poprowadzi studio przed meczem Polska - Bośnia i Hercegowina, a także skomentuje nadchodzące mecze polskiej reprezentacji w Lidze Narodów. Komentator ma również odpowiadać za PKO Ekstraklasę i niewykluczone, że usłyszymy go podczas jesiennych spotkań Ligi Mistrzów.

Część polskiego wojska z podwyższonym alertem gotowości. Robi się niebezpiecznie, niepokojące informacjeCzęść polskiego wojska z podwyższonym alertem gotowości. Robi się niebezpiecznie, niepokojące informacjeCzytaj dalej

Szef Polsatu Sport o odejsciu Borka: "Przekroczył granice przyzwoitości"

Choć wokół odejścia Borka z Polsatu Sport powstały już liczne hipotezy. Tym razem na łamach weekendowego magazynu "Rzeczpospolitej" zatytułowanego "Plus Minus" do sprawy odniósł się sam dyrektor stacji. – Przekroczył granice przyzwoitości. Wydawało mu się, że to on rządzi, wykroczył poza obowiązki komentatora. Chciał też, aby Kanał Sportowy, w którym pracuje obecnie, znalazł się na antenie Polsatu. To byłoby działanie sprzeczne z naszymi interesami i nie mogłem na to pozwolić – przekazał Marian Kmita.

wtv.pl - portal informacyjny"Od dwóch tygodni nie ma z nią kontaktu". Co się dzieje z Beatą Szydło?Czytaj dalej

Z prośbą o komentarz do słów swego byłego szefa do Mateusza Borka zwróciły się "Wirtualne Media". Ten wprost zaprzeczył słowom Kmity. – Nie jest to prawdą. Nie będę się odnosił. Jest mi zwyczajnie po ludzku przykro. Tyle mam w tej kwestii do powiedzenia. Życzę im dobrze. Nie chcę w moim życiu złej energii – wskazał były komentator Polsatu News, cytowany przez "Sportowe Fakty".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Bardzo smutna wiadomość sprzed kilku chwil. Śmierć uderzyła nagle, fani w żałobie
2. Trąby powietrzne w Polsce, gwałtowne incydenty burzowe. Uwaga, prognoza pogody niepokoi
3. Gang Fajniaków ma nie tylko przyciągnąć dzieci. Biedronka ma drugi, mniej popularny cel akcji

Widzowie Polsatu Borka pamiętać mogą przede wszystkim z jego duetów z Romanem Kołtoniem oraz Tomaszem Hajto, z którymi wspólnie komentował zarówno rozgrywki Ligi Mistrzów, jak i zmagania reprezentacji Polski na międzynarodowej arenie, w tym Euro 2008 czy Euro 2016. Dziennikarz odpowiedzialny był również m.in. za prowadzenie gali KSW. Poza związaniem się z Telewizją Polską oraz wspomnianym rozwijaniem "Kanału Sportowego" komentator ma dodatkowo komentować transmitowane w Canal Plus Sport mecze Bundesligi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczne informacje z Mazowsza. Nie żyją dwie osoby, cztery zostały ranne
  2. 296 zmarłych bez chorób współistniejących? Tak, to prawda
  3. Pytanie na śniadanie: Afery ciąg dalszy, widzowie zażenowani, komentują wprost. "TVP schodzi na psy"
  4. Publicysta Radio Maryja namawia do użycia amunicji wobec LGBT. Wcześniej obrażał ofiarę księdza-pedofila
  5. Mieszkał w 10 osób na 20 metrach, jadł ze śmietników. Patryk w wieku 12 lat zarabiał na jedzenie dla rodzeństwa, teraz prosi o pomoc
  6. Polacy są na liście. Kolejny kraj zamyka się na cudzoziemców. Nie wpuszczą prawie nikogo