Dziennikarze Polsatu zwrócili uwagę na niewydolność służby zdrowia na Śląsku.. PIOTR GAJEK/East NewsŹródło: PIOTR GAJEK/East News
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 21 Stycznia 2021

Wzywała karetkę do 70-letniego ojca, ale nikt nie przyjechał. Mężczyzna nie żyje

Transmitowany przez Polsat program Interwencja relacjonuje tragiczną historię ze Śląska. Na początku stycznia ojciec Małgorzaty Musiał poczuł się nocą na tyle źle, że zaalarmował swoją córkę. Gdy przybyła na miejsce, 70-latek leżał na podłodze, skarżąc się na ból nóg. Prosił o wezwanie pogotowia ratunkowego, jednak dyspozytorka odmówiła wysłania do niego karetki, zalecając mężczyźnie przyjęcie leków uspokajających. Mężczyzna zmarł. Jego córki chcą pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które odmówiły mu pomocy.

  • Nocą 70-latek ze Śląska zaalarmował córkę, że źle się czuje.
  • Mężczyzna prosił, żeby wezwać pogotowie.
  • Dyspozytorka odmówiła wysłania pogotowia, polecając zastosowanie leków uspokajających.
  • Sprawę bada Wydział Powiadamiania Ratunkowego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Jak dowiadujemy się z programu Interwencje przygotowanego przez Polsat News, na początku stycznia na Śląsku w wyniku nieudzielenia mu pomocy medycznej zmarł 70-letni mężczyzna mieszkający w Drochlinie (powiat częstochowski). Nocą 3 stycznia bieżącego roku Wojciech Złotorowicz zaalarmował swoją córkę Małgorzatę Musiał, że bardzo źle się czuje.

- Tata zadzwonił do mnie w nocy przed 3:00, że źle się poczuł, że był w łazience, przewrócił się i po prostu nie czuł nóg. Gdy weszłam, leżał w przedpokoju - relacjonuje pani Małgorzata. Mężczyzna skarżył się na ból nóg i prosił o wezwanie pogotowia.

- Odebrała pani dyspozytor, zapytała, czy mam jakieś krople uspakajające, jakąś tabletkę przeciwbólową - przywołuje słowa córki tragicznie zmarłego mężczyzny Polsat News. Dyspozytorka, zamiast zapytać się choroby, na które cierpiał mężczyzna, miała stwierdzić, że dolegliwości 70-latka wystąpiły na tle nerwowym.

- Zapytała tylko, jaki kolor skóry nóg ma tata: czerwony czy biały. I ja mówię, że białe ma. W ogóle nie pytała o żadne ciśnienie, o żadne choroby przeżyte, czy na jakie tata się leczył. Nic po prostu - opowiada pani Małgorzata.

Tymczasem od śmierci swojej żony mężczyzna cierpiał na nadciśnienie oraz na zakrzepicę, którą leczył farmakologicznie. Dyspozytorka odmówiła jednak wysłania karetki pogotowia do mężczyzny. W rezultacie mężczyzna zmarł

Ksiądz odebrał sobie życie, chwilę wcześniej się wyspowiadał. Znalazła go parafiankaKsiądz odebrał sobie życie, chwilę wcześniej się wyspowiadał. Znalazła go parafiankaCzytaj dalej

Interwencja Polsatu: to nie był pierwszy raz

Według drugiej z córek pana Wojciecha nie był to pierwszy raz, gdy rodzina spotkała się z odmową wysłania do niej karetki pogotowia. - Rok temu mieliśmy taką samą sytuację. Tylko że mama była osobą schorowaną. Przed świętami Bożego Narodzenia dopadła ją rwa kulszowa i doktor przepisała jej zastrzyki oraz Ketonal, 50 mg. Mama po wybraniu tych 3 zastrzyków zaczęła krwawić - przywołuje słowa pani Katarzyny Polsat News.

- Siostra zadzwoniła na pogotowie i też odmówili. Ja wiem, że mama była człowiekiem schorowanym. Szanse były znikome, żeby ją uratować, ale tata był człowiekiem zdrowym. Pierwszy i ostatni raz w życiu prosił o pomoc. On błagał o to pogotowie - mówi pani Katarzyna.

Tym razem córki chcą jednak dochodzić sprawiedliwości oraz nagłośnić sprawę, aby uprzytomnić Polakom skalę niewydolności polskiej służby zdrowia. Jak wynika z ustaleń Polsatu, odmowa wysłania karetki pogotowia do pana Wojciecha mogła się wiązać ze zmianami w nadzorze nad dyspozytornią medyczną, która od 1 stycznia podlega już nie dyrekcji pogotowia w Częstochowie, lecz Wydziałowi Powiadamiania Ratunkowego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, co - ze względu na niedoświadczenie nowych dyspozytorów - jest źródłem zamętu

"Aktualnie sprawa podlega rozpatrzeniu (….) Pragnę zapewnić, iż przedmiotowa skarga zostanie przez nasz Urząd wnikliwie zbadana. (...) Zapewniam również, że czynimy starania, aby sprawę rozpatrzyć jak najszybciej" - brzmi odpowiedź dyrekcji Wydziału na wystosowaną przez Polsat prośbę o wyjaśnienie, dlaczego dyspozytorka odmówiła wysłania karetki do pana Wojciecha.

Źródło: interwencja.polsatnews.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: