Fragment "Interwencji" Polsat News. interwencja.polsatnews.plŹródło: interwencja.polsatnews.pl
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 14 Stycznia 2021

Interwencja Polsatu: Niania podrabiała klucze i wchodziła do mieszkań, kiedy nie było w nich właścicieli. W końcu zainstalowali kamerę

Polsat News przedstawił okoliczności procederu, jakiego dopuszczać miała się kobieta, zatrudniana jako niania przez mieszkańców Trójmiasta. Pod nieobecność właścicieli, okradała mieszkania, korzystając z dorobionych wcześniej kluczy. Choć jej ofiarą padło wiele osób, wciąż przebywa na wolności.

  • "Interwencja" Polsat News przedstawiła sprawę niani, która okradała mieszkania swoich pracodawców
  • Na gorącym uczynku przyłapali złodziejkę państwo Trappowie, którzy zainstalowali w swym domu kamery
  • Wartość przedmiotów, które zniknęły jedynie z mieszkania małżeństwa to aż 50 000 zł

Redaktorzy Polsat News skontaktowali się z kobietą, która okradała mieszkania osób, u których pracowała. 

Polsat na tropie niani 

Polsat News przedstawiło historię trójmiejskiego małżeństwa, Magdaleny i Adama Treppów, którzy dwa lata temu postanowili wynająć nianię, mającą zaopiekować się ich dziećmi, podczas gdy para przebywała na weselu. W internecie odnaleźli ogłoszenie kobiety, która deklarowała możliwość podjęcia się zadania. 

Pani Magdalena postanowiła wcześniej zapoznać kobietę ze swoimi pociechami i jak twierdzi, kobieta wzbudziła jej szczere zaufanie

Urzędnicy dostaną możliwość przeszukiwania mieszkań. Dziś takie prawo ma tylko policjaUrzędnicy dostaną możliwość przeszukiwania mieszkań. Dziś takie prawo ma tylko policjaCzytaj dalej

- Wywarła bardzo dobre pierwsze wrażenie. W czasie wesela aktywnie uczestniczyła w konwersacji sms-owej, informowała mnie, że dzieci się bawią, jedzą. Wszystko bez zarzutu - wspominała kobieta. 

Po uroczystości, małżeństwo podziękowało niani za współpracę i przekazało jej umówioną wcześniej sumę 170 zł. Treppowie nie spodziewali się jednak, że za tę wizytę będą musieli zapłacić znacznie więcej... Jak dowiadujemy się z materiału Polsatu, w mieszkaniu rodziny zaczęło dochodzić do niewyjaśnionych zdarzeń. 

Znikające przedmioty 

- W przeciągu dwóch lat z naszego mieszkania zaczęły systematycznie ginąć rzeczy. Była to generalnie biżuteria moich rodziców, pierścionki mamy. Bardzo cenne dla mnie rzeczy, jedyne pamiątki, jakie po nich do tej pory miałam - opowiadała pani Magdalena w "Interwencji" Polsat News. 

Mieszkanie było zamykane na klucz, nie było więc żadnych podejrzeń, że ktoś może je odwiedzać i podbierać cenne przedmioty. Małżeństwo domyślało się zatem, że sami winni są gubienia rzeczy, które znikały jedna po drugiej, w niewyjaśnionych okolicznościach. 

Gdy z domu państwa Trappów zniknęła nagle znaczna suma pieniędzy oraz perfumy o dużej wartości, małżeństwo zaczęło podejrzewać, że to nie może być przypadek

- Zniknęło 11 000 zł. Wówczas miałam pewność, że jesteśmy okradani - powiedziała w rozmowie z Polsatem pani Magdalena. 

Małżonkowie postanowili zgłosić sprawę na policję, ale funkcjonariusze podeszli do tematu dość lekceważąco. Doradzili zmianę zamków, a pana Adama podejrzewać zaczęli o problemy z hazardem. Rodzina postanowiła zatem sama dojść do prawdy. W mieszkaniu zainstalowano zakamuflowane kamery, a nagrania z nich udowodniły, kto stoi za kradzieżą przedmiotów. Wartość skradzionych rzeczy to ok. 50 000 zł

Rejestrator wideo utrwalił wizerunek niani, którą Trappowie zatrudnili niegdyś do opieki nad swoimi dziećmi. Kobieta miała zakradać się do domu pod ich nieobecność i przeczesywać zawartość szafek i szuflad. Okazało się, że małżeństwo nie było jedynymi ofiarami złodziejki - na nagraniu zauważyć można pęk kluczy do innych mieszkań

Choć sprawczyni zamieszania została przyłapana na gorącym uczynku i zatrzymana przez policję, wciąż pracuje w zawodzie, który wykorzystała do okradania trójmiejskich rodzin. Zastosowano wobec niej jedynie dozór policji. Redakcja Polsat News postanowiła dotrzeć do nieszczęsnej niani i zapytać, czy nie czuje potrzeby przeproszenia państwa Trappów. 

- Jak będę miała taką możliwość, to z pewnością to zrobię. Ale jeżeli ci ludzie uważają, że należy z tej sytuacji robić aż taki szum medialny… Nie wydaje mi się, żeby było to konieczne - odparła kobieta. 

(Zdjęcie wyróżniające jest screenem z programu zamieszczonego na stronie Interwencja.polsatnews.pl)

Źródło: interwencja.polsatnews.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: