Polityk PiS potrącił. Pixnio.comŹródło: Pixnio.com
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 27 Stycznia 2021

Tuż przed Bożym Narodzeniem polityk PiS potrącił staruszkę na przejściu. Wyniki badań jego krwi ujawnione

Polityk PiS tuż przed świętami Bożego Narodzenia potrącił starszą kobietę na pasach w Skarżysku-Kamiennej, w wyniku czego trafiła do szpitala. Po zbadaniu krwi sprawcy wypadku okazało się, że był on pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zarzekał się, że tego dnia nie spożywał tego rodzaju napojów.

  • Polityk PiS potrącił 83-letnią kobietę na pasach tuż przed świętami Bożego Narodzenia
  • Mężczyzna zarzekał się, że nie był pod wpływem alkoholu
  • Badanie krwi udowodniło, że radny prowadził auto na "podwójnym gazie"

To może być koniec publicznej kariery dla polityka PiS Artura Mazurkiewicza. 

Polityk PiS sprawcą wypadku 

Do zdarzenia doszło tuż przed świętami Bożego Narodzenia, na przejściu dla pieszych znajdującym się na ul. Konarskiego. To właśnie tam w godzinach wieczornych miało dojść do wypadku, w którym mężczyzna prowadzący auto potrącił przechodzącą na drugą stronę jezdni staruszkę

83-letnia kobieta z obrażeniami niezwłocznie została przetransportowana do szpitala. Wkrótce okazało się, że sprawcą zdarzenia był radny ze Skarżyska-Kamiennej, Artur Mazurkiewicz, polityk PiS. Mężczyzna został zbadany alkomatem, a następnie przewieziony do pobliskiej placówki medycznej w celu pobrania krwi. 

Aleksander Kwaśniewski ruszył ze swoją aukcją na WOŚP. Jego dar licytuje już ponad 20 osóbAleksander Kwaśniewski ruszył ze swoją aukcją na WOŚP. Jego dar licytuje już ponad 20 osóbCzytaj dalej

W wydanym przez radnego oświadczeniu, które cytuje Onet, Mazurkiewicz przyznał się publicznie, że to właśnie on jest sprawcą wypadku, do którego doszło przed Bożym Narodzeniem. 

- Faktycznie doszło z mojej winy do potrącenia starszej kobiety na pasach, za co jestem gotowy wziąć pełną odpowiedzialność. Ponownie, tym razem publicznie, chciałem przeprosić poszkodowaną. Jeszcze tego samego dnia odwiedziłem ją w szpitalu i dopytywałem o jej stan zdrowia - napisał polityk PiS. 

Badanie krwi udowodniło prawdę 

Jednocześnie mężczyzna zarzekał się, że w dniu, w którym doszło do wypadku, nie spożywał alkoholu, a alkomaty, którymi badali go policjanci, miały okazać się wadliwe. Poprosić miał więc mundurowych o przewiezienie go do szpitala w celu badania krwi. 

- Funkcjonariusze policji na miejscu zdarzenia podczas badania trzeźwości wykorzystali kilka różnych alkomatów. Każdy z nich podczas badania nie podawał wyniku, lecz wykazywały błędy. Łącznie "dmuchałem" w alkomat kilkanaście razy. W związku z tym, że wśród kilkunastu prób pojawił się wynik pozytywny, zażądałem badania krwi, które odbyło się w Szpitalu Powiatowym w Skarżysku - napisał polityk PiS. 

Wkrótce okazało się, że podejrzenia policji były prawdziwe i mężczyzna spowodował wypadek pod wpływem alkoholu

- Krew była pobierana dwie godziny po zdarzeniu. Wynik pierwszej próbki to 0,47 promila. Ponieważ te próbki były pobierane w pewnym odstępie czasowym, więc powołaliśmy biegłego, który oceni, jaka wartość alkoholu była u tego mężczyzny w momencie samego zdarzenia - powiedział w rozmowie z Onetem prokurator rejonowy w Skarżysku Tomasz Rurarz. 

Za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu osoby, która ucierpiała w wypadku z winy kierowcy będącego pod wpływem alkoholu grozić może nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: onet.pl, alkopatrol.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: