PKP. (zdj. Il. ) ; Piotr Molecki/EastNews
Źródło: (zdj. Il. ) ; Piotr Molecki/EastNews
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 8 Marca 2021

PKP wydało oświadczenie ws. polityka z niepełnosprawnością wyproszonego z pociągu

Wczoraj na oficjalnej stronie PKP przedstawiono stanowisko w sprawie zajścia, do którego doszło w pociągu IC 3512. Bawer Aondo Akaa deklaruje, że został wyrzucony z wagonu przez wzgląd na swoją niepełnosprawność. Prawda okazała się nieco inna.

  • 6 marca Bawer Aondo Akaa miał zostać wyniesiony siłą z pociągu PKP Intercity. Powodem miała być jego niepełnosprawność
  • Do zdarzenia odniosły się władze PKP wskazując, że obecność polityka doprowadziłaby do naruszenia przepisów epidemicznych. Pociąg zaś nie był dostosowany do osób z niepełnosprawnościami
  • PKP podkreśla, że zgodnie z najnowszymi regulacjami niezbędne jest zakupienie biletu przed rozpoczęciem przejazdu. Członek Prawicy Rzeczpospolitej zaś bilet chciał zakupić u konduktora

Wczoraj po godzinie 11 w mediach społecznościowych ukazał się zaskakujący wpis. Polityk z niepełnosprawnością poprosił o pilne wsparcie. Wszystko przez wzgląd na incydent, do którego doszło w pociągu PKP Intercity. "Jeżeli ktoś z Państwa właśnie teraz jedzie autem z Krakowa do Wrocławia, to bardzo proszę o pilny kontakt. Zostałem przed chwilą siłowo wyniesiony z pociągu, ponieważ obsługa nie życzyła sobie pasażera z niepełnosprawnością" - czytamy we wpisie

EDIT: Jestem już w samochodzie, w drodze do Wrocławia. Dziękuję wszystkim za pomoc. Na służbowe spotkanie zdążę :)...

Opublikowany przez Bawra Aondo-Akaa Sobota, 6 marca 2021

Władze PKP przedstawiły ważne stanowisko w sprawie incydentu

Bawer Aondo-Akaa jest członkiem niszowej partii Prawica Rzeczpospolitej. Współpracował także z partią Kukiz'15. Od lat współpracuje z fundamentalistami religijnymi, dążącymi do wdrożenia pełnego zakazu aborcji w Polsce. Mężczyzna porusza się na wózku inwalidzkim przez wzgląd na wystawienie błędnej diagnozy lekarskiej. Jest także ambasadorem konwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczącej praw osób z niepełnosprawnościami. 

Ostatecznie politykowi udało się dotrzeć do Wrocławia na czas. Internauci wywołali burzę, zarzucając PKP niewłaściwe traktowanie osób z niepełnosprawnościami. Natłok komentarzy wywołał reakcję przewoźnika, który już po kilku godzinach od zajścia przeprowadził kontrolę, a o jej wynikach poinformował w specjalnym komunikacie. Według relacji władz spółki, polityk mógł nie przedstawić swoim sympatykom prawdy. 

Kryzys epidemiczny wymusił nałożenie zasad bezpieczeństwa, które objęły między innymi transport kolejowy. W pociągach PKP Intercity nie można zająć więcej, niż połowy miejsc siedzących. Niezbędne jest zajmowanie przynajmniej co drugiego miejsca, a także zachowanie należytego odstępu. Bawer Aondo Akaa miał stawić się na miejscu już po przekroczeniu limitu osobowego. "Tym samym drużyna konduktorska nie mogła sprzedać podróżnemu biletu" - czytamy. 

Prof. Simon o Kaczyńskim: My zamykamy cmentarze, a on jedzie na groby. To publiczny striptizProf. Simon o Kaczyńskim: My zamykamy cmentarze, a on jedzie na groby. To publiczny striptizCzytaj dalej

PKP podkreśla, że zgodnie z najnowszymi regulacjami niezbędne jest zakupienie biletu przed rozpoczęciem przejazdu. Można to zrobić za pośrednictwem stronny internetowej bądź aplikacji mobilnej. Jednocześnie pasażerowie mogą zajmować dowolne miejsca w obrębie posiadanej klasy wagonu, bez względu na miejsce wskazane na zakupionym bilecie. Specjalne wytyczne obowiązują także osoby z niepełnosprawnościami.

"Osoby z niepełnosprawnością na wózku inwalidzkim, podróżujące samodzielnie lub wraz z opiekunem/przewodnikiem, rozpoczynające przejazd od stacji, na której jest czynna kasa biletowa, muszą przed wejściem do pociągu zgłosić konduktorowi zamiar przejazdu tym pociągiem" - oświadczyło PKP Intercity. Zaznaczono, że w przypadku wolnego miejsca, odprawy dokonuje konduktor, pobierający opłaty taryfowe za przejazd lub rezerwację. Podróżnicy nie ponoszą żadnych dodatkowych opłat.

Pociąg PKP nie był dostosowany dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Za bezpieczeństwo pasażerów odpowiada przewoźnik, co uniemożliwia zrealizowanie podróży na własne ryzyko. Pracownicy spółki mieli zaproponować politykowi przejazd innym pociągiem, który spełniałby narzucone wymogi. 

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: [Facebook/Bawer Aondo Akaa/PKP Intercity]