Piotr Gliński chce przeznaczyć miliony na klejnoty dla Andrzeja Dudy.. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 6 Kwietnia 2020

Polska służba zdrowia w tragicznej sytuacji. “Rzeczpospolita”: minister chce klejnotów za miliony zł dla prezydenta

Piotr Gliński chce przeznaczyć miliony na klejnoty dla Andrzeja Dudy. Wicepremier zdaje się uznawać pomysł nadania prezydentowi insygniów za uzasadniony. Czy naprawdę do tego dojdzie? A co z pieniędzmi na polską służbę zdrowia, która jest obecnie najbardziej w potrzebie? Czy nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na zakup sprzętu do walki z epidemią? Polski rząd nie przestaje zaskakiwać.

W dziejach naszego kraju, władcy - królowie i prezydenci, otrzymywali już podobne niezwykle kosztowane dary i prezenty, jak klejnoty i łańcuchy. Teraz pomysł nadania prezydentowi klejnotów wartych miliony zdaje się akceptować oraz pochwalać wicepremier i minister kultury Piotr Gliński.

Nowy, poranny raport Ministerstwa Zdrowia. Bilans ofiar śmiertelnych wciąż rośnieNowy, poranny raport Ministerstwa Zdrowia. Bilans ofiar śmiertelnych wciąż rośnieCzytaj dalej

Piotr Gliński w dobie epidemii chce przeznaczyć miliony na klejnoty dla Andrzeja Dudy?

Temat kosztownych podarunków, jak klejnoty dla prezydenta, przestaje być już ciekawostką. Za projektem w specjalnym piśmie do Senatu opowiedział się wicepremier i minister kultury, prof. Piotr Gliński.

"Należy przy tym podkreślić, że przywrócenie łańcucha przynależnego Wielkiemu Mistrzowi Orderu jest inicjatywą uzasadnioną zarówno względami historycznymi, jak i symbolicznymi" – napisał Gliński.

Taki podarunek, to bardzo kosztowny wydatek, co podkreśla Adam Orzechowski, specjalista od insygniów królewskich i autor ich rekonstrukcji. – Do kopii łańcucha potrzeba by kilograma złota, wartego ponad 200 tys., ale to tylko początek kosztów – mówi.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ponad 70-letnia staruszka miała zostać złapana przez policjantów na cmentarzu w Poznaniu. Przykra sytuacja
2. Ogromny smród spalenizny na Pradze-Południe. Co się dzieje?

– Do jego wykonania potrzeba by ośmiu dwukaratowych brylantów po 160 tys. zł za sztukę oraz cztery 3,5-karatowe po minimum 300 tys. zł za sztukę. Trudno obliczyć, ile diamentów potrzeba by do wyłożenia orła, co najmniej 10 karatów. Mówimy o wielomilionowym wydatku – dodaje ekspert.

Pismo ministra kultury i dziedzictwa narodowego trafiło do parlamentu 11 marca, czyli ok. tydzień po wybuchu epidemii w Polsce. Dziwi się temu senator KO. – Ludzie chorują, zamykane są firmy, pracownicy zostają bez środków do życia, a politycy PiS rozmawiają o złotych łańcuchach? – pyta oburzony senator KO Krzystof Brejza. – Radziłbym im, żeby zamiast brylantami zajęli się brakującymi respiratorami – dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  2. Wirusolog ujawnia, skąd tak wielki przyrost zachorowań w ostatnich dniach. Wskazuje winnych szerzenia epidemii
  3. Do Biedronki czy Lidla udaj się jak najszybciej. Niebawem może być niebezpiecznie
  4. Dyskretna, absurdalna cenzura w TVP. Wszystko wyszło na jaw
  5. Wybory odbędą się jednak latem? Przełomowe doniesienia SE w tej sprawie
  6. Pasażerowie autokaru pilnie poszukiwani. Na pokładzie był zakażony, wyjeżdżali z samego centrum

Źródło: Rzeczpospolita