. Pixabay/AnjaGhŹródło: Pixabay/AnjaGh
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 3 Lutego 2020

Poruszająca do łez historia uratowanego psa. Właściciel chciał go uśpić

Pies o imieniu Zdzich został potraktowany przez swojego właściciela jak śmieć lub przedmiot, który kiedy się zużyje czy zepsuje, można wyrzucić. W wyniku wypadku doznał ciężkiego urazu łapy, konieczna była jej amputacja. Właściciel psa stwierdził, że nie chce kaleki i że woli, żeby wobec tego pies został uśpiony. Na szczęście czworonóg został uratowany przez dobrych ludzi. Jego historia wzrusza do łez.

O niezwykle dramatycznej, ale i wzruszającej sytuacji informuje Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, który zajął się sprawą i sprawuje opiekę nad psem. Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu proszą przy tym ludzi dobrej woli o wsparcie. Poznajcie całą historię, która jednocześnie odbiera, ale i także przywraca wiarę w ludzi.

Wielu z nas nieświadomie krzywdzi te piękne zwierzęta. Zdjęcia mówią wszystkoWielu z nas nieświadomie krzywdzi te piękne zwierzęta. Zdjęcia mówią wszystkoCzytaj dalej

Pies potraktowany przez swojego właściciela jak śmieć lub zepsuty przedmiot. "Śmieciem się dla Ciebie stałem Panie, bo zostałem kaleką"

Pies Zdzich pewnego feralnego dnia w okolicach Jeleniej Góry uległ wypadkowi, prawdopodobnie wpadając w metalowe sidła. Skutkiem tego była zmiażdzona i obdarta ze skóry łapa. Resztkami sił, mimo wielkiego bólu i z kośćmi na wierzchu wrócił do domu, gdzie czekał na niego właściciel. Ten zawiózł go do weterynarza i zaproponował... jego uśmiercenie. Lekarze weterynaryjni odmówili uśpienia psa i zaproponowali amputację łapy. Takie rozwiązanie nie przypadło do gustu właścicielowi. Poszukiwany jest teraz nowy lub chociaż tymczasowy dom dla psiaka, gdyż niestety nie może liczyć na swojego właściciela.

"Śmieciem się dla Ciebie stałem Panie, bo zostałem kaleką. Chciałeś mnie uśpić, choć mogłem żyć.
Oto historia Zdzicha, który w okolicy Jeleniej Góry prawdopodobnie wpadł w metalowe sidła. W wyniku tego zdarzenia doszło do zmiażdżenia łapy i obdarcia jej ze skóry. Pomimo niewyobrażalnego bólu pies miał wolę walki - z kośćmi na wierzchu wrócił do domu, w którym czekał na niego właściciel. Co prawda postanowił on udać się ze zwierzęciem do weterynarza, jednak chciał go uśpić. Lekarze kategorycznie odmówili uśmiercenia Zdzicha i zaproponowali amputację całej łapy. Ta propozycja nie zyskała jednak aprobaty Pana „psiego życia”. Pies przecież mieszkał w kojcu. Dom, w którym zwierzę mogłoby dojść do siebie, nie jest miejscem dla niego. Pies na trzech łapach? - wykluczone...
Córka właściciela ze łzami w oczach poprosiła nas o pomoc, o znalezienie zwierzęciu nowego miejsca, w którym psiak uniknie widma śmierci. Nie zastanawiając się długo postanowiliśmy uratować Zdzicha - poprosiliśmy lekarzy o ratowanie jego życia, bez względu na koszty.
Nie możemy zrozumieć, jak można potraktować członka rodziny w tak przedmiotowy sposób. Zwierzę, które nam zaufało, dla którego byliśmy całym światem, zostało obdarte z godności, potraktowane jak nikomu niepotrzebny śmieć lub przedmiot - gdy się zepsuje, można wyrzucić. Jesteśmy przecież odpowiedzialni za istotę, którą świadomie postanowiliśmy objąć opieką. Czy dziecko również byśmy oddali, gdyby po latach nie spełniło naszych oczekiwań? Tylko przyzwoitość powstrzymuje nas od dobitnego skomentowania tego rodzaju postępowania" - oto całość wpisu, w którym opisana jest historia czworonoga, na facebookowym profilu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

"Psiak w nocy przejdzie operację amputacji całej kończyny. Zdzichu w klinice spędzi kilka dni, po czym... no właśnie - nawet nie mamy gdzie go ulokować. Nie może przecież trafić do zewnetrznego kojca. Szukamy dla trzylatka odpowiedzialnego domu tymczasowego (794-313-600) lub pomocy w opłaceniu hotelu dla zwierząt, w którym zwierzak będzie mógł dojść do siebie.
Kolejny już raz, niczym żebracy, prosimy Was o wsparcie. Tylko z Waszą pomocą jesteśmy w stanie uratować psie życie i zapewnić mu godne warunki życia. Dajcie Zdzichowi dom tymczasowy lub przekażcie darowiznę. Za każdy gest będziemy niezmiernie wdzięczni" - czytamy w dalszej części wpisu.

Zachęcamy do pomocy. Liczy się każdy grosz!

facebook.com/DIOZpl

ZOBACZ TAKŻE:

1. 500 plus do maja 2021 roku i bez dalszego planu. Program nie przynosi efektów

2. Ministerstwo Zdrowia zabiera głos. Chodzi o stan Polaków, którzy wrócili z Wuhan

3. Badania wywracają do góry nogami wszystko, co myśleliśmy o kotach. Nawet nie wiecie, jak bardzo was kochają

4. Awantura w programie na żywo. Poseł nie wytrzymał, wyszedł ze studia

5. Co się stało Sikorskiemu? Do sieci wyciekły zdjęcia

6. Będzie naprawdę niebezpiecznie. Pilny alarm dla prawie całej Polski

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco