Pies był karmiony w niewłaściwy sposób. Wstrząsająca interwencja służb.. facebook.com/namyslowskie4lapy
Źródło: facebook.com/namyslowskie4lapy
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 28 Stycznia 2020

Jedna z najbardziej przerażających interwencji ostatnich lat. Nie mieści się w głowie, czym karmili psa

Pies był karmiony w skandalicznie niewłaściwy sposób. Wstrząsająca interwencja w gminie Namysłów w woj. opolskim. Służby dostały zgłoszenie, że pies jest więziony na łańcuchu i karmiony... chipsami i ogórkami kiszonymi. Policję zawiadomili wolontariusze z Namysłowskiego Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom.

Pies więziony na łańcuchu i karmiony chipsami i ogórkami kiszonymi. Interwencja służb

Wolontariusze z Namysłowskiego Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom powiadomili opolskie służby o nieodpowiednim przetrzymywaniu i karmieniu psa. Zwierzę było więzione na łańcuchu i trzymane w metalowej klatce w koszmarnych warunkach, zaniedbane i karmione m.in. chipsami, ogórkami kiszonymi i resztkami z obiadu.

Zoo w Poznaniu uratowało nie tylko tygrysy. Niezwykła historiaZoo w Poznaniu uratowało nie tylko tygrysy. Niezwykła historiaCzytaj dalej

Dotyczyło to nie tylko jednego, a jak się okazało nawet dwóch psów. Jednak po przybyciu policjantów w kojcu był tylko jeden pies, drugi miał rzekomo uciec właścicielowi.

- „Właściciel” zrzekł się suni, która była przypięta łańcuchem w metalowej klatce. W misce miała ogórki kiszone i jakieś resztki z obiadu, z poprzednich dni również, ale dla nas wyglądało to jak zwykle wymiociny. Pełno odchodów po same kostki, po których chodziła, na których leżała, i nimi po prostu śmierdziała... - czytamy we wpisie Namysłowskiego Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom.

Suczka została odebrana właścicielowi i zabrana pod opiekę stowarzyszenia. Dzielnicowy rozmawiał z właścicielem i zobowiązał go do uprzątnięcia kojca oraz zapewnienia psu godnych warunków.

Opolskie służby za kilkanaście dni mają ponownie skontrolować miejsce i czy odpowiednie warunki zostały już spełnione przez właściciela. Policjanci sprawdzą, czy wywiązał się z obowiązków i naprawił swój błąd. To jego ostatnia szansa, bowiem jeśli tak się nie stanie, może zostać surowo ukarany. Sprawa może zostać skierowana do sądu, a właścicielowi może grozić nie tylko odebranie zwierząt już na zawsze, ale także wysoka kara grzywny lub nawet więzienie.

facebook.com/namyslowskie4lapy

facebook.com/namyslowskie4lapy

facebook.com/namyslowskie4lapy

ZOBACZ TAKŻE:

1. Przepadły pieniądze na 500 plus. Wypłaty świadczenia zagrożone

2. Kolejne podejrzenie koronawirusem w Polsce. Kobieta w szpitalu, wróciła z Chin

3. Niech nam ktoś powie, że tylko śnimy. Rozważają zakaz rozwodów w Polsce

4. Politycy chcieli przepchnąć uchwałę przeciwko LGBT. Udało się, ale pomylili skróty

5. Tadeusz Rydzyk przekroczył granicę smaku. Ordynarne słowa i groźby

6. Śmiertelna diagnoza spadła jak grom z nieba, uwielbiany aktor Polek i Polaków ciężko chory. Nie jest jedyny, który walczy