Pies odebrany pseudo-właścicielowi z Wałbrzycha.. Facebook/Dolnośląski Inspektorat Ochrony ZwierzątŹródło: Facebook/Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 26 Sierpnia 2020

Pies był przywiązany na metrowej smyczy. Oprawca znęcał się nie tylko nad nim

Pies z Wałbrzycha został bohaterem interwencji przedstawicieli Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Aktywiści uratowali suczkę rasy Husky, która była przywiązana na metrowej smyczy bez dostępu do wody i pokarmu. Zwierzę nie było jedynym stworzeniem skrzywdzonym przez mężczyznę.

Dolnośląskiemu Inspektoratowi Ochrony Zwierząt udało się uratować kolejne cierpiące zwierzę. "Inspektorzy DIOZ odebrali z ul. Piłsudskiego w Wałbrzychu skrajnie zaniedbaną suczkę w typie huskiego. Zwierzę objęte było w domu rygorem - nie mogło chodzić po mieszkaniu, przywiązane było na metrowej smyczy przy samych drzwiach wejściowych do domu, bez wody i odpowiedniego pokarmu", czytamy we wpisie przedstawicieli organizacji.

Dziennikarka Dziennikarka "Pytanie na śniadanie" natychmiast wyrzucona na bruk. Ujawnia porażającą prawdę nt. pracy w TVP, nikt się nie spodziewałCzytaj dalej

Pies był w skandalicznym stanie

Inspektorzy zauważyli ogromnego guza na prawej łapie zwierzęcia. Pies był ponadto skrajnie wychudzony, cierpiał na zapalenie skóry, wyjątkowo zaawansowaną inwazję pcheł, a także przewlekłe ropne zapalenie przyzębia. Pomimo braku zgody właściciela suczka została odebrana mężczyźnie. Ten twierdził, że zwierzę jest już stare, nie warto go leczyć, a on sam całą sprawą mam po prostu "w chu**".

Co ciekawe, rodzina pseudowłaściciela wskazała, że od zawsze miał on bardzo niepokojące skłonności. Zaznaczono, że w przeszłości znęcał się on nad swoimi najbliższymi, przez co obecnie nie utrzymują z nim żadnego kontaktu.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Doniesienia i nagrania z całej Polski przerażają. Są ofiary śmiertelne i ranni
2. Tysiące Polek i Polaków dostaną dziś takiego samego SMS-a. Sytuacja jest poważna
3. Dziś Biedronka wprowadza kolejny hit do sprzedaży. Przygotuj się na kolejki

Pies imieniem Luna trafił już pod opiekę lekarza weterynarii i czeka na zabieg usunięcia guza. "Zwierzę ma wilczy apetyt i mimo ogromu krzywdy doznanej ze strony człowieka, świetnie dogaduje się z naszymi wolontariuszami i innymi pensjonariuszami", wskazali inspektorzy DIOZ. O sprawie zawiadomiono zaś prokuraturę. Mężczyźnie, któremu odebrano psa, za znęcanie się nad czworonogiem grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Co się dzieje z Moniką Olejnik? Wbiła szpile TVP, mówi o Co się dzieje z Moniką Olejnik? Wbiła szpile TVP, mówi o "wolnych mediach", nagranie obiegło siećCzytaj dalej

Osoby chcące wspomóc Lunę w walce o powrót do zdrowia mogą dokonać tego, klikając na LINK zbiórki. Kwota nie jest wielka. Nadal brakuje jednak przeszło 2 tys. zł. "Zwracamy się do Was z ogromną prośbą o pomoc w zebraniu środków na leczenie psinki. Luna po rekonwalescencji w naszym ośrodku będzie szukał nowego, kochającego domu - w którym nie będzie traktowany jak śmieć", piszą przedstawiciele organizacji. Wpłat dokonać można również tradycyjną drogą, wykonując przelew: mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761, a w tytule wpisując "Uratowana Luna".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostaniej chwili: ogromna awaria w elektrociepłowni. Pół Warszawy bez cieplej wody
  2. “Won z Mojego Miasta...”. Żona posła PiS zaatakowała dziewczynę z tęczową torebką?
  3. Zakonnica została niewyobrażalnie skrzywdzona, później odebrano jej życie. Sprawca właśnie usłyszał wyrok
  4. Podobne rolady przyrządza się jedynie na Śląsku. Jeden składnik, o którym mogłeś zapomnieć, okazuje się kluczowy
  5. Krystyna Pawłowicz nie wytrzymała. Agata Duda będzie zadowolona z podobnej "pomocy"?
  6. Zostały 4 dni, Zakopane podjęło decyzję. Wprowadzają zakaz, inaczej się nie dało

Źródło: facebook/Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt