pies. Facebook.com/Mam kota na punkcie psaŹródło: Facebook.com/Mam kota na punkcie psa
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 16 Lutego 2021

Fundacja "Mam kota na punkcie psa" uratowała psa, który zamarzał. Był pozostawiony bez jedzenia i picia przez tydzień

Pies przebywał w tragicznych warunkach w Zabrzegu (woj. śląskie). Interweniowali wolontariusze z fundacji "Mam kota na punkcie psa" i dzięki temu czworonóg przeżył.

  • Pies przebywał na dworze podczas ujemnych temperatur
  • Zwierzę było uwięzione na 1,5 metrowym łańcuchu, nie mając szans się uwolnić
  • Właścicielka psa pozostawiła go bez wody i jedzenia na tydzień

Do przykrej sytuacji doszło w Zabrzegu (woj. śląskie). Przez ujemną temperaturę woda, która znajdowała się w misce zamarzła. Czworonóg był wygłodniały, spragniony i wyziębiony.

Pies był uwięziony na łańcuchu. Nie miał wody ani jedzenia

Właścicielka psa opuściła swój dom, udając się na tygodniowy pobyt za miastem. Opiekę nad czworonogiem miała sprawować ponoć sąsiadka, jednak wg potwierdzeń strażnika miejskiego, nie były to warunki godne żadnej istoty. Z pomocą przybyli wolontariusze "Mam kota na punkcie psa" i tak naprawdę dotarli na miejsce w ostatniej chwili. Fundacja o zaistniałej sytuacji została poinformowana w ubiegłą niedzielę. Gdy działacze dotarli na miejsce, zastali widok, którego się nie spodziewali. Nagrali film, na którym widać wyziębione i przerażone zwierzę. Nie miało dostępu do żadnego jedzenia, a nawet do wody. Znajdowało się na dachu budy, ślizgając się po folii. Najprawdopodobniej w ten sposób próbowało się ogrzać. Nie wiadomo ile nie jadło i nie piło. Zamiast obroży, szyję owiniętą miało ciężkim łańcuchem. Link do wideo znajdziecie tutaj.

W akcję zaangażował się strażnik miejski, Piotr Łuszczak, który bardzo przejął się okrutnym losem psa. O makabrycznych warunkach życia czworonoga poinformowała fundację anonimowa osoba. Na miejscu znalazł się także starszy pan, który starał się trzymać zwierzę przy życiu, podrzucając mu od czasu do czasu mięsne przysmaki. Zjawił się także w czasie interwencji, co rozczuliło wolontariuszy fundacji.

Marzena Rogalska zakończyła współpracę z TVP po 12 latach. „Najtrudniejszy dzień w mojej karierze zawodowejMarzena Rogalska zakończyła współpracę z TVP po 12 latach. „Najtrudniejszy dzień w mojej karierze zawodowej"Czytaj dalej

Na zamieszczonym wideo na stronie facebookowej fundacji "Mam kota na punkcie psa", słychać pisk psa, a także pokazano otoczenie, w którym przebywał. Widok jest naprawdę smutny i ciężko uwierzyć, że to człowiek zgotował taki los bezbronnej istocie. Zwierzę odebrano na podstawie art.7.3 ustawy o ochronie zwierząt.

Podejście do istot słabszych pokazuje w pełni nasze człowieczeństwo. To nasza etyczna wizytówka. Bez względu czy mowa o człowieku czy o zwierzęciu. Sprawy tych ostatnich często są spychane jako te mniej istotne. Jeżeli jednak na to popatrzeć z punktu widzenia całkowitej ich bezbronności to właśnie tutaj trzeba dołożyć wszelkich starań, aby stanąć w ich obronie. One nie mogą tego zrobić same. My jesteśmy ich głosem! Zostawienie psa przez tydzień na krótkim łańcuchu w takich warunkach pogodowych i pod taką "opieką" jest po prostu okrutne. Pies to nie zabawka, to istota czująca i zdolna do odczuwania cierpienia - czytamy w poście zamieszczonym na fanpage'u fundacji. 

Pies obecnie przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Reksio w Bielsku-Białej. Sprawą zająć ma się Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Czechowicach-Dziedzicach i zadecyduje, czy zostanie on odebrany na stałe właścicielce. 

Na zdjęciu wyróżniającym znajdują się kadry z wideo umieszczonego na Facebooku na fanpage'u "Mam kota na punkcie psa".

Artykuły polecane przez redakcję WTV: