Pieniądze. PixabayŹródło: Pixabay
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 26 Grudnia 2019

Zalegasz z opłatami? Twoje dane mogły znaleźć się w sieci

Pieniądze, których nie wpłaciliście na czas, bądź długi, mogą sprawić, że znajdziecie się na giełdzie wierzytelności. Osoby, figurujące na niej, od lat skarżą się na legitymizujące ten proceder praktyki. RODO miało szansę mu zapobiec, ale, jak właśnie się dowiedzieliśmy, nie ma na niego wpływu.

Niedawna kontrola UODO potwierdziła, że publikowanie danych dłużników na giełdzie wierzytelności, jest zgodne z RODO. O jakich informacjach mowa? W spisie znaleźć się może nasze imię, nazwisko i miasto zamieszkania. W przypadku mniejszych miejscowości, taka ilość danych wystarcza, aby namierzyć dłużnika.

Zapomniany występ Zbigniewa Wodeckiego. Poznajecie gwiazdę, która z nim występuje?Zapomniany występ Zbigniewa Wodeckiego. Poznajecie gwiazdę, która z nim występuje?Czytaj dalej

Pieniądze nie wpłynęły na czas? Możesz trafić na listę

Na wspomnianych giełdach ogłoszenia wystawiają wierzyciele. Zazwyczaj dokonują tego za opłatą. Podają kwotę, podstawę roszczenia, cenę, za jaką chcą sprzedać wierzytelność.oraz dane osobowe (w przypadku osób fizycznych). Przed wdrożeniem RODO, Urząd Ochrony Danych Osobowych pozwalał na taką praktykę. Wiele wskazywało na to, że unijna dyrektywa będzie stała z nią w sprzeczności. Dokonana ostatnio przez urząd kontrola w firmie, zarządzającej tego typu giełdą wskazuje jednak, że nic się nie zmieni.

– Najważniejszym wnioskiem jest potwierdzenie, że na gruncie RODO prowadzenie giełdy długów jest dopuszczalne, co niektórzy próbowali kwestionować. Druga sprawa to rola administratora i procesora. UODO potwierdził, że operator giełdy wierzytelności jest tylko podmiotem przetwarzającym dane, a pełna decyzyjność leży po stronie wierzyciela, który jest administratorem. Wreszcie trzecia sprawa – podstawa prawna, czyli przyjęcie, że publiczne oferowanie wierzytelności do nabycia następuje w ramach uzasadnionego interesu administratora – cytuje Marcina Maruta, szefa zespołu ochrony danych osobowych oraz zespołu kontraktów IT w kancelarii Maruta Wachta, Dziennik Gazeta Prawna.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Mamy łzy w oczach. Ksiądz odmówił chrztu umierającego dziecka z jednego, podłego powodu

3. Powstanie film o Zenku Martyniuku. Złożymy się wszyscy

4. Przykra wiadomość od operatora na święta, internauci biją na alarm. Wyciekły dane klientów?

5. Co z PiS po odejściu Kaczyńskiego? Bliski współpracownik ujawnia

6. Ostatecznie przegrał walkę z chorobą. Rodzina przekazała smutne wieści, nie żyje Bogdan Bujak

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco