Sprawdź, czy pieniądze z PRL-u nie przyniosą ci małej fortuny. ARKADIUSZ ZIOLEK/East NewsŹródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 7 Grudnia 2020

Monety, które mogą być warte grube tysiące. Koniecznie przeszukaj stare komody i regały

Stare pieniądze rodziców oraz dziadków schowane na strychach w starych regałach mogą przynieść ze sobą realny zysk. Okazuje się, że niektóre z monet i banknotów posiadanych przez zwykłego Kowalskiego w domu warte są małą fortunę. Ekspert wyjaśnia, na co należy zwrócić uwagę. Zwróć uwagę na nietypowe numery, błędy mennicy, czy stan, w jakim znajdują się pieniądze.

  • Pieniądze z PRL osiągają na aukcjach wysokie ceny, jednak nie wszystkie monety są warte tak samo dużo
  • Numizmatyk Damian Marcina wyjaśnia na co zwrócić uwagę w czasie przeglądania rodzinnych pamiątek
  • Moneta i banknot są tym cenniejsze, w im lepszym stanie się znajdują
  • Wysoko cenione są również egzemplarze z błędami z mennicy

Okazuje się, że pieniądze mogą być warte zdecydowanie więcej, niż skazuje ich nominał. Ostatnio media przekazują sensacyjne informacje na temat kosmicznych kwot płaconych za monety oraz banknoty, które większość z nas posiada w swoich domach w sporych ilościach.

Niezbędna jest jednak informacja na temat tego, dlaczego niektóre pieniądze wzbudzają tak wielkie pożądanie u kolekcjonerów. Dzięki kilku radom oraz przykładom konkretnych aukcji będziesz wiedzieć, czy schowane przez rodziców i dziadków monety reprezentują sobą ogromną wartość.

PRL i pieniądze to bardzo intratny biznes, trzeba jednak wiedzieć, co jest warte małą fortunę

Przykra wiadomość dla Polek i Polaków. Chodzi o emerytury stażowe, wielu może być zawiedzionychPrzykra wiadomość dla Polek i Polaków. Chodzi o emerytury stażowe, wielu może być zawiedzionychCzytaj dalej

Od jakiegoś czasu w sieci pojawiają się sensacyjne wiadomości, na temat tego, że pieniądze z PRL-u trafiają na aukcje i osiągają tam niebotyczne kwoty. Nie jest to kłamstwem, jednak nie wszystkie monety mogą liczyć na tak samo duże zainteresowanie.

Kultowa już moneta "Rybak" stała się prawdziwym hitem wyszukiwarki internetowej, a ilość zapytań, jaką otrzymywały osoby zajmujące się numizmatyką, jest ogromna. Niestety nie każde 5 złotych z wizerunkiem rybaka może przynieść ze sobą zastrzyk niespodziewanej gotówki. O tym, jaki egzemplarz monety zyska uznanie specjalistów możesz przeczytać >TUTAJ<

Business Insider przeprowadził rozmowę z numizmatykiem Damianem Marcinakiem, który postanowił nieco rozjaśnić kwestię tego, dlaczego tylko niektóre pieniądze z okresu PRL przedstawiają sobą tak wielką wartość.

Na rynku numizmatycznym zaszła dynamiczna zmiana, możesz zarobić fortunę

Jeszcze niedawno kolekcjonerzy nie myśleli zbyt ciepło o monetach i banknotach masowo skrywanych w domowych szufladach. Ich ilość oraz powszechność sprawiały, że nie reprezentowały zbyt wysokiej wartości, jednak kiedy zaczęły pojawiać się egzemplarze w stanie, który wskazywał, iż nie były one w powszechnym obiegu, kwoty za dobrze pieniądze zaczęły szybować.

- O wartości pieniądza stanowi przede wszystkim jego stan. Idealny, nieużywany, podbija cenę. [...] Np. słynną pięciozłotówkę bitą w latach 1958-1974, która na rewersie ma rysunek rybaka ciągnącego sieci, można sprzedać na aukcjach nawet i za 8 tys. zł, ale tylko, gdy nigdy nie była używana. Taka sama moneta pochodząca z obiegu jest natomiast sprzedawana na wagę, w cenie ok. kilkunastu złotych za kilogram - informuje w rozmowie z Business Insider Damian Marciniak.

Numizmatyk dzieli się kilkoma cennymi informacjami, które pozwolą wam bardziej świadomie przejrzeć domowe pamiątki po poprzednim ustroju. Możliwe, że macie w domu cenne pieniądze, a do tej pory nie wiedzieliście jak to sprawdzić. Jakie monety poza "Rybakiem" mogą przynieść nam spory zysk?

Damian Marciniak wskazuje, że nawet złotówka może zasilić nasze konto kwotą od 2 do 8 tys. złotych, jednak znowu kluczem do tego, ile na niej zarobimy jest stan jaki sobą reprezentuje. W rozmowie z Business Insider przyznaje, że na niedawnych aukcjach jedna z takich monet została sprzedana za ok. 2 tys. złotych. Ten sam nominał, tyle że oceniany na 67 punktów (poprzednia moneta otrzymała 65 punktów w 70 punktowej skali) została nabyta już za 8,5 tys. złotych.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Błędy mennicy, nietypowe numery, czy okazy uchronione przed powszechnym obiegiem - właśnie za takie monety otrzymasz spore pieniądze

- Szczególnie cenne pieniądze pochodzą z emisji w latach 1944-1947, oczywiście w stanie emisyjnym. To np. seria lubelska, czyli wydrukowane w drukarni w Moskwie w 1944 r., o nominałach 50 gr, 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100 i 500 zł. W tym najwyższe nominały to zdecydowana rzadkość na rynku kolekcjonerskim - czytamy w rozmowie numizmatyka z portalem Business Insider. Spory zysk mogą przynieść również pieniądze określane, jako "buble drukarskie", tutaj mowa o banknotach.

- Chodzi o banknoty, w których brakuje jednego koloru lub o przesuniętych elementach w druku - wyjaśnia Damian Marciniak. Jednocześnie zwraca uwagę na banknot, który nie pochodzi z PRL, a z lat 90-tych i właśnie bubel drukarski sprawia, iż osiąga na aukcjach sporą wartość. Chodzi o dwumilionowy nominał z 1992 r. z Ignacym Paderewskim

- Zamiast "konstytucyjny” pojawił się napis „konstytucyjy”. Gdy ten błąd odkryto, banknot natychmiast został wycofany z obiegu stając się atrakcją dla kolekcjonerów, którzy byli gotowi zapłacić za niego nawet 3 tys. zł - przekazuje numizmatyk na temat banknotu z serii A.

Mimo iż warto przejrzeć swoje szafy i regały w poszukiwaniu prawdziwych okazów, to oczekiwanie, że każda ze znalezionych przez nas monet osiągnie niebotyczną wartość na aukcjach jest niestety jedynie życzeniem. Niemniej zainteresowanie wartością pamiątek i przekazanie ich do profesjonalnej wyceny, może ujawnić w rodzinnych zbiorach cenną monetę, lub banknot warty prawdziwą fortunę.

Źródło Business Insider

Zobacz także w naszych serwisach: