Paweł Królikowski zmarł 27 lutego. Na pogrzebie żegnały go tłumy, ale strój jednego z przybyłych był bardzo niestosowny.. Jan Bielecki/East NewsŹródło: Jan Bielecki/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 8 Marca 2020

Przyszedł na pogrzeb Królikowskiego w dresie, spadła na niego krytyka. Fani stanęli w obronie przyjaciela artysty

Paweł Królikowski zmarł w czwartek 27 lutego w wieku 58 lat. 5 marca, czyli równo tydzień od śmierci aktora, odbył się jego pogrzeb. Paweł Królikowski spoczął na warszawskich Powązkach. Żegnały go tłumy. Nie zabrakło oczywiście gwiazd, celebrytów, kolegów z branży. Strój jednego z żałobników okazał się jednak bardzo niestosowny. Niektórzy mają problem z dostosowaniem odpowiedniego ubioru do okoliczności, a potem muszą się tłumaczyć z popełnionej gafy. Do grona takich osób należy mąż Katarzyny Skrzyneckiej. Jego wpis wiele jednak wyjaśnia.

Na pogrzebie Pawła Królikowskiego, który odbył się 5 marca, wśród tłumu żałobników pojawił się także Marcin Łopucki, mąż Katarzyny Skrzyneckiej, który wywołał sporo kontrowersji i falę negatywnych komentarzy swoim nieodpowiednim do okoliczności ubiorem. Mężczyzna bowiem pojawił się na pogrzebie w spodniach dresowych. Zszokowało to opinię publiczną.

Duda oburzony niskimi zarobkami wiceministrów. Duda oburzony niskimi zarobkami wiceministrów. "To po prostu śmieszne"Czytaj dalej

Paweł Królikowski nie żyje. Mąż Skrzyneckiej przyszedł na pogrzeb w dresie, teraz się tłumaczy

Paweł Królikowski przez wiele lat zasiadał w jury programu "Twoja twarz brzmi znajomo" z Katarzyną Skrzynecką, z którą zdążył bardzo się zżyć i której nie mogło zabraknąć na pogrzebie aktora. Jednak to nie ona przyciągnęła największą uwagę, a jej mąż.

Marcin Łopucki, mistrz świata w kulturystyce, a prywatnie mąż Katarzyny Skrzyneckiej, przyszedł na pogrzeb Pawła Królikowskiego w spodniach dresowych i sportowych butach. Teraz musi tłumaczyć się ze swojego stroju, gdyż spotkało się to z ogromną falą krytyki. Zrobił to za pośrednictwem mediów społecznościowych.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wkrótce możesz nie odwiedzić bliskich w szpitalu. Wojewoda zapowiada wysokie kary
2. Pendolino zatrzymane w Warszawie. Jeden z pasażerów zadzwonił na numer alarmowy

"Dzisiaj byłem w biegu, zabiegany, intensywny dzień... W pełni świadom, że nie mam szansy zwolnić się z pracy, by przyjść tam, gdzie sercem pragnąłbym BYĆ... Rzuciłem jednak wszystko, spontanicznie przeprosiłem podopiecznych na rehabilitacji... Z trudem udało mi się zdążyć na mszę. Przecież nikt nie ma czasu na nic w W-wie, nawet chorować. Ale jak mógłbym nie być! Wiedziałem, że powinienem być! Bo szacunek jaki żywiłem do Pawła, był... jest wielki. Nie wstydzę się moich łez. Paweł też się ich nie wstydził , gdy coś go głęboko poruszało" - czytamy na początku wpisu Marcina Łopuckiego na Instagramie.

"I nie ważne jak bardzo jesteśmy zajęci, nagle podczas mszy żałobnej, dochodzi do nas , że choroba zabrała mężczyznę w kwiecie wieku. Czynnego zawodowo, życiowo.Z planami,marzeniami.... Znienacka.Choroba może każdego z nas zaskoczyć. A zawsze się wydaje, że nas to ominie. Ubolewałem, że nie będę mógł dziś być obecny na Pożegnaniu Pawła... Musiałem zostać w pracy, prowadząc zajęcia rehabilitacyjne. Cudem udało mi się jednak wyrwać na chwilę... I nie istotne, czy "wszechwiedzący" hejterzy będą komentować jakie kto miał ubranie , nie zastanowiwszy się nawet , w jakich okolicznościach przybiegł co sił. Z serca. Paweł był mądrym i dobrym Człowiekiem. Ponad niskim hejtem. Nie potrafię dalej nic więcej napisać smutek.SMUTEK" - czytamy w dalszej części postu Marcina Łopuckiego (pisownia oryginalna).

Oświadczenie Łopuckiego sprawiło, że wielu fanów wybaczyło mu tę "wpadkę". Nie wszyscy wciąż podchodzą jednak do sprawy tak łagodnie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Smutne wiadomości z samego rana. Nie żyje jedna z największych legend sportu, jego gra inspirowała tysiące graczy
  2. Dziś uważaj za kółkiem. Policja wlepi mandat na 500 zł, a nawet odbierze prawko
  3. Usłyszał cichy płacz, dobiegający z kanału. Zareagował w ostatniej chwili
  4. W czasie ważnego spotkania Agata Duda niespodziewanie zadzwoniła do męża. Wszyscy mogli usłyszeć jego słowa
  5. Przeraźliwe znalezisko na Śląsku. Tajemnicza, zagadkowa śmierć, co mogło się wydarzyć?
  6. Pociąg w Warszawie pilnie zatrzymany. Nieoficjalnie: mogło chodzić o zakażenie chorobą, na miejscu służby

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News