Paweł Adamowicz zginął tragiczną śmiercią podczas zeszłorocznego finału WOŚP w Gdańsku. Teraz w lekceważący sposób odniósł się do jego osoby radny PiS.. facebook.com/Pawel.AdamowiczŹródło: facebook.com/Pawel.Adamowicz
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 8 Stycznia 2020

Polityk PiS kpi z Pawła Adamowicza. Miał zataić dochody

Paweł Adamowicz zginął tragiczną śmiercią podczas zeszłorocznego finału WOŚP w Gdańsku. I choć jego śmierć wstrząsnęła krajem, a większość osób wspomina go jako dobrego i poczciwego człowieka oraz wypowiada się dobrze na jego temat, szczególnie że jest osobą zmarłą, o których źle nie powinno się mówić, to jednak niektórym osobom wyraźnie brak taktu i empatii. Radny PiS miał zataić dochody, odpierając te zarzuty w skandaliczny i lekceważący sposób odniósł się do Pawła Adamowicza: "Daleko mi do zasztyletowanego samorządowca".

Lech Olszanicki, Radny PiS z powiatu złotoryjskiego, miał zataić w oświadczeniu majątkowym dochody z diet za 2018 rok. W przesłanym piśmie samorządowiec kpi z zabitego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Użył porówniania, odnosząc się do jego osoby w bardzo lekceważący i okrutny sposób.

Jurek Owsiak chwilę przed finałem ogłasza nowy cel zbiórki WOŚP. Jurek Owsiak chwilę przed finałem ogłasza nowy cel zbiórki WOŚP. "Jesteśmy z wami"Czytaj dalej

Paweł Adamowicz zaatakowany przez radnego PiS. "Daleko mi do zasztyletowanego samorządowca"

O sprawie poinformował portal 24Legnica.pl. Chodzi o nieścisłości w oświadczeniu majątkowym przewodniczącego klubu radnych PiS. Lech Olszanicki w oświadczeniu za 2018 rok nie uwzględnił bowiem dochodu z diet, które wyniosły 1657,18 złotych.

Po opublikowaniu artykułu przez portal 24Legnica.pl, radny postanowił złożyć w urzędzie skarbowym wyjaśnienia. Winą za nieścisłości obarczył oprogramowanie i formularz komputerowy. Lech Olszanicki nie złożył korekty swojego oświadczenia, chociaż miał taką możliwość, a zamiast tego wystosował pismo do przewodniczącego rady powiatu w Złotoryi Łukasza Horodyskiego. W piśmie tym wyraźnie nawiązuje do Pawła Adamowicza i robi to w okrutnie haniebny sposób.

"Jak widać daleko mi do zasztyletowanego samorządowca, bodajże z Gdańska, który nie wykazał 37 kont bankowych i kilkanaście nieruchomości gruntowych i niezabudowanych. Nie potrafił wykazać źródeł takiej fortuny. Obecnie jest czczony na sesji Rady Powiatu i przez totalną opozycję. Wyborcom zasztyletowanego podczas imprezy WOŚP prezydenta nie przeszkadza też majątek żony, która została nagrodzona dietą w Parlamencie Europejskim" - napisał radny PiS w swoim oświadczeniu, próbując się bronić atakując zmarłego prezydenta Gdańska.

W dalszej części pisma polityk PiS podkreśla, że jego oświadczenia majątkowe "są przejrzyste" i znane organom skarbowym.

Paweł Adamowicz składał korekty dotyczące oświadczeń majątkowych z lat 2010-2012. Jak informowała trójmiejska "Gazeta Wyborcza", prezydent Gdańska złożył u wojewody pomorskiego pięć poprawek dotyczących tych oświadczeń. Korekty uwzględniały m.in. środki, które według polityka należały do jego córek i były darowiznami od dziadków.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Zmiany w 500 plus również w 2020. Problematyczna sprawa z wnioskami może wielu wprowadzić w błąd

2. Prosty i naturalny sposób na nadciśnienie. Aby go przygotować wystarczy kilka minut

3. Anna Dymna z bardzo ważnym apelem. Nie przechodźcie obok niego obojętnie

4. Wynajmujesz mieszkanie? 2020 rok nie przynosi dobrych wieści

5. Kidawa-Błońska prosi o pomoc Jarosława Kaczyńskiego. O co chodzi?

6. Papież Franciszek ogłosi abdykację? Jest oficjalny komentarz sekretarza Benedykta XVI

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News