Paweł Adamowicz. youtube.com/Portal Miasta GdańskaŹródło: youtube.com/Portal Miasta Gdańska
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 28 Grudnia 2019

Piotr Adamowicz przerwał milczenie ws. zabójcy swojego brata

Paweł Adamowicz był wieloletnim włodarzem miasta Gdańska, uwielbianym i popieranym przez mieszkańców. Prezydent zginął w zamachu, podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jego morderca zdawał się działać zgodnie z założonym planem, o czym teraz mówi brat zmarłego.

Tragedia podczas gdańskiego finału WOŚP wstrząsnęła całym krajem. Organizator imprezy, Jurek Owsiak, był o krok od rezygnacji z uwielbianego przez miliony Polek i Polaków przedsięwzięcia. Mordeca Pawła Adamowicza, Stefan W., wykrzykiwał ze sceny obleżywe słowa na temat prezydenta.

Największe hity Zenka Martyniuka są plagiatami? Porażające podobieństwoNajwiększe hity Zenka Martyniuka są plagiatami? Porażające podobieństwoCzytaj dalej

Zamachowiec usłyszał zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Brat zamordowanego, poseł Koalicji Obywatelskiej, Piotr Adamowicz ocenił przebieg śledztwa na łamach Radia ZET.

Paweł Adamowicz zginął z rąk zamachowca. Czy Stefan W. jest poczytalny?

Piotr Adamowicz nie zauważył do tej pory większych nieprawidłowości w przebiegu śledztwa. Tym co go martwi są jednak, opinie biegłych, na temat niepoczytalności Stefana W. Wykorzystywane przez nich testy „nie posiadają polskiej akredytacji”.

– Do czego można to porównać? Można to porównać do sytuacji takiej, że oto mamy do czynienia z samochodem, który ma już kilka dobrych lat i co roku, jak wiadomo, powinniśmy się udać do stacji diagnostycznej, żeby podbić kartę wozu – przegląd techniczny. Idziemy do tejże stacji, okazuje się, że ta stacja nie ma uprawnień, a mimo to podbija papiery. Przepraszam bardzo, jeżeli się przeprowadza testy, które nie mają aktualnych akredytacji, to oznacza, że są nieważne – mówił Adamowicz.

Brat zamordowanego dostrzega premedytację w działaniu zamachowca.

– Mianowicie logiczny ciąg zdarzeń polega na tym, iż Stefan W. przed opuszczeniem zakładu karnego mówi współwięźniom, że on tu jeszcze wróci, będzie o nim jeszcze głośno, on tu wróci na dożywocie. No wyrok dożywocia wiadomo, kiedy się orzeka. Następnie Stefan W. nie zabiera z domu noża kuchennego, tylko udaje się do specjalistycznego sklepu przy ulicy Białej we Wrzeszczy, kupuje specjalny nóż bojowy. Następnie typuje ofiarę, udaje się na miejsce, po dokonaniu tego czynu wygłasza swoistego rodzaju deklarację polityczną. Jest to bardzo logiczne działanie. Czy tak postępuje schizofrenik? Ja nie wiem, ja nie jestem specjalistą. Ale lekarze, z którymi żeśmy się kontaktowali, też mieli zasadnicze wątpliwości, dlatego powiedzieli, że nie podpisaliby się pod tak sporządzoną opinią i o takiej treści - mówił na antenie Radia ZET.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. W Boże Narodzenie zmarła 15-letnia Gabrysia. Na jej leczenie Polacy uzbierali 4 miliony złotych

3. Ogłoszenie o pracę w TVP podbija sieć. Telewizja nie świeci przykładem

4. Radio Maryja histerycznie próbuje ratować Rydzyka. Przestraszył się papieża Franciszka?

5. Psiak nie miał wypadku, taki się urodził. Miał wiele szczęścia trafiając na cudownych ludzi

6. Dramat na bożonarodzeniowej mszy. 21 osób w ciężkim stanie trafiło do szpitala

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco