Patryk Vega. https://www.facebook.com/PatrykVegaOfficial/photos/p.2532023053702216/2532023053702216/?type=1&theaterŹródło: https://www.facebook.com/PatrykVegaOfficial/photos/p.2532023053702216/2532023053702216/?type=1&theater
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 24 Grudnia 2019

Patryk Vega przytulał się z Misiewiczem. Odlot reżysera

Patryk Vega w piątkowy wieczór odpowiadał na pytania internautów na facebookowym profilu Canal +. Reżyser promował serial "Polityka", swój nowy film oraz, rzecz jasna, siebie. Poruszył też temat Bartłomieja Misiewicza, wobec którego, jak twierdzi, miał wyrzuty sumienia.

Vega już jakiś czas temu zapowiadał, że jego najnowszy film dotknie tematu piłki nożnej oraz środowiska kibicowskiego. Produkcja ma nosić jakże amerykański tytuł – "Bad Boy".

– Nie było dobrego filmu o piłce od "Piłkarskiego Pokera". Inne były żenujące: 50 statystów na IV-ligowym stadionie. Ja wiem, że piłka to ważny temat w Polsce, a ja kręcę filmy tylko na ważne tematy. Prawdziwi piłkarze, Sławek Peszko i Kamil Grosicki, zagrali w moim filmie. Na razie temat mafii odszedł w siną dal. Nie zamykam się na "Kobiety mafii", ale na razie musi to poczekać. Najpierw piłka nożna – mówił Patryk Vega.

Fani otrzymali również garść informacji o "reżyserskich technikach" Vegi. – Kiedyś do aktorów i aktorek szeptałem, wywoływałem u nich stan na granicy hipnozy, bo skończyłem kurs podrywania kobiet, więc znam metody hipnotyczne. Ale teraz nie muszę tego robić, bo działa aura mojej osoby. Aktorzy już wiedzą, że ten mój film zobaczy kilka milionów widzów, więc wiedzą, że to zdeterminuje ich życie, ich całą przyszłość, więc dają z siebie wszystko i grają na adrenalinie – zapewniał reżyser "Kobiet Mafii".

Gwiazdor TzG zostanie zwolniony? Widzowie mają dośćGwiazdor TzG zostanie zwolniony? Widzowie mają dośćCzytaj dalej

Patryk Vega: nie zachowywałem się jak katolik

Vega nie uniknął odpowiedzi na temat Bartłomieja Misiewicza, sportretowanego w filmie "Polityka", z którym reżyser prowadził głośny spór.

– Rozmasowywałem polityków, którzy poczuli się dotknięci moim filmem. Miałem do siebie pretensje, jak zachowałem się wobec Bartka Misiewicza. Jestem katolikiem i zrozumiałem, że w pogoni za widownią tego filmu, za sukcesem kasowym, szedłem po trupach i nie zachowywałem się jak katolik. Na pewno go obraziłem. Więc się z nim spotkałem w pokoju hotelowym i przeprosiłem go, przytuliłem. Cieszę się, że naprawiłem tę sytuację. On opowiedział mi, jak było w areszcie.

Vega, którego, jak twierdzi, prawdziwe nazwisko to Kwoka, dał powody do radości fanom jego talentu, zapewniając, że do serii "Pitbull" będzie wracał przez długie lata, zupełnie "jak Spielberg do Indiany Jonesa". Na koniec życzył wszystkim wesołych świąt oraz doradził, by skupili się teraz na Bogu i rodzinie.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Paweł Królikowski zdradził, na co choruje? Fani przypominają jeden z jego ostatnich wywiadów

3. Zbigniew Stonoga podał się za 11-latka. Ksiądz wysłał mu okropne rzeczy

4. Okropny, seksistowski komentarz dziennikarza TVN. Powiedział go na wizji

5. Życie Tomasza Lisa było zagrożone. Dowiadujemy się dopiero teraz

6. Ostatecznie przegrał walkę z chorobą. Rodzina przekazała smutne wieści, nie żyje Bogdan Bujak

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco