Paragon z pewnej nadmorskiej knajpy wywołał burzę w sieci. Polki i Polacy są w szoku. Niestety, wiele na to wskazuje, że taniej nie będzie.. (zdj. il.) PeakpxŹródło: (zdj. il.) Peakpx
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 21 Czerwca 2020

Paragon, który zwala z nóg. Nadmorska drożyzna w Polsce nie zna granic, a właściciele nic nie zmienią. Ujawniamy

Paragon z pewnej nadmorskiej knajpy wywołał burzę w sieci. Podobnych rachunków, tzw. "paragonów grozy", za rybę nad morzem, których kwota powala na kolana, jest więcej. Polki i Polacy są w szoku, jak drogo jest w tym roku nad Bałtykiem. Tegoroczne wakacje będą ich sporo kosztowały i niestety wiele na to wskazuje, że taniej prędko nie będzie. Słowa właścicieli nadmorskich restauracji nie napawają optymizmem.

"Paragony grozy" wstrząsnęły Polkami i Polakami, którzy wybierają się w tym sezonie nad polskie morze. Ceny za wszelkie usługi oraz gastronomię mocno poszybowały w górę. Ma to m.in. związek z kryzysem, wywołanym epidemią koronawirusa. Właściciele hoteli, pensjonatów i nadmorskich restauracji oraz smażalni ryb chcą się odbić i zarobić to, co stracili, lub tracą w wyniku dbania o bezpieczeństwo klientów. Druga sprawa to inny istotny fakt, który chętnie wykorzystują. Mianowicie w tym roku nie pojedziemy na wakacje za granicę, tylko spora część z nas spędzi je nad Bałtykiem. Tym samym restauratorzy chcą zarobić na wczasowiczach, stąd podwyżki cen. I jak się okazuje, nie zanosi się na to, by trochę popuścili.

Szpital pilnie powiadomił prokuraturę. Znany polski dziennikarz zmarł w tajemniczych i budzących wątpliwości okolicznościachSzpital pilnie powiadomił prokuraturę. Znany polski dziennikarz zmarł w tajemniczych i budzących wątpliwości okolicznościachCzytaj dalej

Paragon grozy? Takich w sieci w ostatnim czasie pojawiło się dużo. A taniej nie będzie

W internecie, tuż po długim weekendzie pojawiło się mnóstwo zdjęć paragonów z przykuwającymi mocno wzrok sumami za posiłki, takie jak tradycyjna rybka. Zarówno wczasowicze, jak i internauci, nie kryli swojego zaskoczenia oraz oburzenia zaistniałą sytuacją. Jednak czy można liczyć na to, żeby ceny w nadmorskich kurortach w tym sezonie staniały? - Zdaję sobie sprawę z tego, że restauracja chce zarabiać, a ceny nad morzem nie należą do niskich. Jednak 100 zł za kawałek rybki to przesada. Można tylko pokręcić głową - przyznał z żalem pan Paweł dla WP kilka dni temu. Był on jednym z wielu pokrzywdzonych turystów, którzy dzielili się w sieci swoimi przykrymi doświadczeniami.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wielki strajk, ludzie wyszli na ulice. Awantura, rozległy się krzyki: "Mamy dość. Episkopat do więzienia"
2. 3 osoby zginęły, są ranni. Są porażające nagrania, wszystko trafiło do internetu, smutne wiadomości z Wielkiej Brytanii

O sytuacji związanej z kosmicznie wysokimi cenami w popularnych nadmorskich kurortach informowaliśmy już wcześniej. Tak drogo jeszcze nie było, a prognozy ekspertów oraz słowa restauratorów nie pocieszają. Wiele na to wskazuje, że sytuacja prędko nie ulegnie zmianie. Co więcej, ma być nawet drożej.

Jedna z restauratorek udzieliła wywiadu portalowi Onet. Jej słowa i prognozy odnośnie tegorocznego sezonu letniego mówią same za siebie i nie pozostawiają złudzeń. W podobnej sytuacji oraz podobnego zdania, jak można się domyślać, jest spora część właścicieli nadmorskich knajp i smażalni ryb. - Ceny piwa, drinków i innych napojów pójdą tego lata w górę - wróży dla Onetu pani Aleksandra, która jest właścicielką jednego z nadmorskich barów w niewielkiej miejscowości w zachodniopomorskim. - Za duże piwo klienci zapłacą około 12 złotych. Ale ostateczna cena będzie zależeć od tego, za ile uda mi się kupić je w hurtowni - przyznaje.

Dochodzą do tego jeszcze koszta związane z pandemią koronawirusa i nowe zasady sanitarno-epidemiologiczne, do których trzeba się stosować. To wszystko generuje nowe wydatki. - Samoobsługa nie wchodzi w rachubę, więc będę potrzebowała więcej kelnerek, a każda z nich musi nosić maseczkę i jednorazowe rękawiczki. Do tego trzeba doliczyć również koszt zakupu większej ilości środków do dezynfekcji barowej lady, stołów i krzeseł. To wszystko wpłynie na ceny napojów, lodów i deserów. Jaki będzie ten sezon? To dla nas wielka niewiadoma. Choć sądząc po ilości ludzi, którzy przyjechali nad morze w przedłużony czerwcowy weekend, nie będzie źle - dodaje pani Aleksandra w rozmowie z Onetem. Jak widać trudno sytuacja i kryzys związany z pandemią w znacznym stopniu dotyka nas wszystkich, jednak trzeba być cierpliwym, wyrozumiałym i nie tracić nadziei na lepsze czasy.

W jednej z restauracji, do której dotarli dziennikarze WP, usłyszeli od jej właścicieli, że to normalne, że w obecnej sytuacji trudnych czasów koronawirusa, ryby drożeją (jak wszystko inne) i niestety trudno spodziewać się, żeby było taniej. - Będzie coraz drożej - przyznają pracownicy restauracji.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Ułatwienie, na które kierowcy czekali już od lat, wreszcie jest. Wielu Polaków odetchnie z ulgą
    2. Prześliczna Karolina pędziła motocyklem na solarium. Tragiczna śmierć. Nie żyje
    3. Przerażające odkrycie służb na południu Polski. Ciało było w stanie zaawansownego rozkładu
    4. Poczta Polska i absurdalny wydatek na worki za 5 mln zł? Dziwne tłumaczenia w oświadczeniu
    5. Z kranu zamiast wody popłynęło szambo. Fatalna awaria pod samą Warszawą
    6. Prezydent podpisał 1400+. Tysiące Polaków dostaną pieniądze już w czerwcu, jeden warunek

Źródło: Onet / WP

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News