Pandemia nie przeszkodziła firmie, oferującej garnki. ARKADIUSZ ZIOLEK/East NewsŹródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 16 Marca 2020

Wykorzystali starsze osoby, mimo epidemii. Trzeba nie mieć sumienia

Pandemia wymusiła na władzach wielu europejskich państw, w tym również Polski, podjęcie szeroko zakrojonych, radykalnych działań prewencyjnych. Jednym z nich jest zakaz zgromadzeń publicznych, w których uczestniczyć miałoby ponad 50 osób. Jak widać, nie każdy bierze zagrożenie na poważnie.

Jeszcze przed ogłoszeniem przez Mateusza Morawieckiego decyzji, dotyczącej zgromadzeń, organizatorzy wielu planowanych w następnych dniach i tygodniach imprez postanowili je odwołać. Należy przyznać, że Polki i Polacy w większości nie potrzebują odgórnych nakazów aby zachować dyscyplinę. Poza postawą wspomnianych organizatorów, wspomnieć należy że w całym kraju ruszyły sąsiedzkie akcje pomocy osobom starszym a ulice największych miast się wyludniły.

Ratownicy medyczni zamówili jedzenie. Na paragonie czekała na nich niespodzianka, poruszająceRatownicy medyczni zamówili jedzenie. Na paragonie czekała na nich niespodzianka, poruszająceCzytaj dalej

Niestety, od każdej reguły występują wyjątki. Tak też było w przypadku firmy, zamującej się osławioną już, niechlubną sprzedażą garnków. Nie od dziś wiadomo, że za cel swoich często niejasnych promocji biorą emerytów i emerytki.

Pandemia nie przeszkadza w prezentacji garnków

W piątek wokół stadionu Widzewa w Łodzi pojawiły się tłumy starszych osób. Okazało się, że przyciągnęła je prezentacja garnków, organizowana przez Wielkopolską firmę. Formalnie, miała ona prawo nie odwołać wydarzenia - ogłoszone właśnie tego dnia rozporządzenie premiera w życie weszło dopiero w sobotę o północy.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ratownicy medyczni zamówili jedzenie. Na paragonie czekała na nich niespodzianka, poruszające
2. Dwie osoby zerwały kwarantannę. Prokuratura wszczęła śledztwo, grozi im osiem lat więzienia

Nie zmienia to jednak faktu, że o zagrożeniu epidemiologicznym oraz szczególnej wrażliwości na nie osób starszych, wiadomo było już od wielu dni. Tymczasem telemarketerom udało się zwerbować tak dużą grupę seniorów i seniorek, że prezentację podzielono na dwie części.

– Od kilku dni staramy się maksymalnie izolować naszych zawodników, dezynfekujemy wszystko w klubie, dlatego byliśmy zaskoczeni, że po stadionie kręci się tyle obcych osób – opowiadają "Gazecie Wyborczej" pracownicy Widzewa.

Dziennikarzom nie udało się skontaktować z firmą, oferującą garnki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bartosz Bereszyński zarażony wirusem. Piłkarz zdradził jak się czuje
  2. Polaków czekają kolejne ograniczenia. Rząd bierze się za ruch między miastami
  3. Ważna decyzja premiera Morawieckiego. Nowe obostrzenia w ruchu między miastami zostają dziś wprowadzone
  4. Tragiczny apel polskiej lekarki. "Wszystkiego nam brakuje, jest nas dramatycznie mało"
  5. Bardzo niepokojące doniesienia. Minister zdrowia ujawnił, jakiej liczby zakażonych musimy się spodziewać w tym tygodniu
  6. Połączenia wewnątrz Polski zawieszone. Samoloty nie polecą, premier podjął decyzję

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News