Opozycja na własne życzenie przegrała głosowanie ws. sądów.. Wikimedia Commons
Źródło: Wikimedia Commons
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 19 Grudnia 2019

Opozycja mogła usunąć ustawę "kagańcową" ale nie przyszła do pracy. "Jaja sobie robicie"

Opozycja na własne życzenie przegrała głosowanie ws. ustawy dyscyplinującej sędziów. Mogła wygrać i odrzucić kontrowersyjny projekt Prawa i Sprawiedliwości, gdyby wszyscy posłowie opozycji przyszli tego dnia do pracy. Wobec nieobecnych wyciągnięte zostały konsekwencje - nałożono na nich kary finansowe.

Opozycja miała szansę wygrać i odrzucić projekt tzw. "ustawy kagańcowej" z dzisiejszego głosowania Sejmu. Mogła wygrać, ale tak się nie stało, gdyż część posłów po prostu nie przyszła sobie do pracy. Warto zaznaczyć, że doszło do tego dzień po protestach wobec ustawy dyscyplinującej sędziów. W tej sprawie na ulice polskich miast i pod Sejm wyszło wczoraj tysiące osób, aby pokazać swój sprzeciw.

Koszmarne zachowanie lekarza na SOR. Nie do wiary, co usłyszała pacjentkaKoszmarne zachowanie lekarza na SOR. Nie do wiary, co usłyszała pacjentkaCzytaj dalej

Opozycja na własne życzenie przegrała głosowanie ws. sądów. Nie przyszli do pracy

W czwartek o godzinie 12.30 miało odbyć się w Sejmie pierwsze czytanie projektu ustawy dyscyplinującej sędziów. Opozycja chciała jednak, by debata nie miała formy 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i ograniczonej liczby pytań, które będą mogli zadawać posłowie.

- Jedna z najważniejszych ustaw o ustroju sądów ma być w Sejmie procedowana z limitem pytań. Pan marszałek Terlecki sobie życzy, żeby cała debata trwała pięć minut, a my chcemy, żeby cała debata trwała dłużej niż 5 minut - powiedział w Sejmie Sławomir Nitras, poseł Platformy Obywatelskiej.

Jak donosi "Radio Zet", na sali plenarnej nie było aż 32 posłów PiS, więc opozycja miała spore szanse wygrać głosowanie w tej sprawie. Jednak tak się nie stało, bo nie stawiła się w Sejmie w komplecie. Do pracy nie przyszło: 10 posłów KO, 8 z Lewicy, 9 z PSL-Kukiz '15, zabrakło też dwóch z Konfederacji. Nie przyszli m.in. Magdalena Biejat czy Andrzej Rozenek z Lewicy.

Ostatecznie za tym, by były to jednak 5-minutowe oświadczenia, zagłosowało 204 posłów - 203 z PiS i jeden z Konfederacji. Przeciwko zagłosowało 195 posłów opozycji. Zabrakło 10 głosów.

- "Opozycja właśnie przegrała 195:204 głosowanie ws. trybu procedowania ustawy kagańcowej (tej w sprawie której tysiące ludzi wczoraj wyszło na ulice!). Będzie debata, 5-min wystąpienia + ograniczona liczba pytań. Można było wygrać. Tylko trzeba być w pracy" - napisał na swoim Twitterze Szymon Hołownia.

- Gdzie byli państwo posłowie, gdy miało miejsce najważniejsze, jak dotąd, głosowanie w tej kadencji Sejmu ws. skreślenia z porządku obrad ustawy kagańcowej? Jaja sobie robicie?! Warto ich tutaj zawołać i zapytać, bo to jest jakiś skandal" – dodał z kolei Patryk Wachowiec z FOR.

Borys Budka - szef klubu KO, napisał na Twitterze, że nieobecni posłowie KO "na wniosek rzecznika dyscyplinarnego zostali ukarani przez Kolegium Klubu najwyższą karą finansową". Budka mówił w rozmowie z dziennikarzami, że kary te wynoszą 1000 złotych. Dodał, że otrzymał je "każdy, kto był w sposób nieusprawiedliwiony nieobecny".

Lewica poinformowała, że sekretarz klubu "zbiera wyjaśnienia od posłanek i posłów nieobecnych na głosowaniu wniosku ws. dzisiejszego porządku obrad". Zapowiedziano, że "będą wyciągnięte konsekwencje regulaminowe wobec tych, którzy nie mają usprawiedliwienia wynikającego z ważnych sytuacji życiowych".

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Iberion - grupa mediowa przyszłości

3. Antyfake - nowy portal fact-checkingowy grupy mediowej Iberion

4. Antyfake - walczymy z fake newsami i dezinformacją

5. Kot-cyborg. Pokrzywdzony w wypadku zwierzak dostał od lekarzy nowe życie

6. Rozpacz w rodzinie Don Vasyla. Nie ma już wyjścia