Jarosław Gowin zapowiedział nowe ograniczenia od stycznia.. Flickr.com/Piotr DrabikŹródło: Flickr.com/Piotr Drabik
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 30 Listopada 2020

Ograniczenia w wychodzeniu z domu już niebawem? Słowa wiceministra zaskakują

Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział od stycznia nowego roku ograniczenia w związku z pandemią. Mając na uwadze fakt, że niewielu Polaków będzie trzymało się rozporządzenia dotyczącego świąt oraz że wielu z nich wyruszy świętować sylwestrową noc z przyjaciółmi, rząd postanowił wprowadzić inne obostrzenia, które pozwolą na walkę z pandemią bez konsekwencji wychodzących z okresu świątecznego.

Nowe obostrzenia mają wejść w życie od początku stycznia i będą związane z poruszaniem się.

Niemoralne propozycje w Niemoralne propozycje w "Jeden z dziesięciu", zaskakujące. Interweniował sam Tadeusz Sznuk, nie powinno się wydarzyćCzytaj dalej

Kolejne ograniczenia od stycznia? Wicepremier opowiedział o zamiarach rządu

Od stycznia mają wejść w życie nowe ograniczenia, których działanie ma nadrobić możliwą falę zachorowań, która wypłynie po świętach i Nowym Roku. Mimo wprowadzenia przepisów dotyczących ograniczeń w spotkaniach świątecznych, rządzący zakładają zapewne, że nie będą one przestrzegane.

Już wcześniej zapis o ograniczeniu wigilii do 5 osób był kontrowersyjny - trzeba było go wyjaśniać i mimo że w przepisach nie ma nic o bezpośredniej karze, to wygląda na to, że każdego, kto zakazu nie przestrzega, może dosięgnąć oko i donos nieprzyjaznego sąsiada, który wezwie policję. Wtedy konsekwencje trzeba będzie ponieść. 

Podczas dzisiejszej konferencji, Jarosław Gowin zdradził parę szczegółów dotyczących sytuacji planowanych na następne tygodnie. Zapowiedział, że możliwe będzie podjęcie dodatkowych środków ograniczających od stycznia. Można z tego wywnioskować, że rząd już teraz szykuje się na skutki poluźnienia ograniczeń sanitarnych, jakie na pewno będą miały miejsce podczas świąt i Sylwestra. 

Gowin zapowiedział, że na pierwsze tygodnie stycznia zostanie najpewniej nałożone ograniczenie w przemieszczaniu się obywateli. Jak podkreślił - ma to być raczej apel niż nakaz, jednak patrząc na to, że premier Morawiecki podobnie wypowiadał się o świętach, efekt może być różny. 

Prawne ograniczenie w przemieszczaniu się nie byłoby zresztą możliwe ze względu na to, że takie rozwiązanie można wprowadzić jedynie po ustanowieniu na terenie kraju stanu wyjątkowego. Rząd jednak już nie raz ograniczał podobne możliwości, pomijając ten obowiązek. 

Przemieszczanie się obywateli - o co może chodzić?

Uczestnicy Uczestnicy "Gogglebox" oburzeni "Motelem Polska" TVP. "Poziom mojego zażenowania sięgnął zenitu"Czytaj dalej

Już jakiś czas temu wicepremier Gowin zapowiadał, że możliwe będą ograniczenia związane z przemieszczaniem się ludzi pomiędzy województwami i choć, jak zaznaczył, "na razie nikt o tym nie myśli", o tyle nie zaprzeczał, że takie działania mogą mieć miejsce w przyszłości.

Jeśli rzeczywiście ograniczenia zapowiadane przez lidera Porozumienia będą polegały na podobnym pomyśle, może się okazać, że w grę wejdą spore problemy z poruszaniem się po Polsce. Pytanie jednak, czy wprowadzone zostanie takie rozwiązanie, czy jednak będzie to jedynie nakaz o pozostaniu w domach. 

W czasie lockdownu wystąpiło wiele sytuacji, w których policja karała obywateli za zachowania niezgodne z rozporządzeniem i często kierowała sprawy do sanepidu, co oznaczało często karę w wysokości do nawet 30 000 zł. Może się okazać, że w najbliższym czasie zachowania niezgodne z rządowymi przykazami mogą nas słono kosztować.

Warto więc czekać na ostateczne komunikaty rządu w tej sprawie - zapewne o pierwszych usłyszmy w przeciągu najbliższych kilku dni lub tygodni. 

Teksty wybrane dla Ciebie:

źródło: [biznes.radiozet.pl]

Uczestniczka Uczestniczka "Rolnik szuka żony" odmówiła rolnikowi. Rodzice oburzeni, jak śmiała powiedzieć "nie"Czytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach: