Tygrysica, która doznała konwulsji w rosyjskim cyrku
Źródło:youtube/viralhog
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 1 Listopada 2019

Nigdy więcej! Apelujemy o zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach

Od kilku dni cała Polska żyje losem tygrysów przechwyconych z białoruskiej granicy. Pokazuje ona dobitnie, że obecne przepisy nie chronią zwierząt w wystarczający sposób. Ustawowy zakaz ich wykorzystywania w cyrkach powinien być jednym z fundamentów, na których budować będziemy dobrobyt zwierząt.

Przypominamy, że tygrysy, które obecnie odratowywane są w poznańskim zoo, przewożono z hodowli w Rzymie do Dagestanu. Przejechały całą Europę, by dopiero na granicy z Białorusią celnicy zatrzymali transport. Powodem nie była fatalna kondycja zwierząt (której najdobitniejszym dowodem jest fakt, iż jedno z nich zmarło) a kwestie administracyjne.

Mimo współczucia, jakie w opinii publicznej wzbudziła sytuacja tygrysów, do większości polskich miast nadal wpuszcza się cyrki, a osób czerpiących przyjemność z ich działalności nie brakuje. Do sprawy w emocjonalny sposób odniosła się ostatnio dziennikarka Polsat News, Agnieszka Gozdyra.

- Tygrysy na fałszywych papierach przejechały całą Europę. Polscy celnicy też je przepuścili. Dopiero białoruscy cofnęli, ale tylko dlatego, że nie było wizy. Takie transporty śmierci i cierpienia jeżdżą po całej Europie, bo podli ludzie zwąchali biznes, a inni ludzie nie umieją temu zapobiec. Trudno żyć, wiedząc o takim okrucieństwie - napisała na swoim Facebook`u.

Nagranie nie pozostawia złudzeń. Tygrys jest w tragicznym stanie, dołączcie do zbiórkiNagranie nie pozostawia złudzeń. Tygrys jest w tragicznym stanie, dołączcie do zbiórkiCzytaj dalej

Fatalna sytuacja zwierząt w cyrkach

Skąd wiemy, że zwierzęta występujące w cyrkach są krzywdzone? Widać to gołym okiem, na krążących po internecie nagraniach. Wspomnieć wystarczy, głośny film, na którym uchwycono trenera bijącego trzęsącą się w konwulsjach tygrysicę. Zdarzenie zarejestrowano w Rosji, ale tragedia dzikich zwierząt rozgrywa się również w Polsce, co potwierdza raport Fundacji Viva, ”Cyrki ze zwierzętami w Polsce“.

Dzięki niemu dowiadujemy się, że podróżujące z trupami cyrkowymi zwierzęta, często żyją na porażająco małej powierzchni. Dostają pokarm pozbawiony wartości odżywczych (niedźwiedzie karmione popcornem, czy tygrysy otrzymujące wyłącznie mięso drobiowe). Aktywistom udało się uchwycić sytuację, w których duże koty czy słonie doznawały stereotypii, charakterystycznego objawu długookresowego przebywania w zbyt małym, bądź nienaturalnym środowisku. A mówimy przecież o zwierzętach, cechujących się wyjątkowo wysokim ilorazem inteligencji, niepozbawionych uczuć.

Z raportu fundacji wynika, że przepisy dotyczące ochrony zwierząt w cyrkach są zupełnie martwe a instytucje te działają w swoistej luce prawnej. Wszystko wskazuje na to, że zwierząt nie da się uchronić przed okrucieństwem w inny sposób, niż penalizując działalność wykorzystujących je cyrków.

- Materiały zebrane przez Fundację VIVA w trakcie śledztwa ujawniły zwierzęta z kulawiznami, chorobami skóry, nieprawidłowo korygowanymi kopytani i racicami, krzywicą, zanikiem mięśni, niedoborami witaminowymi, chorobami zębów, poważnym otłuszczeniem, silną stereotypią (...) Pomieszczenia wewnętrzne zwierząt nie zapewniały możliwości ukrycia się, nie posiadały odpowiednich parametrów cieplnych i odpowiedniej wilgotności, ani nawet nie dawały możliwości swobodnego ruchu (...) Zaakceptowane scenariusze występów zawierały szereg tricków, w których zwierzęta są zmuszane do wykonywania nienaturalnych czynności, choć jest to niezgodne z przepisami i powinno wywoływać stanowczą reakcję organów nadzorczych - czytamy w podsumowaniu raportu.

Petycję, wzywającą Sejm Rzeczypospolitej Polskiej do wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach możecie znaleźć na stronie cyrkbezzwierzat.pl.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News