Przekazano smutne wiadomości, nie żyje wybitny aktor. Unsplash.com/David Tomaseti
Źródło: Unsplash.com/David Tomaseti
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 19 Października 2020

Ogromny smutek i żal, nie żyje znany i wybitny aktor. Zmarł w wieku 78 lat, fani zrozpaczeni

Informacje o tym, że nie żyje Wojciech Pszoniak, pojawiły się na Facebooku. Legendarny aktor na zawsze zapisał się na kartach polskiej kinematografii. Trudno pogodzić się z tymi tragicznymi doniesieniami.

Ksiądz Andrzej Luter opublikował wpis, gdzie przekazał, że Wojciech Pszoniak nie żyje. Informacje te wstrząsnęły wszystkimi fanami jego aktorskiego warsztatu i niesamowitego podejścia do życia. Niestety polska kultura straciła wielkiego artystę, a wpis udostępniony w mediach społecznościowych dostarcza nieco wiadomości na temat odejścia aktora.

Uwaga, dziś od rana nagła zmiana, trzeba się przygotować. Dotyczy uczniów i rodzicówUwaga, dziś od rana nagła zmiana, trzeba się przygotować. Dotyczy uczniów i rodzicówCzytaj dalej

Media obiegły ponure wiadomości: niestety nie żyje Wojciech Pszoniak

Dziś rano, w poniedziałek 19 października poinformowano, że nie żyje Wojciech Pszoniak. Aktor zmarł wcześnie rano, a wiadomości na ten temat opublikował na swoim profilu na Facebooku ksiądz Andrzej Luter. Podzielił się on poruszającymi wiadomościami i zamieścił w poście emocjonalne pożegnanie legendy polskiego kina. Nikt nie spodziewał się, że rano pojawią się tak wyjątkowo ponure informacje. Słowa, jakimi ksiądz pożegnał swojego przyjaciela, chwytają za gardło. Dzięki nim również wiadomo, w jakim stanie znajdował się Wojciech Pszoniak w ostatnich dniach swojego życia.

Strach się bać? Na mszach w strefie czerwonej seniorzy z maseczkami na brodzie, kuriozum luk w systemieStrach się bać? Na mszach w strefie czerwonej seniorzy z maseczkami na brodzie, kuriozum luk w systemieCzytaj dalej

- Dziś o 6.08 rano odszedł od nas Wielki Artysta. WOJCIECH PSZONIAK. Napisałem krótkie wspomnienie, które udostępniam. Brak słów - przeczytać można w emocjonalnym wpisie. Jednocześnie przypomniał jedną z najbardziej docenianych ról artysty w filmie Andrzeja Wajdy "Ziemia Obiecana". Nie ulega wątpliwości, że śmierć 78-letniego aktora to wyjątkowo dotkliwa strata. Młodzi wkraczający dopiero na deski teatru i przed kamerę nie będą mogli korzystać już z wieloletniego doświadczenia Wojciecha Pszoniaka, którym chętnie się dzielił. Aktor zmarł po wieloletniej walce z rakiem i to właśnie nowotwór jest bezpośrednią przyczyną tego, że Wojciech Pszoniak nie żyje. Ksiądz opublikował długie wspomnienie aktora i wyjawił, jak wyglądały jego ostatnie chwile.

DZISIAJ GRZEJE: 1.Przerażające nagranie z warszawskiego metra. Służby nie chciały zareagować, pasażerowie wzięli sprawy we własne ręce
2. Szefowa ZUS niepokojąco o emeryturach: niektóre świadczenie to 500–700 zł. Wiek emerytalny to klucz, ale to nie wszystko
3. Policja interweniowała ws. mszy świętej. Ksiądz stanie przed sądem

Ksiądz Andrzej Luter zamieścił osobiste pożegnanie Wojciecha Pszoniaka

- Niemal do samego końca w domu pod czułą i bohaterską opieką Basi, swojej wspaniałej żony. Otoczony miłością. Dzięki tej miłości mógł jakoś znieść swoje cierpienie. Ostatnie godziny musiał jednak spędzić w szpitalu. Ten cholerny rak, już nawet nie wiem czego, na końcu wydawało się, że rak wszystkiego, był bezlitosny - czytamy na stronie wiez.com.pl, gdzie ksiądz Andrzej Luter przekazał, że w poniedziałek rano odszedł ceniony aktor. Wojciech Pszoniak nie żyje, ale jego dziedzictwo oraz nieśmiertelne kreacje teatralne i filmowe, na zawsze pozostaną w pamięci pokoleń. Tak wielka strata zawsze trudna jest do zaakceptowania, lecz trudno polemizować z podstępną chorobą. To właśnie ksiądz, który poinformował o tym, że aktor nie żyje obecny był w ostatnich momentach jego życia. Ksiądz Andrzej Luter zdradził, że towarzyszył mu od kilku tygodni i obecny był również w ciągu kilku ostatnich godzin jego życia. Wojciech Pszoniak prosił o udzielenie sakramentów, jednak niemniej potrzebował rozmowy z drugą osobą. W pożegnaniu zamieszczonym w sieci przeczytać możemy, że "na dwa tygodnie przed śmiercią, (rozmowa - przyp.red.) trwała kilka godzin. Tydzień później kolejne spotkanie, ale to już było bardziej milczenie, i bezradność. Wielki aktor nie mógł już nic powiedzieć, każde słowo przychodziło mu z trudnością".

Artykuł aktualizowany na bieżąco, wkrótce więcej informacji.

Rzuciła posadę w kościele, na rzecz pracy w klubie dorosłych. Twierdzi, że nigdy nie była szczęśliwszaRzuciła posadę w kościele, na rzecz pracy w klubie dorosłych. Twierdzi, że nigdy nie była szczęśliwszaCzytaj dalej

Źródło: RMF FM