Nastolatek był fanem motoryzacji
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 19 Listopada 2019

Spełnili ostatnie marzenie 14-latka. Na jego pogrzebie pojawiły się tysiące aut

Pewien nastolatek od dziecka pasjonował się motoryzacją i wiązał z nimi swoją przyszłość. Niestety, plany te przekreśliła choroba. Chłopak w 2015 roku zachorował na nowotwór kości i po długiej walce zmarł. Na potrzebie zostało spełnione jego ostatnie życzenie.

14-letni Alec Ingram był wielkim fanem motoryzacji. Chłopak do takiego stopnia kochał sportowe samochody, że zażyczył sobie ich obecności na swoim pogrzebie. Życzenie to zostało spełnione i w tym smutnym dniu, pojawiło się aż ponad 2 tysiące aut.

Pani Krysia wiedziała, że umiera. Niezwykle przygotowała swoje ukochane kotki na własną śmierćPani Krysia wiedziała, że umiera. Niezwykle przygotowała swoje ukochane kotki na własną śmierćCzytaj dalej

Nastolatek miał jedno marzenie

O wszystkim dowiedziała się przewodnicząca amerykańskiej fundacji Sydney Soldier Always - Pani Dana Manley. Fundacja ta wspomaga młodzież w walce z nowotworami. Kobieta za pośrednictwem Facebooka zachęciła właścicieli sportowych samochodów do spełnienia ostatniego marzenia nastolatka. Do sprawy włączyły się również amerykańskie media i tak oto liczba chętnych do udziału w pogrzebie zaskoczyła wszystkich. Jest to niezwykły dowód na to, że siła Facebooka jest naprawdę potężna, a na świecie nie brakuje ludzi dobrej woli.

We wszystkim pomogła policja, która w dniu pogrzebu kierowała ruchem miasta. W pogrzebie, który odbył się 17 listopada 2019 roku, wzięło udział ponad 2100 samochodów. Były to głównie sportowe auta, z różnych lat - od starych, kultowych, do tych najnowocześniejszych.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Tego nie można cenzuralnie skomentować. Publicysta Radio Maryja ujawnił dane ofiary księdza pedofila

2. Jarosław Jakimowicz dostał pracę w TVP. Wiemy, co będzie robił

3. Chwilę przed finałem Jurek Owsiak ujawnia kulisy walki o emisję WOŚP w TVP. „Co się tam u Was dzieje?"

4. Uratowany psiak był skrajnie wychudzony. Skandaliczne zachowanie właściciela