Nagranie z brutalnej interwencji wywołało falę oburzenia w sieci. Doszło do zatrzymania mężczyzny przez ochroniarza z użyciem siły i zastosowaniem przemocy.. Facebook/Krystyna GierłowskaŹródło: Facebook/Krystyna Gierłowska
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 20 Czerwca 2020

Nieludzkie zachowanie ochroniarza wobec osoby bezdomnej, znęcał się nad nim. Skandaliczne nagranie oburzyło internautów

Nagranie z brutalnej interwencji wywołało falę oburzenia i negatywnych komentarzy w sieci. Na nagraniu widzimy moment zatrzymania nietrzeźwego mężczyzny, który prawdopodobnie jest osobą bezdomną. Zatrzymania mężczyzny i skucia go kajdankami do przystankowej ławki dokonał agresywny ochroniarz, który jednocześnie bił nietrzeźwego. Z kolei do kobiety, która postanowiła zareagować i zwracała mu uwagę, ochroniarz odnosił się w wyjątkowo wulgarny sposób. Do zdarzenia doszło w Warszawie.

- Ochroniarz dusił mężczyznę, który zasnął na przystanku autobusowym. Uderzał go pałką, użył gazu. Do interweniującej Ukrainki rzucił: "wracaj do siebie, ukraińska ku***" - relacjonuje pani Krystyna, autorka nagrania. Jednocześnie policja potwierdza, że była na miejscu, jednak zastrzega, że nie zajmuje się tą sprawą. O sprawie donosi m.in. TVN24 i dziennik "Wyborcza".

Widok grobu dziecka Eleni odbiera mowę. Po 26 latach wygląd zaskakuje, nikt się nie spodziewałWidok grobu dziecka Eleni odbiera mowę. Po 26 latach wygląd zaskakuje, nikt się nie spodziewałCzytaj dalej

Nagranie z interwencji. Brutalne zatrzymanie mężczyzny przez ochroniarza na przystanku

Autorką szokującego nagrania jest pani Krystyna Gierłowska, która udostępniła jego fragment w mediach społecznościowych. Do zdarzenia doszło w czwartek przed godz. 22 na przystanku Metro Wilanowska w Warszawie. Kobieta wsiadła tam do autobusu i czekała na jego odjazd. W tym momencie stała się świadkiem dziwnego i brutalnego zajścia. Doszło do ataku na nietrzeźwego mężczyznę przez ochroniarza, którego zachowanie, jak relacjonuje kobieta, było zdecydowanie przesadzone i zbyt agresywne, a nietrzeźwy mężczyzna był przerażony sytuacją i nawet nie był napastliwy ani nie stwarzał zagrożenia. - Wyglądał na nietrzeźwego, może nawet zasnął, ale nie zachowywał się agresywnie, nikogo nie zaczepiał - opowiada kobieta, świadek zdarzenia, dla "Wyborczej". - W pewnym momencie energicznie podszedł do niego mężczyzna w odblaskowej kamizelce z napisem "Ochrona". Uderzył go pałką i krzyczał, że ma stąd spierd… Zaatakowany mężczyzna był przytomny, ale zdezorientowany. Ochroniarz przygniótł go całym ciałem do ławki, choć ten krzyczał, że się dusi. W czasie krótkiej szamotaniny pracownik ochrony wyjął gaz pieprzowy i prysnął mężczyźnie w twarz - zrelacjonowała pani Krystyna Gierłowska dla "Wyborczej".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ksiądz bez żadnych ogródek „Wykorzystywaliśmy ślepego chłopca, było nas dziesięciu! Bóg mi wybaczy”. Najbardziej zatrważająca historia w Kościele
2. Genialna wiadomość już w pierwszy weekend wakacji. Potężne zmiany w całym kraju, nareszcie

Kobieta postanowiła zareagować i nagrać zdarzenie, a wraz z nią na ten sam krok zdecydowała się także inna kobieta, pochodzenia ukraińskiego, która była odważniejsza w tej sytuacji, a przez to została w wulgarnych słowach obrażona przez ochroniarza. - Na przystanku była też inna kobieta, sądząc po akcencie, pochodziła z Ukrainy. Kiedy zaczęła protestować przeciwko brutalności ochroniarza, ten rzucił w jej stronę: "Wracaj do siebie, ukraińska kur…". Interwencja zakończyła się tym, że ochroniarz przykuł mężczyznę kajdankami do ławki. Jego zachowanie było nieadekwatne do sytuacji. Mężczyzna na przystanku nie zakłócał spokoju przechodniów, niczego nie ukradł, nie był agresywny. W przeciwieństwie do ochroniarza, który swoją odblaskową kamizelkę oraz rangę potraktował jako pretekst do jawnego okrucieństwa - dodaje kobieta.

- Około godz. 21.40 w czwartek dostaliśmy zgłoszenie od pracownika ochrony o agresywnie zachowującym się mężczyźnie. Policjanci, którzy byli na miejscu, wysłuchali obu stron. Mężczyzna na przystanku zaprzeczył, by zachowywał się agresywnie. Wyjaśnił, że wypił za dużo alkoholu i przysnął na przystanku, a obudził go pracownik ochrony, który szturchał go pałką. Dodał, że ochroniarz użył wobec niego środków przymusu w postaci pałki, gazu i kajdanek. Policjanci poinformowali, że w związku z przekroczeniem uprawnień przez pracownika ochrony może złożyć zawiadomienie, ale podczas interwencji tego nie zrobił - informuje Robert Koniuszy z komendy rejonowej policji na Mokotowie, który potwierdza, że zdarzenie miało miejsce.

Jak udało się ustalić Gazecie Wyborczej, agresywny ochroniarz jest pracownikiem firmy ochroniarskiej Seltik, która działa na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego i ma za zadanie strzec zajezdni i parkingu "Parkuj i jedź" przy al. Wilanowskiej niedaleko metra.

Wobec ochroniarza prawdodobnie zostaną wyciągnięte konsekwencje. - Pracownik zszedł z dyżuru w piątek o godz. 7. Jeszcze nie udało nam się z nim skontaktować, ale jak tylko będzie to możliwe, przystąpimy do czynności wyjaśniających - informuje Jacek Piwnicki, pełnomocnik ds. ochrony z firmy Seltik.

Nagranie z brutalnej interwencji ochroniarza tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Aż 4 tys. zł dodatku do emerytury i to co miesiąc. Coraz więcej emerytów ma szansę się załapać
    2. Prześliczna Karolina pędziła motocyklem na solarium. Tragiczna śmierć. Nie żyje
    3. Co dalej partią Piotra Ikonowicza? "Rzeczpospolita": Zostanie zdelegalizowana
    4. Mateusz Morawiecki i coś, o czym nigdy nie mówił, wszystko wyszło na jaw. "Bili go, szantażowali, kazali kopać własny grób"
    5. TVP Info znów bezczelnie manipuluje i szczuje na LGBT+ bez żadnych oporów. Przesadzili, nie mają żadnych zasad
    6. O krok od tragedii. W Krakowie wyjątkowe zjawisko pogodowe rozerwało balon widokowy

Źródło: Gazeta Wyborcza / TVN24

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News