Tragedia z Mrągowa wreszcie ujrzy swój finał?. Twitter/KWP w OlsztynieŹródło: Twitter/KWP w Olsztynie
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 7 Stycznia 2021

Wszedł za Barbarą na klatkę schodową i nasłuchiwał, zamontował nadajnik pod jej samochodem. W końcu doszło do tragedii. Rusza proces stalkera w olsztyńskim sądzie

Tragedia z Mrągowa wreszcie ujrzy swój finał? Po dwóch latach od śmierci Barbary R. rusza proces jej mordercy i stalkera, Cezarego F. Sprawa dotyczy nie tylko zabójstwa i prześladowania, ale również nielegalnego posiadania broni oraz podsłuchiwania policyjnych radiostacji. W przeszłości mężczyzna był karany również za groźby.

  • W 2018 roku w Mrągowie została zamordowana Barbara R. Niedługo po tragedii schwytano jej mordercę i stalkera - Cezarego F.
  • Sprawa tych dwojga miała straszliwy przebieg - mężczyzna przez kilka miesięcy prześladował kobietę, a potem strzelił do niej kilka razy z broni palnej.
  • Oprócz tego Cezary F. oskarżany jest również o nielegalne posiadanie broni i podsłuchiwanie policyjnych radiostacji.

Mężczyzna już wcześniej był skazany za groźby. 

Tragedia w Mrągowie doczeka się finału? Rozpoczął się proces Cezarego F.

Prześladował ją przez kilka miesięcy. Wysyłał setki wulgarnych SMSów, w których wyzywał ją od najgorszych. Śledził ją i wystawał pod jej blokiem, a kiedy udawało mu dostać się na klatkę, stał przy drzwiach i sprawdzał, czy jest w domu. Jej i jej synom groził śmiercią już wcześniej. Telefonował do niej, a nawet założył na jej telefonie GPS, by móc ją śledzić. 

Barbara R. została zastrzelona we własnym mieszkaniu w 2018 roku, po tym, jak Cezary F. próbował się do niego dostać. Oddał osiem strzałów, w klatkę piersiową kobiety. Po zabójstwie zabrał jej telefon i kiedy dzwoniły do niej osoby z pracy, by ustalić, dlaczego następnego dnia się w niej nie pojawiła, odbierał i mówił, że to pomyłka. 

70 tys. pracowników sieci Biedronka dostało kontrowersyjny prezent. Już za 3 dni czeka ich koncert Zenka Martyniuka70 tys. pracowników sieci Biedronka dostało kontrowersyjny prezent. Już za 3 dni czeka ich koncert Zenka MartyniukaCzytaj dalej

Cezary F. mieszkał na przeciwko zamordowanej kobiety. Potrafił godzinami wystawać pod jej oknami, często próbował również dostać się do budynku, w którym mieszkała. Kiedyś, jak wynika z opowieści sąsiadów, chciał,, żeby go wpuszczono lub proponował nawet odkupienie klucza. 

- Kiedyś próbował mnie namówić, żebym dał mu kod do domofonu albo za 10 zł sprzedał klucz do drzwi na klatce. Odmówiłem i powiedziałem, żeby dał spokój pani Barbarze, bo jeszcze coś jej zrobi - zeznał w sądzie jeden z sąsiadów ofiary. 

W Sądzie Okręgowym w Olsztynie rozpoczęła się rozprawa Cezarego F. 

Trudna relacja Cezarego F. Pozostałe zarzuty

Według oskarżonego, byli kiedyś w związku. Cezary F. twierdził podczas rozprawy w olsztyńskim sądzie, że bardzo się kochali, Barbara jednak chciała uciąć tę relację. Jak twierdził, w pewnym momencie przestał nad sobą panować i zaczął prześladować dawną partnerkę. 

- Robiłem to od rana do wieczora, non stop. Nie pracowałem, nie jadłem, nie piłem. Tylko tym się zajmowałem - twierdził. 

Wersji ze związkiem zaprzeczają synowie ofiary, którzy są oskarżycielami posiłkowymi w sprawie. Nie zaprzeczają znajomości, ale mówią, że nie było to nic więcej. 

- Nie ma opcji, by F. z mamą pomieszkiwał, czy tworzył bliższą relację - zapewniali.

- Nie chciał zakończyć znajomości, osaczył naszą mamę tak, że bała się wychodzić do sklepu, kupowała w weekend z nami pięć chlebów, by w tygodniu nie musiała chodzić do sklepu. Mama tak się bała, że siedziała w domu przy zgaszonych światłach, by on nie widział, że jest akurat w mieszkaniu - dodali. 

Mimo zgłaszania sprawy wielokrotnie na policję, ta nie wszczęła postępowania. Cezary F. miał się chwalić, że ma znajomości w policji. Jedną ze spraw, o którą jest również oskarżony, to nielegalne posiadanie broni i nielegalny dostęp do policyjnej radiostacji (to prawdopodobnie pozwalało mu uniknąć policyjnych interwencji). 

- Jakbym skorzystał z pomocy psychologów, czy jakiś specjalistów, może by do tego nie doszło - zapewniał w czasie procesu podejrzany i przepraszał synów Barbary R. 

źródło: [tko.pl]

Artykuły polecane przez redakcję WTV: