Młodzieżowy Strajk Klimatyczny na wiecu Andrzeja Dudy spotkał się z przemocą. Facebook/Młodzieżowy Strajk KlimatycznyŹródło: Facebook/Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 26 Czerwca 2020

W TVP ich nie widać. Kilka metrów od Dudy rozgrywał się koszmar, młodzi ludzie byli upokarzani, molestowani i bici

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny został zaatakowany na wiecu Andrzeja Dudy przez jego zwolenników. Pokojowo nastawiona młodzież zmierzyła się z przemocą, molestowaniem oraz skandalicznymi inwektywami ze strony wyborców obecnego prezydenta Polski. Aktywiści ujawnili dla naszej redakcji swoje poruszające historie.

Międzynarodowy Strajk Klimatyczny w Polsce jest organizacją zrzeszającą głównie młodych ludzi. Często nie ukończyli oni 18. roku życia. Nie przeszkadza to im w angażowaniu się w przebieg tegorocznej kampanii prezydenckiej. Postawili przed sobą jeden, prosty cel: wymusić na politykach podjęcie działań na rzecz ratowania nas przed skutkami kryzysu klimatycznego. Okazuje się, że nie na każdym wiecu byli przyjęci z otwartymi rękoma. Jeden prosty transparent o treści "A co z klimatem?" potrafił wyprowadzić z równowagi niejednego wyborcę. Część z aktywistów ujawniła, z czym musiała zmierzyć się w ostatnich dniach.

Wyjaśnijmy, że aktywiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego przychodzą na wiece większości kandydatów na prezydenta Polski. Działacze odwiedzają polityków charakterze pokojowym, nie przerywają wystąpień, nie wznoszą kontrowersyjnych haseł, ani nie przynoszą obraźliwych transparentów. Nie uchroniło ich to przed wyzwiskami, szarpaniem, a nawet molestowaniem ze strony zwolenników Andrzeja Dudy.

Pilne orędzie tuż przed Wiadomościami TVP. Nagle na ekranie pojawiła się Elżbieta Witek, niewiarygodne słowaPilne orędzie tuż przed Wiadomościami TVP. Nagle na ekranie pojawiła się Elżbieta Witek, niewiarygodne słowaCzytaj dalej

Relacje umieszczane przez młodych działaczy dotyczą nie tylko molestowania seksualnego. Przypomnijmy, że podczas jednego z wieców Andrzeja Dudy, w Białymstoku, dorosły mężczyzna pokazywał nieletniej wulgarne gesty o podtekście erotycznym. Opisała ona swoje przeżycia dla Gazety Wyborczej. - Jeden z nich podszedł do mnie, spojrzał na moją koszulkę na ramiączkach i powiedział: "To już może w ogóle zdejmij tę koszulkę", po czym podniósł ją do góry, pokazując moją nagą pierś - relacjonuje dla GW.

Postanowiliśmy skontaktować się z innymi osobami, które również zmagały się z agresją oraz przemocą ze strony zwolenników obozu Zjednoczonej Prawicy. Przedstawili nam, z czym musieli mierzyć się podczas pokojowej walki o realizację swoich postulatów.

Kacper Lubiewski wspólnie z grupą młodzieży wziął udział w wiecu Andrzeja Dudy w Opolu. - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny jest ruchem działającym całkowicie legalnie, stosujący zasady antyprzemowoce. Nie posuwamy się nawet do tak zwanego nieposłuszeństwa obywatelskiego. Na miejscu zgromadzenia od samego początku byliśmy otwarci na dialog z policją i organizatorami. Nikogo nie biliśmy, wzywaliśmy, nikomu nie groziliśmy - tłumaczy uczestnik przedsięwzięcia.

Lubiewski przedstawił cel, jaki przyświeca młodzieżowej akcji. - Jako organizacja bierzemy udział w spotkaniach kandydatów na urząd Prezydenta RP w całej Polsce niezależnie od ich powiązań partyjnych. MSK prowadzi całą kampanię medialno-informacyjno-akcyjną. Jest celem jest sprawienie, aby polityka klimatyczna stała się priorytetem w tej kampanii. Podczas wiecu Andrzeja Dudy chcieliśmy poprzez dialog wywrzeć nacisk na podjęcie pilnych działań proklimatycznych. MSK swoje postulaty wygłaszało przed wszystkimi kandydatami w całej Polsce - wskazuje aktywista.

- Tłum był niezwykle wrogo do nas nastawiony. Już na samym początku ktoś krzyknął, że jesteśmy z opozycji, z SLD, jesteśmy komunistami, co utworzyło już pewna atmosferę, która stała się przestrzenią do dalszych wydarzeń. - dodaje. Opowiadając o skandalicznych atakach, Kacper przytoczył stanowsko Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

"Uczestnicy zgromadzenia, już na samym początku, próbowali wyrwać im transparent z rąk i go zniszczyć. Zastawiano im także drogę, aby nie byli w stanie przejść z nim dalej; podstawiono im nogi, popychano i szarpano za ubrania. Rozdzielano i otaczano, uniemożliwiając ruch. Nasza koleżanka została uderzona łokciem w twarz. [...] Wreszcie, transparent wyrwano i rzucono na ziemię, gdzie przydeptała go grupa mężczyzn. Nie słuchali oni naszych próśb o zaprzestanie tychże działań. Jeden z naszych działaczy został siłą wyciągnięty za koszulę z tłumu protestujących. Pozostałych otoczono [...] Innej aktywistce wymierzono w amoku cios w klatkę piersiową, jednego z przedstawicieli MSK uderzono gazetą, drugiego opluto" - czytamy w poruszającej relacji poszkodowanych.

- Po powrocie do domu byłem bardzo zmieszany. Po pierwsze, byłem zawiedziony, że do takich wydarzeń w ogóle doszło. Ludzie pozwolili sobie na taką butę, na taką bezpośredniość, na taką agresję. Jestem pewien, że mnóstwo z tych osób są na co dzień niezwykle miłymi ludźmi, których mija się w sklepie czy widzi na rynku. Ale tego dnia byli pełni gniewu, strachu, wściekłości, bo z jakiegoś powodu skojrzyli nas z komuną, lewakami, opozycją, przed którą trzeba Prezydenta chronić. Ci ludzie naprawdę myśleli, że walcząc z nami, walczą o Prezydenta, walczą o Polskę - wyjaśnia Lubiewski.

- Po drugie, byłem sfrustrowany, bo MSK wkłada w swoje działania naprawdę kosmiczne ilości energii i czasu, bo przecież walczymy też o przyszłość tych ludzi i ich rodzin. I gdy już myśleliśmy, że z Polską idziemy na przód, że jest coraz lepiej, to stało się coś takiego. Po trzecie, czułem się zmotywowany, żeby to nie przeszło bez echa. Coś musi się zmienić, konsekwencje muszą być wyciągnięte, a dialog rozpoczęty - opowiada.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wiadomości TVP bez skrupułów zmanipulowały jej wypowiedź. Zadziwiające sceny na antenie, jest mocna odpowiedź
2. W ciągu 4 miesięcy 200 tysięcy polskich turystów dostanie pieniądze. Nie chodzi o bon

Maria Szuster również wzięła udział w wiecu Andrzeja Dudy, w Opolu. Podobnie, jak Kacper wyjaśniła, ze Młodzieżowy Strajk Klimatyczny uczestniczy w zgromadzeniach niemal każdego kandydata na prezydenta Polski. Deklaruje, że prezydent Polski nie planuje podjęcia działań, które zapobiegłyby kryzysowi klimatycznemu. - MSK jest w pełni pokojowym ruchem. Nie łamiemy prawa, jesteśmy grupą często nieletniej młodzieży. My jedynie staliśmy z transparentem - opowiada Szuster.

- Zostaliśmy przyjęci gorzej, niż się spodziewaliśmy. Nie oczekiwaliśmy wiwatów. Już od samego początku byliśmy popychani, otaczani i oddzielani od siebie nawzajem. Stało się to, gdy ktoś rzucił hasło, że jesteśmy z opozycji. Grupa ludzi oddzieliła nas od reszty aktywistów. Uniemożliwiali nam przejście a nawet komunikację. Nazywano nas niemieckimi ubekami, peda**mi, niewyedukowanymi gów**arzami. Zostaliśmy wyproszeni przez Policję z murka, na którym staliśmy, a zapewnienia, że tłum jest agresywny i tu czujemy się bezpieczniej, nie pomogły. Niestety na wyzwiskach się nie skończyło, jeden z naszych aktywistów został opluty, drugi ciągnięty za koszulę, a ja uderzona łokciem w żebra. Nasz transparent był zasłaniany, a następnie zdeptany - deklaruje oburzona aktywistka.

- Policja była bierna, ich jedna akcja ograniczała się do wyproszenia nas z wyżej wspomnianego murka. Nasza koleżanka ze łzam w oczach przyprowadziła jednego z funkcjonariuszy do nas i pokazała, z czym się borykamy. Niestety Pan Policjant twierdził, że niczego nie widzi, a rzecznik prasowy Policji mówi, że nawet nie prosiliśmy o interwencję.Jeden z polityków PiS powiedział obecnym, że przecież nie robimy nic złego, jedynie pytamy o klimat, jednak to niestety nie pomogło. - przedstawiła Szuster.

- Czułam się zdruzgotana, zszokowana, obolała, rozczarowana. Wiedziałam, że żyję w idealistycznej bańce, ale nie spodziewałam się, że prawdziwa polityka aż tak nie dobije. Dosłownie. Ból żeber, rąk i głowy to oczywistość, jednak psychicznie było jeszcze gorzej. Jestem zawiedziona, że neutralne pytanie o klimat wywołuje tak skrajne emocje w ludziach, że starsi panowie potrafią posunąć się do takich kroków w stronę młodzieży - wskazuje dla naszej redakcji.

Skandaliczne zdarzenia miały miejsce nie tylko w Opolu. Maciej Matuszczak za pomocą mediów społecznościowych przedstawił inwektywy, którymi obrzucono działającą młodzież. "Jak dotąd w różnych miastach pojawialiśmy się na różnych wiecach wyborczych, różnych kandydatów. Zazwyczaj byliśmy przyjmowani pokojowo. [...] Tymczasem...Na wiecach PiSu już po raz CZWARTY byliśmy poniżani , obrażani i bici - 4 miasta - Opole, Białystok, Kraków, Bydgoszcz. «jesteś k*rwą», «wypier*alaj do Niemiec», «Będziesz pływała w g*wnie Trzaskowskiego», «Zamknij mordę, przestań pie**olić» - wymienia Matuszczak na Facebooku.

Młodzież zrzeszona w ramach Młodzieżowego Strajku Klimatycznego walczy o realizację ważnych postulatów proklimatycznych. Na ich stronie internetowej widzimy konkretne żądania względem prawa i Sprawiedliwości. "Wzywamy rząd polski, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną poprzez ogłoszenie stanu kryzysu klimatycznego. Kwestia kryzysu nie może być przedmiotem ideologicznych sporów - w obliczu katastrofy musimy mówić wspólnym głosem, ponad podziałami. Domagamy się zawarcia kompleksowej i aktualnej wiedzy o mechanizmach kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach edukacji [...] Żądamy by media wzięły na siebie odpowiedzialność za uświadamianie społeczeństwa o bezpośrednich zagrożeniach związanych z kryzysem klimatycznym. Wzywamy do priorytetyzacji tematu katastrofy klimatycznej w przekazie medialnym oraz posługiwania się językiem odzwierciedlającym wagę problemu" - czytamy na stronie MSK.

Warto podkreślić, że przedstawione wydarzenia są oraz będą regularnie zgłaszane organom ścigania. Aktywiści Młodzieżowego Strajku Klimatycznego oczekują wszczęcia śledztwa oraz ukarania sprawców licznych ataków.

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już ponad 3 mln Polaków korzysta z dużego ułatwienia, ty też możesz. Wystarczy jedna rzecz
  2. Wstrząsające nagranie momentu katastrofy autobusu. Widać jak spada z wiaduktu
  3. Skandaliczna manipulacja w TVP Info. Rafał Trzaskowski znów publicznie oczerniony, sytuacja, jakiej nie było
  4. Skandaliczne, znów zaostrzenie kar za aborcję? Kobiety mają dość i znów wyjdą na ulicę
  5. Druk kart wyborczych wykona prywatna firma, a nie państwowa. Zastanawiające i budzące wątpliwości kroki, o wszystkim poinformował Onet
  6. Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu. Zerwany most, płyną samochody, powódź, drogi zamieniły się w rzeki

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News