Poniedziałkowy odcinki "Milionerów" dostarczył sporo emocji. Instagram.com/ huberturbanski_officialŹródło: Instagram.com/ huberturbanski_official
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 1 Grudnia 2020

Zaszedł już bardzo daleko, kiedy trafił na zdumiewające pytanie. Uczestnik "Milionerów" musiał pozbyć się wszystkich kół ratunkowych

Niemal każdy odcinek teleturnieju "Milionerzy" przynosi ze sobą spore emocje. Nie inaczej było również tym razem. Gracz siedzący naprzeciwko Huberta Urbańskiego był zupełnie zaskoczony pytaniem, jakie pojawiło się na jego ekranie. Stanął przed trudną decyzją, a koła ratunkowe, z których skorzystał, nie dały mu jednoznacznej odpowiedzi.

  • Gracz zapytany został czym jest "kamień winny"
  • Przy pytaniu za 40 tys. złotych wykorzystał aż dwa koła ratunkowe, a i tak nie był pewien swojej odpowiedzi
  • Pan Robert postanowił zaryzykować, dzięki czemu wygrał 40 tys. złotych

Wielkie emocje w poniedziałkowym odcinku "Milionerów". Kiedy Hubert Urbański przeczytał uczestnikowi pytanie, ten nie ukrywał, że żadna z odpowiedzi nic mu nie mówi. Do wyzwania postanowił podejść spokojnie i rozłożyć je na czynniki pierwsze.

Rossmann to nie tylko kosmetyki. Specjalna propozycja tuż przed Bożym Narodzeniem, jest w czym wybieraćRossmann to nie tylko kosmetyki. Specjalna propozycja tuż przed Bożym Narodzeniem, jest w czym wybieraćCzytaj dalej

Przy pytaniu za 40 tys. złotych pan Robert zdecydował się na skorzystanie ze wszystkich dostępnych w "Milionerach" kół ratunkowych. Nawet to jednak, nie dało mu 100 proc. pewności, iż wskazana przez niego odpowiedź jest tą prawidłową. Raczej nikt bez pomocy internetu nie byłby w stanie bez problemu podać, która z widocznych na ekranie opcji jest właściwa.

Zaskakujące pytanie w "Milionerach"

Żaden śmiałek, który decyduje się na spróbowanie swoich sił w "Milionerach" nie liczy zapewne, iż TVN odda mu milion złotych zbyt łatwo. Kiedy zasiada się na fotelu w studio, często okazuje się, iż odpowiadanie na pytania zadawane przez Huberta Urbańskiego jest dużo trudniejsze na żywo, niż na wygodnej kanapie przed telewizorem.

Oczywiście reguła mówiąca, że trudne pytania to tylko takie pytania, na jakie nie znamy odpowiedzi, jest jak najbardziej prawdziwa, jednak w przypadku pana Roberta można mówić o wyjątkowym pechu względem poziomu trudności.

Gracz pierwsze trudności napotkał na pytaniu za 20 tys., gdzie skorzystał z pierwszego z trzech kół ratunkowych. Wykorzystał wtedy pytanie do publiczności, niestety już kolejne pytanie warte aż 40 tys. złotych kosztowało go dwa kolejne koła ratunkowe. Pan Robert mimo to nada, nie miał pewności, iż udzieli Hubertowi Urbańskiemu właściwej odpowiedzi.

"Milionerzy" zdecydowali zapytać zawodnika o wyjątkowo specjalistyczną rzecz i czytając pytanie, zapewne większość osób zmuszona byłaby strzelać. Hubert Urbański zapytał o to, czym jest "kamień winny".

Fantastyczne wieści, niesamowita radość Tomasza Komendy. Jego rodzina się powiększyła, jest pierwsze zdjęcieFantastyczne wieści, niesamowita radość Tomasza Komendy. Jego rodzina się powiększyła, jest pierwsze zdjęcieCzytaj dalej

Cztery możliwości, a wśród nich poprawna - uczestnik "Milionerów" zawalczył o 40 tys. złotych

Pan Robert na swoim ekranie zobaczył cztery możliwości i były to kolejno: A: to bat na dłużników; B: zwiększa objętość bitych białek; C: wydobywa się z rzek; D: to popularna planszówka. Określenie kamień winny nic mu jednak nie mówiło, zatem zdecydował się skorzystać z drugiego z trzech kół ratunkowych i poprosił Huberta Urbańskiego o losowe odrzucenie dwóch błędnych odpowiedzi, czyli kultowe "pół na pół".

Teksty wybrane dla Ciebie:

Kiedy zobaczył, iż kamień winny może być albo rzeczą zwiększającą objętość bitych jajek, lub wydobywane z rzek szczerze wyznał, że wcześniej obie te opcje odrzucił. Uczestnik "Milionerów" nie miał jednak zamiaru zrezygnować bez walki. Przy pytaniu za 40 tys. złotych wykorzystał jeszcze jedno koło ratunkowe — zadzwonił do swojego kolegi.

Widzowie TVN dowiedzieli się, że znajdujący się po drugiej stronie telefonu przyjaciel nie jest w stanie wskazać poprawnej odpowiedzi z całkowitą pewnością, jednak jego zdaniem pan Robert powinien zaznaczyć odpowiedź B, czyli "zwiększa objętość bitych jajek". Mimo braku stuprocentowego przeświadczenia, czy nie straci wszystkiego, co przed chwilą wygrał, uczestnik "Milionerów" poprosił Huberta Urbańskiego o zaznaczanie wskazanej przez kolegę odpowiedzi.

Pan Robert postanowił strzelić i nie pożałował tej decyzji

Okazało się, iż czasem ryzyko popłaca, gdyż prowadzący show TVN Hubert Urbański oświadczył, iż jest to poprawna odpowiedź i pan Robert staje się dumnym posiadaczem gwarantowanych 40 tys. złotych.

Jak podaje TVN24 kamień winny efekt uboczny leżakowania wina. W czasie, gdy trunek leżakuje w beczkach i kadziach, pojawia się charakterystyczny kamień bardzo ceniony w cukiernictwie. Często używa się go właśnie w procesie ubijania białek jaj.

Zdjęcie wyróżniające pochodzi z publicznego profilu Huberta Urbańskiego prowadzącego teleturniej "Milionerzy". Całość materiału znaleźć można pod adresem Instagram.com/ huberturbanski_official

Źródło: TVN24 / Instagram.com @huberturbanski_official

Nawet 200 zł od Millennium na zakupy. Fantastyczna akcja, na propozycjach banku skorzystają już nie tylko klienciNawet 200 zł od Millennium na zakupy. Fantastyczna akcja, na propozycjach banku skorzystają już nie tylko klienciCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach: