Mateusz Morawiecki
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 21 Listopada 2019

Mateusz Morawiecki chciał pochwalić Glińskiego. Minister raczej nie będzie wdzięczny

Mateusz Morawiecki, w wygłaszanym we wtorek expose, starał się podkreślić największe dokonania swojego rządu. Wśród osób, którym pogratulował sukcesów, wymienił Piotra Glińskiego. Minister kultury i dziedzictwa narodowego raczej nie będzie mu wdzięczny.

Mateusz Morawiecki wymieniał z mównicy sejmowej dokonania szefa resortu kultury. Premier uprzedził, że minister zaopatrzył go w rozpiskę inwestycji, które zostały, jak podkreślił, ukończone.

Polityk PiS jak Bruce Lee? Zdumiewające nagraniePolityk PiS jak Bruce Lee? Zdumiewające nagranieCzytaj dalej

- Podkreślaliście państwo, że chcecie zakończone inwestycje i w świecie kultury, żeby też jak najwięcej się tutaj działo - zaczął Morawiecki.

Później było tylko gorzej

Mateusz Morawiecki chwali Glińskiego. Sejm się śmieje

- Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej... tutaj kupiono nieruchomość. Trwa opracowanie koncepcji wystawy - powiedział niepewnym głosem premier a sala opowiedziała mu śmiechem.

- Muzeum Piaśnickie, kupiono nieruchomość, trwa gromadzenie dokumentacji. Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowie Mazowieckiej, budynek ukończony, trwają prace nad wystawą. Muzeum Ziemi Oświęcimskiej, trwa komletowanie dokumentacji - ciągnął Morawiecki a w tle słychać było coraz donośniejszy śmiech - Muzeum Sybirów w Białymstoku. Tak jest już przeznaczone wsparcie z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego - zakończył Morawiecki.

ZOBACZ TAKŻE:

1. "Jestem gotowy do walki, mam dość bycia biurokratą". Donald Tusk nie przebierał w słowach

2. Tadeusz Rydzyk uderza w Polsat i TVN. Wplata Maksymiliana Kolbe

3. Stanisław Michalkiewicz się nie wypłaci. Kolejne pismo w prokuraturze

4. Macierewicz ocenia Jakimowicza. Można dostać cukrzycy

5. Lidl przeżyje oblężenie jeszcze przed świętami. Za kilka dni do sklepów trafi prawdziwy hit

6. Tata Małgorzaty Kożuchowskiej podjął decyzję życia. Chodzi o pracę u Tadeusza Rydzyka