Marian Opania. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:MarianOpania.jpgŹródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:MarianOpania.jpg
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 5 Stycznia 2020

Rydzyk nie będzie zadowolony. Mocny wywiad z Marianem Opanią

Marian Opania udzielił wywiadu radiu TOK FM. Opowiedział w nim, że ostatnio żyje niejako poza filmowym środowiskiem. – Czwarty film z moim udziałem niestety spada. Komisja scenariuszowa go po prostu nie zatwierdza. Nie wiem, czy dlatego, że Marian Opania jest zdrajcą narodu i troszeczkę boją się o swoje stołki – mówił aktor.

– Przędę sobie swój zawód tak na boczku trochę. Czasem mi coś wychodzi, czasem nie wychodzi. Od czasu do czasu, jak ja to mówię, dotknę chmur albo zdobędę K2 zimą, ale to się dość rzadko zdarza – powiedział Opania w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. Jak zaznaczył, żyje ostatnie nieco poza środowiskiem, mimo że nakręcił w swoim życiu około 200 filmów.

– Jakoś tak się zdarzyło, że czwarty film z moim udziałem niestety spada. Komisja scenariuszowa nie zatwierdza. Nie wiem, czy dlatego, że Marian Opania jest zdrajcą narodu i troszeczkę boją się o swoje stołki, czy coś. W każdym razie przedziwna rzecz: cztery filmy, jeden serial spadły.

Zdaniem Mariana Opanii powodem takiego stanu rzeczy może być jego odmowa w sprawie propozycji zagrania Lecha Kaczyńskiego w filmie "Smoleńsk".

Agata Duda podsumowana u Rydzyka. Czarno na białymAgata Duda podsumowana u Rydzyka. Czarno na białymCzytaj dalej

Marian Opania: nie wierzę w zamach

– Lecha Kaczyńskiego bardzo lubiłem, zawsze przychodziłem do niego na opłatek. Gorzej jest z bratem. Tak bym to określił. Historia zaczęła się od odmowy zagrania w "Smoleńsku" u mojego przyjaciela Antoniego Krauzego – powiedział aktor. – Ponieważ jestem osobą myślącą, nie wierzę w żadne zamachy, wiem, że w Polsce i w Rosji był bałagan. Nie wierzę w zamach i z bólem serca musiałem Antkowi odmówić.

– W tej chwili przedziwnych hejtów nagle okazuje się, że jestem ubekiem, pedofilem, zdrajcą ojczyzny, bo poparłem Bronisława Komorowskiego – żalił się Przemysławowi Iwańczykowi.

Kolejna część jego wypowiedzi nie spodoba się zapewne Tadeuszowi Rydzykowi i Jackowi Kurskiemu. – To ja jestem prawdziwym bullterierem – jak nazwał mnie mój przyjaciel, Wiktor Zborowski – nie pan Jacek Kurski – powiedział Opania w TOK FM. – Potrafię być potwornie złośliwy. Znam swoje brzydkie cechy, ale wiem też, że jestem prawy i uczciwy, nikogo nigdy nie oszukałem, nie okradłem, nikomu nie życzę źle. Jako zwykły katolik, nie radiomaryjowiec, modliłem się za zdrowie Jarosława Kaczyńskiego.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Świadczenia idą do góry od stycznia. Nawet o 247 zł więcej miesięcznie

2. Wzmacnia serce i opóźnia starzenie się organizmu. Można ją kupić w każdym sklepie za kilka złotych

3. TVP pozywa byłego pracownika. Dziennikarz szykuje konfrontację i ujawnia druzgocące kulisy pracy w telewizji

4. Uczenie psa, by nie bał się fajerwerków we wskazany sposób to okrucieństwo. Trudno o komentarz

5. Popularny preparat ma działanie psychoaktywne. GIS ostrzega

6. Media Tadeusza Rydzyka ostro krytykują TVP. Poszło o jedną z gwiazd imprezy sylwestrowej, porażający powód ataku

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco