Marcin Prokop udzielił szczerego wywiadu. YouTube.com/tvnplŹródło: YouTube.com/tvnpl
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 26 Września 2020

Przerwał milczenie ws. tragicznych warunków pracy w TVP. Nie mieści się w głowie

Marcin Prokop od lat jest ulubieńcem widzów i wydawać, by się mogło, iż dziennikarz urodził się przed kamerą. Nie zawsze jednak był tak samo zadowolony ze swojej pracy, jak dziś. W szczerym wywiadzie zdecydował się przerwać milczenie i opowiedział o warunkach, na których pracował w Telewizji Publicznej. Relacja, jaką się podzielił to spory szok, gdyż zarówno on, jak i Dorota Wellman nie dawali po sobie niczego poznać.

Marcin Prokop to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy na polskiej scenie. Dziś już mało kto pamięta, że podwaliny pod swoją reputację stawiał on nie w TVN, a w Telewizji Publicznej. Gwiazda telewizji śniadaniowej postanowiła przerwać milczenie i w szczerej rozmowie wyznała, na jakich warunkach pracowała w TVP. Słowa Marcina Prokopa mogą być dla wielu ludzi zaskoczeniem, szczególnie gdy w pamięci odżyją wspomnienia czasów, gdy to właśnie on z Dorotą Wellman byli prowadzącymi „Pytanie na śniadanie”.

Czy Anna Jantar miała szansę przeżyć? Kulisy katastrofy sprzed lat są zaskakująceCzy Anna Jantar miała szansę przeżyć? Kulisy katastrofy sprzed lat są zaskakująceCzytaj dalej

Marcin Prokop to dziś prawdziwa gwiazda, swoje pierwsze kroki stawiał w TVP

Marcin Prokop zaczął pracę w TVN dopiero w 2007 roku. Charyzmatyczny i zabawny dziennikarz, tworzący wyjątkowy duet z Dorotą Wellman to dziś prawdopodobnie najbardziej znana para prowadzących w kraju. Mimo iż „Dzień Dobry TVN” słynie z zaskakujących roszad w szeregach gospodarzy programu śniadaniowego - tak stało się między innymi właśnie w przypadku Prokopa i Wellman - to para zapisała się w pamięci widzów, jako wyjątkowo zgrana.

Niestety, mimo iż widzowie cenią ich podejście do pracy i sposób, w jaki przedstawiają treści, Telewizja Publiczna nie traktowała ich najlepiej. Marcin Prokop w szczerej rozmowie z Pomponikiem wypowiedział się na temat tego, jak wspomina swoją pracę w TVP. Zdradził również, dlaczego zdecydował się na przejście do prywatnej stacji. Jego słowa mogą być dla wielu fanów zaskoczeniem.

Mimo tworzenia hitowego programu, nie mogli liczyć na stałą umowę

Czy istnieją jakiekolwiek pieniądze, które są w stanie zwrócić zabraną wolność Tomaszowi Komendzie? Luki polskiego systemu penitencjarnegoCzy istnieją jakiekolwiek pieniądze, które są w stanie zwrócić zabraną wolność Tomaszowi Komendzie? Luki polskiego systemu penitencjarnegoCzytaj dalej

Marcin Prokop w TVP pracował od 2004 roku. Przed kamerą czuł się swobodnie i wraz z Dorotą Wellman porywali widzów przed telewizorami, ujmując ich swoją naturalnością. Niestety władzom stacji nie wystarczało to do zaproponowania gwiazdorskiej parze, chociażby umowy o pracę na czas nieokreślony. Po latach dziennikarz wspomina, że w pewnym momencie stało się to dla nich bardzo uciążliwe i niekomfortowe.

- Pracowaliśmy tam z Dorotą kilka lat i mimo że mieliśmy status ludzi, którzy robią popularne programy, nie mieliśmy nawet stałej umowy. Nikt nas tam nie próbował zatrzymać - mówił w rozmowie z Pomponikiem Marcin Prokop. Okazuje się, że to właśnie pewność zatrudnienia była bardzo ważnym argumentem przemawiającym za pozostawieniem TVP w tyle i przeniesienie się do konkurencyjnej stacji. Brak pewności zatrudnienia nie pomaga w planowaniu życia i nie daje poczucia pewności. Takie traktowanie jednych z największych gwiazd stacji nie mogło świadczyć na korzyść Telewizji Polskiej. W dalszej rozmowie Marcin Prokop opowiedział o tym, jak przyjęto ich w momencie przejścia z wrogiego obozu.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Sieć Play została sprzedana. Co dalej z klientami?
2. Jest czego pozazdrościć - kuchnia Ewy Wachowicz odbiera mowę. Bije o głowę Gessler i Rozenek, przepiękna
3. Gwiazda programu TVN podjęła niespodziewaną decyzję. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia

Marcin Prokop nie miał w TVP stałej umowy, TVN postawiło to wykorzystać

- Propozycja z TVN-u pojawiła się w momencie, kiedy byliśmy obydwoje sfrustrowani tym, że polityka ma coraz większy wpływ na decyzje programowe. Stwierdziliśmy, że trzeba taką szansę wykorzystać i wyskoczyliśmy z pędzącego pociągu. Stacja, na której wysiedliśmy, przyjęła nas z otwartymi ramionami. Nie żałuję tej decyzji - szczerze wyznał na temat swojej motywacji Marcin Prokop. Dziennikarz, który przez lata tworzył jeden z najpopularniejszych programów śniadaniowych, przez niemal 3 lata tworzenia niemal identycznego programu w TVP i przyciągania przed telewizory całej rzeszy fanów, nie mógł spodziewać się ze strony władz stacji Telewizji Publicznej pewnej formy zatrudnienia. Dodatkowo przyznał, że w momencie, gdy zdecydował się na odejście z „Pytania na śniadanie” zarówno on, jak i Dorota Wellman mieli dość coraz mocniejszej ingerencji polityki w prezentowane treści. Widać, że nie żałuje decyzji, jaką podjął.

Zdjęcie wyróżniające to kadr z programu "Dzień Dobry TVN", dostępnego na YouTube.com/tvnpl

Źródło: Plotek

Internauci nie mogą powstrzymać śmiechu pod zdjęciem kardynała Dziwisza. Internauci nie mogą powstrzymać śmiechu pod zdjęciem kardynała Dziwisza. "Sto lat młodej parze"Czytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Chciał tylko przesunąć trochę meble w mieszkaniu. W nodze od stołu znalazł niezwykle cenny skarb
  2. Rafał Trzaskowski zwołuje sztab kryzysowy. Nagła decyzja, co się dzieje?
  3. 75-latek podał się za dziadka i wszedł do przedszkola. Później został przyłapany na zatrważającym czynie
  4. Minister może zarobić w rządzie ogromne kwoty. Co mają powiedzieć Polacy na "śmieciówkach"?
  5. Trudne, bardzo smutne chwile Donalda Tuska. Jego malutka wnuczka trafiła do szpitala, dopiero wyszło na jaw
  6. Wideo - Nietrzeźwy kierowca cysterny doprowadził do gigantycznej eksplozji kilkudziesięciu tysięcy litrów paliwa

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News